•  

    pokaż komentarz

    Mało ich wyprodukowali bo w tym samym czasie przez Serbie przeszły 2 wojny. A w 1999 w ramach demokracji NATO zbombardowało dokumentnie fabrykę, odbudowywaną ją powoli z braku kasy do 2008 kiedy to fiat ich wykupił. A wiecie co jest najlepsze że Zastava mimo wojny robiła lepsze auta niż FSO XD i mimo zbombardowania fabryki i braku pomocy ze strony zewnętrznych firm przetrwała do 2008.

    źródło: kg-apr2.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Złomnik - po totalnie bzdurnym materiale o amerykańcach, na ktorych akurat tenat cos tam wiem, ostrozniej podchodzę do informacji przez typa podawanych...

    •  

      pokaż komentarz

      @PrawdziwyRealista: to tylko program rozrywkowy, koleś regularnie trolluje i okłamuje widzow

    •  

      pokaż komentarz

      @PrawdziwyRealista: Z czystej ciekawości, mógłbyś trochę opowiedzieć o tych nieścisłościach?

    •  

      pokaż komentarz

      @kyjgel niestety nie opowie bo po obejrzeniu drugi raz filmu o amerykańcu zalapie że Tymon się zbija.

    •  

      pokaż komentarz

      @open_or_die: odpowiem, spokojnie. @Student_AWAS: @kyjgel:

      Chodzi o filmik opisujacy sprowadzanie niby zlomu z USA i jego naprawianie. Niescislosci merytoryczne jak i dawka zwyklego p?!?#@!olo wokol napraw czy realiow amerykancow w Polsce.
      Potrafie rozpoznac bekę jak i przykro mi, że " śmiem śmieć" inne zdanie niz większość ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @PrawdziwyRealista: no ale w większości tak to niestety wygląda, sprowadza się złom :/, przed złomnikiem też miałem taki pogląd na to¯\_(ツ)_/¯.

    •  

      pokaż komentarz

      @Student_AWAS: a zdradzisz skad u ciebie taki a nie inny poglad? Siedzisz w amcarach lub w imporcie? Moze naprawiasz amcary lub w jakikolwiek inny sposob mozesz mieć jakiekolwiek blade pojecie inne niz zwykle gdybanie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @PrawdziwyRealista: naprawiam i widzę co nie co. Myślę, że 80-90% US Importów miało jakąś przygodę - nawet jeżeli nie było to zbieranie z latarni to mogło to być:

      uszkodzenie silnik/skrzynii
      zalanie
      biohazard (auta po strzelaninach/auta w których ktoś popełnił samobójstwo)
      i pewnie parę innych.

      Rozumiem jeszcze, jak ktoś kupuje np Crown Victorię, czy inny typowo amerykański samochód - po co jednak do Polski sprowadzać jakieś Rabbity, klony VW/Audi na USA, skoro tego pełno w Europie? podobnie w sumie wygląda sprawa z popularnymi obecnie Fusionami AKA Mondeo.

      Sam kupuję auta z salonu, więc ten rynek używek jakoś mniej mnei dotyczy, ale z własnego doświadczenia wiem, że amerykańskie auta to często po prostu ulepy. Nie mówię o wszystkich, ale te porządne, zrobione z głową (światła) to naprawdę rzadkość.

    •  

      pokaż komentarz

      @Student_AWAS: naprawiasz amcary? Gdzie jesli mozna wiedziec? Ten swiatekbsie raczej zna wiec moze i my sie znamy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      1. A jak myslisz - z Niemiec, Włoch, Hiszpanii sprowadza sie same igly, ktore nie maja czasem skrzynie padnieta itd? Zreszta usterki wymienione przez ciebie swiadcza o niczym i zdarzaja sie o zgrozo nawet samochodom krajowym...

      2. Widzę, po twoich argumentach, że tak z reka na sercu (sam o tym wiesz ;) ) chyba jednak nie znasz realia amcarow...

      3. Sprowadza sie auta po stluczkach. Glownie. Ale wiekszosc (zdecydowana) to prpste stluczki w kontekscie naprawy. Absolutnie NIKT nie bawi sie jak w przypadku europejskich modeli we wstawianie cwiarek.

      4. Sprowadzanie Rabbitów czy tym podobne to promil promila importu aut z USA. Popularne Fusion w sensie Mondeo na USA w Europie? Chyba zartujesz...

      5.

      Sam kupuję auta z salonu, więc ten rynek używek jakoś mniej mnei dotyczy, ale z własnego doświadczenia wiem, że amerykańskie auta to często po prostu ulepy.

      Moze opisz w koncu to doswiadczenie, bo jak narazie to opisujesz tylko jakieś domysly, ktore z realiami nic wspolnego nie maja. I jeszcze to "biohazard" ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

      PS: doczytaj o problemach z rejestracja amcara i moze spytaj kogos w temacie...

    •  

      pokaż komentarz

      @PrawdziwyRealista: nie, ujawniać się nie ujawnię ;-). Kij wie, kto tu czyta :>.

      1. Oczywiście, że z zachodu Europy też ciągnie się trupy, może i nawet większe, ale to nie zmienia faktu, że te auta z USA też nie są niewiadomo w jak wspaniałym stanie. Do tego często z przygodami jak wyżej.

      2. Niby co tam jest takiego specyficznego? Ktoś na wszystkim musi zarobić i to jest to pewne.

      3. Ćwiartek może nei, ale już takie biohazardy (auto zewnętrznie i pewnie mechanicznie idealne), czy inne ciekawe rzeczy, jak auta skonfiskowane przemytnikom narkotyków itd :).

      4. Nie wiem czy taki promil, ale jak niewiele widzę typowo amerykańskich aut i siebie, to już np Fusionów, czy nawet Tucsonów, Rogue (xtrail) itp trochę jeździ.

      5. No takie doświadczenie, że przy tym po prostu robię i widzę co nie co, mam też znajomych i niestety mają podobne zdanie :).

      Jak jednak mówię - to nie jest tak, że idzie stamtąd tylko złom - ale w znacznej większości są to auta z jakąś mniejszą, czy większą historią.

      Do tego dochodzi kwestia "polonizacji" takiego auta, nieraz jest to relatywnie proste, a nie raz droga przez mękę.

    •  

      pokaż komentarz

      @PrawdziwyRealista widzisz, a ja znam kilka osób które sprowadzają złom ze stanów i sprzedają to jako stan igła :)

    •  

      pokaż komentarz

      @open_or_die: no ja bym nie chwalil sie takimi znajomymi. Zreszta ciekawi ci twoi znajomi - czy aby nie wyimaginowani? Bo wiesz... To nie jest tak, ze kuoujesz za 200 $ 3 zlomy w USA i sprzedajesz za niewiadomo ile. To soe zwyczajnie nie oplaca

      Jakie zlomy twoi znajomi sprowadzaja? Konkrety?

      @Student_AWAS:

      A gdzie zaopatrujesz sie w czesci do amcarow? Bo jednak ciezko mi uwierzyc bys robil na codzien z amcarami :)

    •  

      pokaż komentarz

      @PrawdziwyRealista: jakie konkrety? chcesz numery VIN? Czasem im się trafi amerykańskie auto i tyle, z samych amerykańskich aut ciężko byłoby chyba w PL wyżyć, choć nie twierdzę, że nie ma takich miejsc i takich warsztatów.

      Może zadam Ci krótkie pytanie - ile sprowadza się NOWYCH aut z USA?.

      Auta różne - raz nowsze, raz starsze - w stanach też różnych, ale jak mówię, większość amerykańskich aut ma jakieś przejścia/przeróbki/poprawki - głównie chodzi tu o światła, choć nie tylko.

      No na co dzień nie robię i w moich stronach nie przypominam sobie warsztatu, który naprawiałby tylko amerykańskie auta. Wiem, że dużo amerykańskich aut jeździ w Dolnośląskim, Pomorskim a także Podlaskim.

    •  

      pokaż komentarz

      @PrawdziwyRealista ostatnie sztuki co widziałem to były suvy merca po poważnych stłuczkach, mógłbym podać adres ale nie chce się ujawniać :)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Pamiętam ten samochód z katalogu Auto Świata z 98 i nawet przy Polonezie Florida wyglądała nowocześnie mimo dziesięcioletniego stażu na rynku.

    •  

      pokaż komentarz

      @kyjgel: Polonez byl przestarzaly już w momencie rozpoczęcia produkcji

    •  

      pokaż komentarz

      @caru: dokładnie, polonez to odrzucony projekt Lancii, ponieważ kasy było,, szkoda " to kupiono licencję na nadwozie a silnik i resztę wsadzo z fiata 125p( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bomboniusz1986: z Fiata 125p czyli de facto z Fiata 1300/1500 ktorego mechaniczna konstrukcja siega lat 50tych - z tych fiatow bylo wszystko lacznie z wnetrzem. Wloski 125 to juz byla zupelnie inna bajka z silnikami DOHC nowoczesnym zawieszeniem i luksusowym wnetrzem z drewniana deska i bajerami w np radiem z wysuwana elektrycznie entena i elektryka.

    •  

      pokaż komentarz

      @caru: Ale mimo to i tak mógł na Zachodzie konkurować z innymi pojazdami ze względu na bogate wyposażenie i cenę.
      Ileż można by pewnie osiągnąć przez produkcję wersji 2,0 DOHC, ucywilizowanie tylnej osi i chociaż utrzymanie jakości pierwszych serii...

      Ale taki ustrój, nic się nie poradzi...

    •  

      pokaż komentarz

      @PrinsFrans: jakie bogate wyposażenie? Co miał Polonez na rynki zachodnie czego nie miała konkurencja? Nowoczesny silnik nie przykryłby paździerzowatości wynikajacej między innymi z zawieszenia z lat 50.

    •  

      pokaż komentarz

      @caru
      @Bomboniusz1986
      @ArpeggiaVibration To była konstrukcja odpowiednia do jakości nawierzchni na polskich drogach minionej epoki i lat 90-tych. Resory i sztywny most? Bezobsługowo i komfortowo. Przedni wielowahacz i miękkie sprężyny? W połączeniu z balonowymi oponami 165R13 albo 185/70 R13 odpowiednio tłumiły dziury i wyboje. Jakość przegubów kulowych w sworzniach i końcówkach produkowanych przez Krosno była zadowalająca, dopiero od kiedy Delphi przejęło tę fabrykę zaczęli produkować dziadostwo, o współczesnych wyrobach Mototechniki po 2000 r. szkoda wspominać.

    •  

      pokaż komentarz

      @PrinsFrans Próbowali przecież z silnikiem Rovera, nomen omen bardzo nowoczesna i dynamiczna konstrukcja. Gorzej z padaniem uszczelki głowicy, ale jak się to raz a porządnie zrobi na wzmocnionej uszczelce Elringa to zapominasz o problemie, chyba że pałujesz na zimnym silniku to co innego.

    •  

      pokaż komentarz

      @caru: Był liftbackiem, miał regulowaną kolumnę kierownicy, obrotomierz, światła przeciwmgielne, grzanie tylnej szyby, tylną wycieraczkę w standardzie, poza tym miał dość dużo wskaźników: zegarek kwarcowy, wskaźnik ciśnienia oleju i temperatury cieczy chłodzącej. Jeśli ktoś w internecie pisze o bogatym wyposażeniu Poloneza, to chodzi mu właśnie o te rzeczy.
      @Eco_Driver: Każdy, kto miał do czynienia z Polonezami z Roverową szesnachą i Fiatowskim DOHC, zawsze będzie twierdził, że w FSO powinni wtedy kupić licencję na ten fiatowski silnik: do niego Polonez był przystosowany od początku i ten silnik był po prostu obiektywnie lepszy od roverowego - nie wypalał tak uszczelek pod głowicą i miał wyższą moc i pojemność skokową.

    •  

      pokaż komentarz

      @fajnyprojekt Z fiatowskim DOHC masz oczywistą rację, do tego gdyby pakowali to masowo do Poloneza to dziś na rynku byłoby do tego silnika multum części a nie tak jak teraz, że części trzeba ściągać z włoch za miliuny i prawie ich nie ma. Chodziło mi tylko o fakt, że jednak w latach 90-tych kiedy nie było nad FSO partyjnego (czyli radzieckiego) kagańca, pomyśleli o innych, nowszysch konstrukcjach jak Roverowska K-seria czy PSA XUD9.

    •  

      pokaż komentarz

      @kyjgel: Polonez to nie była złą konstrukcja i te silniki też nie były najgorsze, gorzej było z jakością wykonania silinków. Dopiero po przejęciu przez Koreańczyków FSO jakoś podniosła się znacznie i okazało się że te silniki mogą wykręcić po 250 tys. km bez generalnego remontu, wcześniej nawet kilkadziesiąt tys km było problemem.

      Co do materiałów wnętrza Polonez miał dużo lepszą ich jakość niż dzisiejsze tanie kompakty, a sama deska rozdzielcza miała coś w sobie, zwłaszcza to zielone podświetlenie i kwadratowe wskaźniki. No i wskaźnik włączonych świateł mijania coś co dzisiaj brakuje niemal w każdym samochodzie.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @caru: @Bomboniusz1986: @Eco_Driver: @fajnyprojekt: @kyjgel:
      Polonez to nie była złą konstrukcja i te silniki też nie były najgorsze, gorzej było z jakością wykonania silinków. Dopiero po przejęciu przez Koreańczyków FSO jakoś podniosła się znacznie i okazało się że te silniki mogą wykręcić po 250 tys. km bez generalnego remontu, wcześniej nawet kilkadziesiąt tys km było problemem.

      Co do materiałów wnętrza Polonez miał dużo lepszą ich jakość niż dzisiejsze tanie kompakty, a sama deska rozdzielcza miała coś w sobie, zwłaszcza to zielone podświetlenie i kwadratowe wskaźniki. No i wskaźnik włączonych świateł mijania coś co dzisiaj brakuje niemal w każdym samochodzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @franz1986: Mylisz się, jakość po przejęciu przez Daewoo pozostała na swoim miejscu: nadal trzeba było mieć farta, żeby trafić na przyzwoity egzemplarz, prosty przykład z życia - u mnie w rodzinie był Caro Plus, nówka sztuka, prosto z salonu i od samego początku wył w nim tylny most i w serwisie jakoś nie mogli sobie poradzić z tym problemem, a i silnik potrafił się różnie zachowywać, mimo, że zrobiliśmy nim tylko 97 tys. km, a wcześniej mieliśmy szerokie Caro, które zrobiło bezproblemowo 150 tys. km przy naprawdę intensywnej eksploatacji.
      Z Poloneza nie ma co robić jakiejś legendy jakości i ergonomii, to po prostu było jedno z lepszych aut komunistycznych, naprawdę udanych konstrukcji trzeba by szukać na zachodzie i w Japonii. Wnętrze Poloneza miało swoje minusy: przełączniki w dziwnych miejscach, czy owe kwadratowe wskaźniki: od patrzenia na przemian na szybkościomierz i obrotomierz można dostać rozbieżnego zeza. W szerokim Caro trochę poprawiono ergonomię, ale wnętrze Plusa to kompletna pomyłka i skaza genetyczna. A kontrolka świateł mijania służyła równocześnie do informowania o światłach pozycyjnych, poza tym przez czyjąś nieuwagę jest ona częściowo przesłonięta przez tarczę zegarka (podobnie kontrolka świateł długich).

  •  

    pokaż komentarz

    Jeżeli chodzi o przełączniki, wajchy, i deskę to podoba mi się bardziej niż w tesli ;) Czuć i słychać jak się przełącza.

Dodany przez:

avatar WszeborWlostowic dołączył
449 wykopali 14 zakopali 5.5 tys. wyświetleń
Advertisement
Joop Jump 100 ml Eau de Toilette EDT | [FUNA×九重ヒビキ×すきま] ポーション頼みで生き延びます! 第01-03巻 | Bad Times at the El Royale 2018 720p HDCAM-1XBET