•  

    pokaż komentarz

    Pewnie jak zakażą całkowitego wjazdu samochodów napędzanych silnikiem diesla ogłoszą wielki sukces. „Powietrze może nie jest lepsze, ale na pewno nie jest gorsze” ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      Pewnie jak zakażą całkowitego wjazdu samochodów napędzanych silnikiem diesla ogłoszą wielki sukces

      @vwb666: wezmą się za benzyniaki, to wypychanie szrotów do Polski i przechodzenie na elektryki

    •  

      pokaż komentarz

      @vwb666: powietrze w Niemczech jest genialne właśnie dzięki tego typu przepisom.

    •  

      pokaż komentarz

      @Itsok: juz sie boje co beda robic jak i to nic nie da.
      Moze zakaz wstepu dla ludzi z rokiem produkcji starszym niz 30 lat?

    •  

      pokaż komentarz

      Diesle trują niezależnie od normy Euro. Problem stanowi emisja rakotwórczych związków

      @szkorbutny: A ile tych i innych związków wytwarza proces spalania benzyny? Taki w silnikach turbodoładowanych gdzie temperatura spalin jest zbyt niska by wszystko dopalić?
      Skoro benzyna jest taka doskonała to skąd potrzeba montowania GPF'ów?

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever powietrze wszędzie jest genialne, bo dzięki niemu żyjemy. Z czym to niemieckie jest genialniejsze?

    •  

      pokaż komentarz

      @kobrys13: To może po prostu zakaz wjazdu dla wszystkich pojazdów z turbiną? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler Tylko wolnossące!

    •  

      pokaż komentarz

      @franciszekkimono:

      Z czym to niemieckie jest genialniejsze?

      W tym, że jest czystsze. We wspomnianym Stuttgarcie walczą o to, żeby powietrze spełniało normy, bo obecnie zdarza się, że potrafi ją przekroczyć prawie dwukrotnie.

      W Warszawie ponad dwukrotne przekroczenie normy to minimum, najczęściej przekroczona jest przynajmniej trzykrotnie ale wszyscy mają to w dupie, bo nie został przekroczony poziom alarmowy, który jest 10 razy większy niż norma.

    •  

      pokaż komentarz

      powietrze w Niemczech jest genialne właśnie dzięki tego typu przepisom.

      @miki4ever: Powietrze w Niemczech (i we Francji) jest czyste dlatego bo tam nie ogrzewają domów węglem.

      W Polsce smog jest spowodowany ogrzewaniem węglem a nie dieslami.

    •  

      pokaż komentarz

      @kobrys13 benzyniak produkuje szkodliwe NOx'y wtedy, gdy pracuje na ubogiej mieszance, czyli nigdy, mieszanki stechiometrycznej pilnuje komputer. Diesel odwrotnie do benzyniaka nie pracuje na stałej mieszance, tylko zależy ona od wciśnięcia gazu, od najuboższej do bogatej.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:

      W Polsce smog jest spowodowany ogrzewaniem węglem a nie dieslami.

      Większa część smogu jest spowodowana ogrzewaniem. Ale w komentarzach znajdziesz mój obrazek z danymi z sierpnia 2018 z Warszawy i zobaczysz, że PM też potrafią być przekroczone gdy się nie grzeje.

      Poza tym opisane NOx to głównie z diesli jest a to też jest smog, tylko innego typu.

    •  

      pokaż komentarz

      Większa część smogu jest spowodowana ogrzewaniem. Ale w komentarzach znajdziesz mój obrazek z danymi z sierpnia 2018 z Warszawy i zobaczysz, że PM też potrafią być przekroczone gdy się nie grzeje.

      Poza tym opisane NOx to głównie z diesli jest a to też jest smog, tylko innego typu.

      @janekplaskacz: Tak, oczywiście masz rację, samochody spalinowe powodują smog, NOx jest również problemem, jak również O3 generowane przez motoryzację ale obecnie największy problem to niska emisja.

      Według mnie, dopiero jak znacząco ograniczymy niską emisją to jest sens zaczynać drastyczne akcje w stylu zakazu wjazdu diesli do miasta. Póki co z samochodami trzymajmy się ogónych ram norm emisji.

      Poniżej wykres z mojego czujnika. Doskonale widać kiedy jest lato a kiedy zima. Więc ja jestem za tym, żeby w pierwszej kolejności zlikwidować główny powód pyłów a potem zajmować się kolejnymi.

      źródło: PM10.png

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:

      Według mnie, dopiero jak znacząco ograniczymy niską emisją to jest sens zaczynać drastyczne akcje w stylu zakazu wjazdu diesli do miasta

      Ale dlaczego ignorujesz NOx, które są rakotwórcze i dlaczego nie należy walczyć z oboma czynnikami na raz? Zwłaszcza w Warszawie, gdzie smog jest w dużo większej części spowodowany ruchem samochodów?

    •  

      pokaż komentarz

      @kobrys13: GPF to filtr cząstek stałych, a nie NOx.

    •  

      pokaż komentarz

      Poniżej wykres z mojego czujnika.

      @kwanty: Zauważ., że my tu mówimy o tlenkach azotu, a nie o PM-ach. To zupełnie różne rzeczy. Tlenki azotu pochodzą głównie od diesli, a pyły głównie z pieców.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz:

      Ale dlaczego ignorujesz NOx, które są rakotwórcze i dlaczego nie należy walczyć z oboma czynnikami na raz? Zwłaszcza w Warszawie, gdzie smog jest w dużo większej części spowodowany ruchem samochodów?

      @slx2000:

      Zauważ., że my tu mówimy o tlenkach azotu, a nie o PM-ach. To zupełnie różne rzeczy. Tlenki azotu pochodzą głównie od diesli, a pyły głównie z pieców.

      Nie ignoruję NOx tylko przykładam większą wagę do większych problemów. Silników wysokoprężnych nie wyeliminujesz z miasta bo nawet jak wyrzucisz wszystkie osobówki to nadal będą jeździć dostawczaki, ciężarówki i autobusy. Czyli może się okazać, że wydamy mnóstwo kasy a efekt będzie nieproporcjonalnie mały.

      Jeżeli chodzi o motoryzację to w pierwszej kolejności należy eliminować z ruchu samochody niesprawne technicznie. I to już się dzieje - na stacjach diagnostycznych zaczęli wsadzać rury do wydechu i sprawdzać czy normy są spełniane. I to nie jest fikcja, kumpel ledwo przeszedł przegląd swoim TDIkiem. Jego reakcja była taka: p??$?@@ę to, sprzedaję Octavię i kupuję benzynę żeby nie mieć problemów w przyszłości.

      Te przepisy, które mamy wystarczają żeby obniżyć zanieczyszczenie - trzeba je tylko konsekwentnie egzekwować. Smerfom zamiast nowych fotoradarów niech kupują analizatory spalin, zamiast chować się po krzakach niech jeżdżą po miastach, kontrolują kopcące samochody i eliminują je z ruchu jako niesprawne technicznie.

      Jak te sprawy wyczyścimy to dopiero wtedy wprowadzajmy zakazy wjazdu diesli do miasta. Poza tym, są silniki wysokoprężne, które mają katalizator NOx (tzw. NOx trap) nie emitują go więcej niż benzynowe, w których katalizator redukuje te związki.

      Jestem fanem motoryzacji elektrycznej, według mnie to jest przyszłość ale też wkurzają mnie reakcje władz miasta, które przy dużym smogu zimą zachęcają do korzystania z komunikacji publicznej. Przecież to jest kompletnie nielogiczne, w niczym nie pomoże, wręcz zaszkodzi ludziom którzy przesiedli się z samochodów na komunikację publiczną a pieniądze wydane w ten sposób nie trafią na redukcję przyczyny zjawiska.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:

      Nie ignoruję NOx tylko przykładam większą wagę do większych problemów.

      NOx powodują raka. To, że nie pozostawiają czarnego dymu nie zmienia faktu, że są one problemem.

      Jeżeli chodzi o motoryzację to w pierwszej kolejności należy eliminować z ruchu samochody niesprawne technicznie. I to już się dzieje - na stacjach diagnostycznych zaczęli wsadzać rury do wydechu i sprawdzać czy normy są spełniane

      To właśnie słabo wychodzi. Widzę efekty, często przez pół miasta trzeba jeździć na zamkniętym obiegu powietrza.

      Poza tym, są silniki wysokoprężne, które mają katalizator NOx (tzw. NOx trap) nie emitują go więcej niż benzynowe, w których katalizator redukuje te związki.

      Dlatego dotychczasowe podejście niemieckie jest całkiem rozsądne: rozdzielają samochody wg emisji i nie zakazują wjazdu wszystkim dieslom, tylko tym gorszym.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz:

      NOx powodują raka. To, że nie pozostawiają czarnego dymu nie zmienia faktu, że są one problemem.

      Tak jak wiele innych substancji, wliczając w to benzo(a)pireny z niskiej emisji. Liczy państwo wyda pieniędzy (czytaj: ile społeczeństwo straci swoich pieniędzy) na redukcję 1pp zachorowania związanego z tym czynnikiem.

      Wiesz... palenie papierosów powoduje o wiele więcej nowotworów niż wszystkie inne czynniki razem wzięte.

      Dlatego dotychczasowe podejście niemieckie jest całkiem rozsądne: rozdzielają samochody wg emisji i nie zakazują wjazdu wszystkim dieslom, tylko tym gorszym.

      I to jest ok. Płacisz ekstra podatek za samochód z niską normą spalania. Albo masz ekstra winietkę do wjazdu do miasta, której cena zależy od klasy spalania. To zachęci do pozbywania się starych samochodów albo przynajmniej silników wysokoprężnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Dlaczego w lipcu 2017 był taki skok w porównaniu do płaskiego 2018? Co sie stało?

    •  

      pokaż komentarz

      Ale dlaczego ignorujesz NOx, które są rakotwórcze..
      @janekplaskacz: skąd masz te rewelacje o rakotwórczym działaniu NOx? Oprócz znacznego wpływu na drogi oddechowe działania kancerogennego nie znalazłem w materiałach w necie. Rakotwórcze to właśnie sadza, PM10 i PM2,5, stąd uważam tak samo jak @kwanty że najpierw niska emisja a potem motoryzacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @sir-greg:
      Pierwsze lepsze:
      http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3669621/

      Zgadzam się, że niska emisja ma największy wpływ. Ale powtarzam: nawet jeżeli ograniczymy niską emisję do zera to normy (także PM) będą przekraczane (odszukaj wrzucony przeze mnie obrazek). My jesteś tak daleko w dupie z czystością powietrza, że nie mamy czasu na zabawę w ograniczanie po kolei od najbardziej trujących źródeł. Trzeba działać jak najszybciej na wszystkich frontach.

    •  

      pokaż komentarz

      Po co więc GPF

      @kobrys13: Dotyczy tylko silników z bezpośrednim wtryskiem, które w pewnych zakresach obrotów i obciążeń pracują z ubogą mieszanką. Powoduje to również emisję cząstek stałych, powstałych ze spalania PB z dużą ilością powietrza, ale tylko, gdy silnik przechodzi na zubożoną mieszankę.

      Filtry w PB, to generalnie takie popierdółki w porównaniu z wersjami w silnikach ON.

    •  

      pokaż komentarz

      My jesteś tak daleko w dupie z czystością powietrza
      @janekplaskacz: no właśnie, a przez co? już nie jeździmy tavriami, nie przemieszczamy się ikarusami, może daleko nam do średniego wieku aut jak to jest na zachodzie (PL16 ->DE8) ale widać na drogach znaczną poprawę, mimo tego powietrze dalej jest tak samo gówniane, koniec kropka, NO powstaje w procesie spalania tak samo w silniku spalinowym jak i w piecy domowym, z tym że w silniku jest nad tym kontrola a w piecach zasilanym węglem już nie, auta są wyposażone w katalizatory, piece domowe nie. Polskę nie stać na to aby walczyć z takim samym zaangażowaniem na wszystkich frontach, trzeba przeanalizowac zyski do nakładów i podjąć działania tam gdzie skutek będzie odczuwalny.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego w lipcu 2017 był taki skok w porównaniu do płaskiego 2018? Co sie stało?

      @Jofiel: Lipiec nie różnił 2017 jakoś szczególnie od innych. Dane które oglądasz są uśrednianie za godzinę. Zobaczyłeś jeden strzał w górę, który zaburzył wyniki. Poniżej masz przybliżenie. Zobacz że tam jest tylko jeden "pik". Zgaduję że to było ognisko sąsiada albo mój grill :)

      Te czujniki mają dużą dynamikę, jak im dmuchniesz dymem to wyniki skaczą >2000. Więc taki wynik przez minutę podciągnie sporo w górę wynik z godziny. Na tym wykresie poziomą działkę masz 50. Ten czujnik jest na wejściu do rekuperatora, jest w strumieniu wciąganego z zewnątrz powietrza więc bardzo szybko reaguje na wszelkie zmiany.

      Z punktu widzenia analizy danych, taki wynik jest "outlier-em" i powinien zostać zignorowany.

    •  

      pokaż komentarz

      @sir-greg:

      no właśnie, a przez co?

      Jeszcze raz: w większej części przez niską emisję w mniejszej przez auta. To są najważniejsze bezpośrednie czynniki na które mamy wpływ. Problem w tym, że ta mniejsza część jest na tyle duża, że nie można z nią nie walczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      że nie można z nią nie walczyć.
      @janekplaskacz: a ja jeszcze raz: niska emisja jest problemem smogu i to jest widoczne na wszystkich pomiarach, można robić sobie dywagacje i filozoficzne wywody nt motoryzacji, ścierających się opon etc. ale fakty są niezaprzeczalne, jest zima jest źle, jest lato jest ok, auta podlegają badaniom, może i są oszustwa ale generalnie spalanie w silniku jest kontrolowane, pracuje nad tym komputer, to samo w elektrowniach zawodowych, spala się węgiel ale pod szczególną kontrolą, są filtry jest monitoring spalin...

      W piecu domowym jedynym wyznacznikiem "dobrego spalania" jest zadowolona baba biegająda po mieszkaniu w staniku i brak śmieci w koszu.

      Domyślam się że tak się pchasz w te motoryzację bo sam palisz węglem w piecu.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: ok, a masz jakies dane dot. emisji NO z pieców? nie żebym się czepiał ale jestem ciekaw czy są takie dane, bo w mojej opinni ten sam piec może emitować 1000 i 300 mg/m3, wszystko zależy od prowadzenia spalania.

    •  

      pokaż komentarz

      @sir-greg:

      jest lato jest ok

      Na pewno OK? A te PM zaznaczone na czerwono?

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: pyłomierze, jak i wszystkie analizatory to niestety nie są urządzenia które mogą samoistnie poprawnie pracować, wymagane jest okresowe sprawdzanie i kalibracja, to że dwukrotnie pomiary wskazywały ponad normę o niczym nie świadczy.

  •  

    pokaż komentarz

    kto bogatemu zabroni. Taka ustawa dużo ich nie kosztuje, bo wymieniają i tak na samochody własnej produkcji więc kasa zostaje wręcz "w mieście".

    •  

      pokaż komentarz

      kto bogatemu zabroni. Taka ustawa dużo ich nie kosztuje, bo wymieniają i tak na samochody własnej produkcji więc kasa zostaje wręcz "w mieście".

      @skyluker: za darmo wymienia?

      I tylko na marginesie nigdy nie hejtowalem pajaka, tak w tym wypadku to stek bzdur.

      Albert Einstein stwierdził też kiedyś „szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”.
      nie robia to samo tylko zwiekszaja restrykcje z diesli euro 4 na na 6, wiec nie to samo bo zakaz poruszania sie przy 0 lub 0,5 promila to niby zakaz ale jakby inny.

      Przypuśćmy, że masz firmę usługową i ktoś mówi ci, że w ciągu 3 miesięcy musisz kupić nowe auto albo nie będziesz mógł dojechać do klientów. To się nazywa swoboda prowadzenia działalności i swoboda podróżowania w Unii Europejskiej.

      Mowi sie o tym od co najmniej 2 lat. Co to ma wspolnego ze swoboda podrozowania? Czy ta swoboda dotyczy poruszania sie smrodowozem np. wieswagenem tdi? Wciaz mozesz sobie wjechac autobusem do centrum miasta. Co to ma wspolnego z wolnoscia prowadzenia businessu tez nie rozumiem

      Władze Stuttgartu wykonały więc wyrok sądu nakazujący podjąć działania w celu ograniczenia tego trendu. Nie wiem nadal, bo nikt nie potrafi mi wytłumaczyć, jak to jest możliwe, że w Niemczech sądy sprawują władzę wykonawczą. Myślałem że sądy są od rozstrzygania sporów a nie od wprowadzania samorządowych regulacji.

      Sady sa od rostrzygania sporu i to byl spor miedzy organizacjami ekologicznymi, a miastem. Jedni powolywali sie na przekroczenie emisji NOx a drudzy mieli to w dupie. Sad rozstrzygnal spor na korzysc tych pierwszych.

      Pomijajac fakt ze efekty wprowadzenia ograniczen sa regularnie weryfikwane przez organizacje ekologiczne i przyczynily sie do wprowadzenia podobnych ograniczen w coraz wiekszej liczbie miast.

      Zakop informacja nieprawdziwa. Ci co hejtuja pajaka maja racje.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeanpaul jak masz firmę usługowa i w dodatku jesteś Niemcem to na bank nie masz starszego auta niż 9 lat

    •  

      pokaż komentarz

      Albert Einstein stwierdził też kiedyś „szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”.

      @jeanpaul: wystarczy spojrzeć na to co się stało z normą Euro 5: normy nie do spełnienia, oszukiwanie na programach, zmienianie mapy w locie żeby na testach wyszło dobrze, a potem żeby jakoś jeździło, wycinanie DPFów, zatykanie się wtrysków, duże koszty napraw, które nie zawsze przynoszą skutek, czy też ostateczne skrócenie życia nowych diesli,

      żeby przewidzieć co się stanie z normą Euro 6 i 7. Inteligentny człowiek patrzy wstecz i próbuje kminić, czy to, co się teraz próbuje zrobić już się nie zdarzyło, i czy - jeśli się zdarzyło - miało pozytywne, czy negatywne rezultaty. Myślenie "co prawda robimy to samo ale teraz nam się uda" jest przykładem błędu logicznego.

      Jednym prostym słowem:
      Przepisy są martwe, bo oprogramowanie może zacząć oszukiwać w dowolnym momencie, bo ludzie oszukują, instytucje produkujące i research też, a agencje które były odpowiedzialne za wykrycie przekrętu, nie wykryły go w Europie. Oznacza to, że nie można zaufać kolejnym normom Euro - a to oznacza że blokowanie aut po normie Euro jest bezsensowne. Może to też oznaczać że te normy są po prostu niespełnialne.

    •  

      pokaż komentarz

      @etimeel: czyli nie blokujmy niczego, wrocmy do dobrego starego diesla, "ktory musi dymic". A ze NOx nie czuc i nie widac jak zwyklego smogu to problemu tez nie ma. Tak to widzisz?

      Zatykajace sie wtryski, czy filtry dpf nie maja nic wspolnego z wprowadzeniem ograniczen na poruszanie sie dieslami.

      Myślenie "co prawda robimy to samo ale teraz nam się uda" jest przykładem błędu logicznego.
      nie robimy to samo, ograniczamy coraz bardziej, a jesli ty przemysle samochodowy nie potrafisz skonstruowac diesla spelaniajacego te normy wroc do bezyny, albo w koncu zacznij inwestowac w elektryke lub jakiekolwiek inne rozwiazanie ktore zapewni czystosc powietrza.

    •  

      pokaż komentarz

      czyli nie blokujmy niczego, wrocmy do dobrego starego diesla, "ktory musi dymic". A ze NOx nie czuc i nie widac jak zwyklego smogu to problemu tez nie ma. Tak to widzisz?

      @jeanpaul: "czyli zablokujmy wszystkie diesle a ludzie niech jeżdżą rowerami. tak to widzisz?" taki sposób dyskutowania do niczego nie prowadzi. nazywa się reductio ad absurdum.

      wroc do bezyny
      nowe benzyny dymią jak diesle, bo trzeba spełniać normy niskiego spalania, więc zwiększa się ciśnienie - i pojawia się dym.

      Co do norm CO2: myślałeś kiedyś ile dwutlenku jest emitowane do atmosfery żeby wyprodukować auto? Czemu by nie naprawić starych aut lub skonwertować na LPG zamiast inwestować w nowe technologie które muszą oszukiwać, żeby spełnić normy?

      Jak chcesz zauwać urzędom europejskim, że tym razem poprawnie zbadają emisje nowych aut?

    •  

      pokaż komentarz

      "czyli zablokujmy wszystkie diesle a ludzie niech jeżdżą rowerami. tak to widzisz?" taki sposób dyskutowania do niczego nie prowadzi. nazywa się reductio ad absurdum.

      @etimeel: nie wszystkie, bo uogolnianie dyskusji nie sluzy, tylko te ktore spelniaja normy.

      nowe benzyny dymią jak diesle, bo trzeba spełniać normy niskiego spalania, więc zwiększa się ciśnienie - i pojawia się dym.

      dym zawierajacy NOx?

      Co do norm CO2: myślałeś kiedyś ile dwutlenku jest emitowane do atmosfery żeby wyprodukować auto?
      podobnie z autami elektrycznymi - w DE sporo pradu pochodzi z elektrowni weglowych, napedzanych najgorszym brunatnym syfem.

      Czemu by nie naprawić starych aut lub skonwertować na LPG zamiast inwestować w nowe technologie które muszą oszukiwać, żeby spełnić normy?

      Starych aut nie da sie naprawic aby spelnialy nowe normy, nawet kosztem wiekszego zuzycia lub mniejszej mocy.
      Co do LPG / CNG - oczywiscie ze jest to rozwiazanie - ktore wpisuje sie w moj post, w ktorym pisalem o inwestycjach prowadzacych do bardzije ekologicznych rozwiazan.

      Jak chcesz zauwać urzędom europejskim, że tym razem poprawnie zbadają emisje nowych aut?
      jakos te grupy ekologow forsujacych zakazy poruszania sie "starymi" dieslami to mierza. Czemu oddawac tego typu pomiary urzedasom - niech robia to ci ktorzy to robili do tej pory. Calkiem dobrze im wychodzi - zarowno w USA jak i w Europie.

      Bez zakazow wjazdu wplywajacych na decyzje konsumentow, przemysl samochodowy sie nie ruszy.

      a ludzie niech jeżdżą rowerami.
      czemu nie, w wielu miejscach na swiecie calkiem dobrze sie to spisuje. Do pracy rowerem, metrem czy innymi srodkami masowej komunikacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeanpaul: nie odpowiedziałeś na pytanie:

      Jak chcesz zauwać urzędom europejskim, że tym razem poprawnie zbadają emisje nowych aut?

      I resztę odpowiedzi formułujesz bazując na tym, że jednak ufasz europejskim instytucjom, które cię już jednak zawiodły - ale to ignorujesz.

      Moje założenia są takie: skoro skorumpowani lub głupi urzędnicy nie potrafili wykryć spisku VW (a podejrzewam i zakładam - bo jest to prawdopodobne - że tak samo rzeczy się mają z innymi markami, tylko nikt nie chce tego udowodnić żeby nie tykać gówna), to jak możemy im ufać w kolejnych normach? Odp. nie możemy.

      Spójrz też na porównanie NOx w amerykańskich autach, gdzie nie ma downsizingu. Europa forsuje downsizing, żeby zmniejszyć nie NOx tylko CO2, całkowicie ignorując temat NOx, podczas gdy amerykańskie 3-4 litrowe auta mają mniejsze emisje NOx niż diesle w EU, ale nie pozwala się ich sprzedawać, bo "produkują za dużo CO2".

      Wszystko to są bzdury matematyczne, ludzie którzy lawirują w ustawach i sposobach liczenia tak, żeby na kalkulatorku wyszło że jedne auta są lepsze od innych (w domyśle europejskie), mimo, że tak nie jest. Europa sobie oblicza na papierku, że jest super, a super nie jest, Niemcy mają najwięszy footprint CO2 w całej europie, ale posadzą kilka drzewek i uchwalą kilka ustaw, i już mają miliony pozwoleń na CO2 i karczowanie puszczy z powodu kornika.

      Tymczasem nowe europejskie auta turbobenzynowe palą tyle oleju co stare dwusuwy, ale nie robią tego w piewszych 10000km więc oficjalnie wszystko jest ok. Dopiero potem trzeba dolewać... I tak - spalanie oleju silnikowego w wydechu generuje NOx i jeszcze inne gorsze gówna, których nie chciałbyś wdychać. Możesz oczywiście kupić wolnossącą benzynę 1.4 lub 1.6 która spali na mieście... 10 litrów (oficjalnie 6) czyli tyle ile mój śp. peugeot 405 z 1995 roku. Reszta robi silniczki 1.0t które palą olej i kopcą jak diesel (widziałem na własne oczy - nawet myślałem że to diesel, a to była skoda 1.4tsi, co się okazało gdy bliżej podjechałem)

      Reasumując - wolałbym zamknąć się sam na sam na godzinę w garażu z 3litrowym amerykańskim autem (najlepiej na LPG) niż nowymi turbosprężonymi benzynami lub dieslami od EU, bez względu na to którą normę czystości spełniają, bo to jest pic na wodę i nie można im ufać, a amerykanie robią ciągłe testy i to w warunkach "drogowych"

    •  

      pokaż komentarz

      a ludzie niech jeżdżą rowerami.

      czemu nie, w wielu miejscach na swiecie calkiem dobrze sie to spisuje. Do pracy rowerem, metrem czy innymi srodkami masowej komunikacji.

      @jeanpaul: temu, że w zimie w polsce nie da się z dwójką dzieci pokonać 10 km po dużym mieście rowerem.

    •  

      pokaż komentarz

      temu, że w zimie w polsce nie da się z dwójką dzieci pokonać 10 km po dużym mieście rowerem.

      @etimeel: W Polsce nie ma zakazow wjazdu dieslom do miast. Jesli sie nie da to moze warto zrobic zeby sie dalo, a nie truc dzieciaki spalinami.

    •  

      pokaż komentarz

      W Polsce nie ma zakazow wjazdu dieslom do miast. Jesli sie nie da to moze warto zrobic zeby sie dalo, a nie truc dzieciaki spalinami.

      @jeanpaul: w jaki sposób jest to odpowiedź na to co napisałem?

    •  

      pokaż komentarz

      nie odpowiedziałeś na pytanie:
      Jak chcesz zauwać urzędom europejskim, że tym razem poprawnie zbadają emisje nowych aut?

      @etimeel:

      Oczywiscie ze odpowiedzialem:

      A jakos te grupy ekologow forsujacych zakazy poruszania sie "starymi" dieslami to mierza. Czemu oddawac tego typu pomiary urzedasom - niech robia to ci ktorzy to robili do tej pory. Calkiem dobrze im wychodzi - zarowno w USA jak i w Europie.

      Zrozumial?

      Moje założenia są takie: skoro skorumpowani lub głupi urzędnicy nie potrafili wykryć spisku VW (a podejrzewam i zakładam - bo jest to prawdopodobne - że tak samo rzeczy się mają z innymi markami, tylko nikt nie chce tego udowodnić żeby nie tykać gówna), to jak możemy im ufać w kolejnych normach? Odp. nie możemy.

      Mylisz normy z ich przestrzeganiem wzglednie konsekwencjami ich nie przestrzegania lub wrecz kar za wprowadzenie urzadzen falszujacych. Zastanawiales sie czemu w USA VW mial problem z urzedzeniem falszujacym a w Europie nie?

      Po drugie to nie tylko VW ma problemy, podobne akcje ma Mercedes, BMW, Opel czy grupa PSA. I dlatego tym wazniejsze jest ograniczenie dostepu tym samochodom do drog publicznych.

      Reasumując - wolałbym zamknąć się sam na sam na godzinę w garażu z 3litrowym amerykańskim autem (najlepiej na LPG) niż nowymi turbosprężonymi benzynami lub dieslami od EU,
      A co to ma wspolnego z zakazem ruchu "starych" diesli w wybranych mistach w DE?

    •  

      pokaż komentarz

      w jaki sposób jest to odpowiedź na to co napisałem?

      @etimeel: jak dzieciom, w tej chwili nikt ci nie zabrania jazdy trujacym dieslem. Mozesz sobie dzieci dowozic do przedszkola czy szkoly wieswagenem w tdi. W tym czasie powinienes jednak wplywac na decydentow, aby wybudowali kolejne linie metra, tranwajow lub wprowadzali autobusy na LPG lub elektryczne i sciezki rowerowe. W momencie gdy infrastruktura osiagnie nasycenie moza bedzie pozbyc sie trujacych aut. W DE w wiekszosci wskazanych miast istnieje dobrze rozwinieta struktura transportu publicznego.

    •  

      pokaż komentarz

      Zastanawiales sie czemu w USA VW mial problem z urzedzeniem falszujacym a w Europie nie?

      @jeanpaul: no jakbyś nie czytał połowy tego co piszę. Oczywiście wiem czemu. Bo te normy są niespełnione, ale USA wykorzystało to do wojny. O tym że są niespełnione wiedzieli wszyscy, tylko USA postanowiło przerwać zmowę milczenia żeby ugryźć rynku.

      Mylisz normy z ich przestrzeganiem wzglednie konsekwencjami ich nie przestrzegania

      Napisałem wyraźnie - normy są nie do spełnienia i dla diesli i dla benzyn, bo EU skupia się na CO2 a nie na NOx

    •  

      pokaż komentarz

      no jakbyś nie czytał połowy tego co piszę. Oczywiście wiem czemu. Bo te normy są niespełnione, ale USA wykorzystało to do wojny. O tym że są niespełnione wiedzieli wszyscy, tylko USA postanowiło przerwać zmowę milczenia żeby ugryźć rynku.

      @etimeel: mylisz sie (jak w wiekszosci tego co piszesz). Normy europejskie sa ostrzejsze od tych z USA, ale w niektorych europejskich krajach (w tym DE) urzadzenie regulujace emisje w zaleznosci od stanu pojazdu nie jest uznawane za falszujace (defeat device) jesli jego dzialanie ma na celu ochrone dlugowietrznosci silnika i ukladu wydechowego.

      Napisałem wyraźnie - normy są nie do spełnienia i dla diesli i dla benzyn, bo EU skupia się na CO2 a nie na NOx
      Oczywiscie ze sa do spelnienia, niestety kosztem zywotnosci, zuzycia lub osiagow pojazdow. Moj samochod mimo ze diesel spelnia normy euro 6 (takze w warunkach drogowych).

  •  

    pokaż komentarz

    No rzeczywiście nic to nie daje, głupi Niemcy

  •  

    pokaż komentarz

    Pierwsze zdanie i już bzdura:

    Albert Einstein był Niemcem.

    Taki z niego Niemiec jak z Michnika Polak.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli mo­ja teoria względności okaże się słuszna, Niem­cy po­wiedzą, że jes­tem Niem­cem, a Fran­cu­zi, że oby­wate­lem świata. Jeśli­by miała się oka­zać błędna, Fran­cja oświad­czyłaby, że jes­tem Niem­cem, a Niem­cy, że jes­tem Żydem.
      Wenn ich mit meiner Re­lati­vitätstheorie recht be­hal­te, wer­den die Deut­schen sa­gen, ich sei Deut­scher und die Franzo­sen, ich sei Wel­tbürger. Er­weist sich meine Theorie als fal­sch, wer­den die Franzo­sen sa­gen, ich sei Deut­scher, und die Deut­schen, ich sei Ju­de.

    •  

      pokaż komentarz

      @niskiepodatki: Proste słowa, ale jaka mądrość z nich bije.

  •  

    pokaż komentarz

    Żadnych danych, żadnych źródeł, jakieś losowe z dupy wzięte liczby, wykopki łykają jak pelikany żaby. Naprawdę, świetny artykuł.

Dodany przez:

avatar Hahazard dołączył
756 wykopali 69 zakopali 12.4 tys. wyświetleń
Advertisement
Via Vallen Chubbyku Sayang Remix | Applications | Buono Regalo Amazon.it da 1,20 euro GRATIS