•  

    pokaż komentarz

    Nie tylko potrącenia się tak ukręca, ale i wałki na grube miliony kiedy nie ma jak ściągnąć pieniędzy z krętacza gdy ma wszystko przepisane po znajomych, łatwiej ścignąć kogoś za wytworzenie jednej butelki bimbru niż kogoś kto wałki na podatkach kręci.

    Prokurator umarza sprawę bo jest nie zależny a za 10tys wypłaty nie będzie życia rodzinnego ryzykował.

    Państwo w teorii.

  •  

    pokaż komentarz

    Tym razem chodziło akurat o byłego działacza PiS. Ówczesny szef struktur tej partii w powiecie sejeńskim (potem wydalono go z PiS) w maju ubiegłego roku potrącił 69-latka na przejściu dla pieszych w Nieżychowie. Mężczyzny nie udało się uratować, zmarł.
    Okoliczności były dla kierowcy bardzo obciążające: pieszy na pasach, a świadkowie twierdzili, że samochód jechał szybko i zatrzymał się dopiero jakieś 80 m od miejsca potrącenia. A jednak (jakie to typowe!) prokuratura w Chodzieży uznała, że to starszy pan „wtargnął” kierowcy pod koła. I wnioskowała o umorzenie sprawy. Sąd to przyklepał uznając całkowitą winę zmarłego pieszego.


    Typowa sprawiedliwość pisowska

  •  

    pokaż komentarz

    A jak piszę o tym, że Polacy nie potrafią jeździć i mają złe podejście do bezpieczeństwa jazdy to "zielone miał" i sypią się minusy.
    Jest społeczne przyzwolenie na zabijanie pieszych na pasach przez wiecznie zaskoczonych kierowców i dokąd ono będzie trwało dotąd będą takie przewały.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: Być może przeciętny Polak nie jest jeszcze takim kretynem, że mu się wydaje, że jak samochód ma zielone to może stanąć w miejscu jak mu jakiś dzban wtargnie przed maskę...

      Lansujesz tu tą głupotę że światła na skrzyżowaniu to jak lampki na choince więc jesteś jednym z tych dzbanów którzy mają krew na rękach, bo wmawiają debilom że prawa fizyki nie obowiązują a oni są "pokrzywdzeni" tym że cała jezdnia to nie chodnik więc mogą se robić co chcą. Więc łap minusa.

    •  

      pokaż komentarz

      Być może przeciętny Polak nie jest jeszcze takim kretynem, że mu się wydaje, że jak samochód ma zielone to może stanąć w miejscu jak mu jakiś dzban wtargnie przed maskę...

      @juesend_ej: piesi są kretynami z założenia, a kierowca jest osobą świadomą, szkoloną. Nie ma dokumentu uprawniającego do chodzenia, za to jest taki uprawniający do prowadzenia pojazdów. Z tego wynika, że to kierowca ma mieć wyższą świadomość od pieszego, a nie odwrotnie.
      Nie ulega wątpliwości, że to pieszy oberwie najbardziej przy spotkaniu jednego z drugim i nie chcę o tym dyskutować. Nie ulega wątpliwości również fakt, że piesi włażą pod koła samochodów. Bo się spieszą, bo nie popatrzą, bo im coś zasłoni, bo mają słuchawki na uszach, bo... I dla nikogo nie jest to żadne novum, a kierowcy potrącający pieszych są zawsze zaskoczeni i udają, że nic nie mogli zrobić, podczas gdy tylko oni mogli coś zrobić.
      Bo polski kierowca nie zwolni zbliżając się do pieszych, bo to byłaby ujma na honorze, albo nie zdążyłby do domu na święta, utknąłby razem z panem z bułkami i wędlinami na zawsze.
      Był ostatnio taki filmik - korek na skrzyżowaniu, zielone dla pojazdów, czerwone dla pieszych, na przejściu stoją pojazdy w korku na dwóch z trzech pasów i zasłaniają widok na przejście. Na lewym leci szybki Lopez i pyk, pieszy w powietrzu. W życiu bym tam nie potrącił pieszego, bo to typ sytuacji w których najczęściej się to zdarza, ale pan z lewego pasa miał zielone i pierwszeństwo. Tak mu się spieszyło do stania w korku za światłami, że musiał poczekać na policję, karetkę, pojechać na wycenę szkody, do blacharza... No ale mu wtargnął. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: Ja to nazywam ideologią idiotów. W każdym normalnym państwie możesz przejść przez jezdnię jeśli nawet jest czerwone i nie ma samochodów. A w Polsce jak w chlewie... czerwone - masz czekać. Zielone - leź jak bezmózg. A na koniec jeszcze jakieś p@?##!@ollo dla upośledzonych umysłowo, że przeciętny człowiek jest takim kretynem że powinien robić co chce bo żeby poprawnie przejść przez jezdnię wymagane jest specjalistyczne szkolenie :) Może w ogóle powinno się zlikwidować sygnalizację świetlną, skąd nieprzeszkoleni ludzie mają wiedzieć że na czerwonym trzeba czekać?

      piesi są kretynami z założenia, a kierowca jest osobą świadomą, szkoloną
      Przechodzenia przez drogę uczy się w pierwszej klasie podstawówki. Jak ktoś jest na to zbyt głupi to może niech siedzi w jakimś ośrodku opieki...

      Nie ulega wątpliwości, że to pieszy oberwie najbardziej przy spotkaniu jednego z drugim
      No co ty nie powiesz? ;)

      a kierowcy potrącający pieszych są zawsze zaskoczeni i udają, że nic nie mogli zrobić, podczas gdy tylko oni mogli coś zrobić.
      Pieszy mógł np. popatrzeć gdzie lezie a nie trzymać łeb w telefonie a później udawać zaskoczonego że auto nie stanęło w miejscu kiedy wlazł pod koła. Tak się stało że jeden dureń wszedł mi nie przed maskę ale po prostu lazł jak cielę i trzasnął w drzwi. I nie z pasów tylko zza zaparkowanego na poboczu samochodu. Dobrze że kretynowi nic się nie stało, bo według hołoty pewnie powinienem jechać 10km/h...

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar @Grothar pogodze Was bo mimo e nie wiecie to obaj macie troche racji (w kolejnosci dodawania):
      grothar ma racje - duzo kierowcow (nie uogolniajmy na wszystkich) ma w dupie pasy-zachowanie szczegolnej ostroznosci, przepuszczenie pieszych - lo panie a po co to - JA jade MI sie spieszy
      ale
      juesend_ej rowniez ma racje-duzo pieszych nie czai wlasnie praw fizyki i zasady ograniczonego zaufania - mysla skoro jestem na przejsciu to wlaze a auto ma sie (zawyczaj magicznie) zatrzymac lecz niestety tak to nie dziala
      rozwiazanie jest (w teorii) proste - wystarczy przyjac ze nie jest sie pepkiem swiata, ze inni tez korzystaja z drogi - czasem oni maja pierwszenstwo czasem my ale to kto ma pierwszenstwo nie zwalnia z myslenia-pieszy to czlowiek, kierowca to czlowiek a ludzie maja to do siebie ze doskonali raczej nie sa

      ale tak na przekor (bardziej zeby sie zastanowic niz wywolac "total war") @juesend_ej - skoro piesi maja (teoretycznie) wyznaczone miejsca w ktorych moga przechodzic przez jezdnie a te miejsca i tak w kierowcach (jak pisalem nie wszystkich) nie wywoluja zadnego odruchu zwiekszonej uwagi (nakazanego przez prawo) to moze dopuscmy przechodzenie pieszych w dowolnych miejscach? nie kazmy ich za przejscia w miejscach niedozwolonych - przeciez i tak nic sie nie zmienia

    •  

      pokaż komentarz

      W każdym normalnym państwie możesz przejść przez jezdnię jeśli nawet jest czerwone i nie ma samochodów. A w Polsce jak w chlewie

      @juesend_ej: W każdym normalnym państwie kierowca jest odpowiedzialny za skutki swoich czynów, a w Polsce jak w chlewie.
      W Polsce kierowcy wybierają sobie, których artykułów chcą przestrzegać, a których nie i dochodzi wiecznie do tych groteskowych sytuacji, kiedy jeden drugiemu udowadnia swoją rację obrzucając się wzajemnie nieznajomością przepisów, podczas gdy nie zna ich żaden z dyskutujących.
      Co gorsza, kiedy ktoś wskaże istniejący przepis, który rozwala retorykę obu, to zaczyna się festiwal spier dolenia polegający na zakrzywianiu rzeczywistości i relatywizowaniu przestrzegania przepisów. Nagle "masz obowiązek" się upewnić, bo "Art X mówi wyraźnie" zamienia się w udawanie, że czarne nie jest czarne.
      Co jeszcze gorsze - część ludzi, mówi coś, co jest niezaprzeczalnym dowodem na to, że doskonale zdają sobie sprawę z czynników, które wpływają na wypadki z udziałem pieszych, ale najnormalniej w świecie je ignoruje.

      np. tu:

      juesend_ej rowniez ma racje-duzo pieszych nie czai wlasnie praw fizyki i zasady ograniczonego zaufania - mysla skoro jestem na przejsciu to wlaze a auto ma sie (zawyczaj magicznie) zatrzymac

      czyli znają realia, wiedzą, że to typowe, ale olewają Art 3 PoRD i pozwalają się "zaskoczyć" pieszemu :)

      to moze dopuscmy przechodzenie pieszych w dowolnych miejscach

      ja jestem za, ALE DOPIERO, jak kierowcy nauczą się Art 3 na pamięć, zaczną go rozumieć i respektować i jak policja też się go nauczy na pamięć i zacznie wyciągać surowe konsekwencje za jego nieprzestrzeganie. W przeciwnym razie podniosłoby to śmiertelność pieszych na drogach oraz ilość filmików typu "wtargnął mi".

    •  

      pokaż komentarz

      piesi są kretynami z założenia, a kierowca jest osobą świadomą, szkoloną. Nie ma dokumentu uprawniającego do chodzenia,

      @Grothar: no to czas najwyższy takie uprawnienia wprowadzić...
      Ale jakby nie było, te zasady dla pieszych uważane są za tak proste że przyjmuje się że 7 letnie dziecko jest w stanie je bezbłędnie opanować. Rozumiem dla Ciebie to może być wyzwanie. Ale cóż, poproś jakieś 7letnie dziecko może Cie podszkoli.

      Z tego wynika, że to kierowca ma mieć wyższą świadomość od pieszego, a nie odwrotnie.

      @Grothar: błąd indukcyjnego rozumowania, albo projekcja własnych urojeń. Wcale jedno z drugiego nie wynika.
      Jedynie wynika z tego, że prowadzenie auta jest trudniejsze od chodzenia pieszo.

      Nie ulega wątpliwości, że to pieszy oberwie najbardziej przy spotkaniu jednego z drugim i nie chcę o tym dyskutować.

      @Grothar: To też jemu powinno najbardziej zależeć żeby nie wp#?!!$#ać się pod koła.

      I dla nikogo nie jest to żadne novum, a kierowcy potrącający pieszych są zawsze zaskoczeni i udają, że nic nie mogli zrobić, podczas gdy tylko oni mogli coś zrobić.

      @Grothar: jasne, można zatrzymywać się przed każdym przejściem, może jeszcze jak przy pierwszych samochodach puścić posłańca przodem który oznajmi że auto jedzie?!

      Bo polski kierowca nie zwolni zbliżając się do pieszych, bo to byłaby ujma na honorze, albo nie zdążyłby do domu na święta, utknąłby razem z panem z bułkami i wędlinami na zawsze.

      @Grothar: A dlaczego polski pieszy nie potrafi zatrzymać się przed przejściem, obrócić łbem w lewo, prawo i jeszcze raz w lewo tak jak uczą w przedszkolu? Tak jak małe dzieci potrafią?

      W życiu bym tam nie potrącił pieszego, bo to typ sytuacji w których najczęściej się to zdarza, ale pan z lewego pasa miał zielone i pierwszeństwo.

      @Grothar: a zapomniałeś że pieszy idiota popełnił przynajmniej 2 kardynalne błędy?
      1. zignorował czerowne.
      2. wyszedł zza przeszkody
      Czy serio jesteś takim geniuszem który oczekuje że miliony kierowców będą marnować czas i paliwo tylko po to żeby kilku debili mogło żyć ODROBINĘ dłużej (nie zginie pod kołami to zrobi coś równie głupiego).

    •  

      pokaż komentarz

      W każdym normalnym państwie kierowca jest odpowiedzialny za skutki swoich czynów, a w Polsce jak w chlewie.

      @Grothar: w każdym normalnym? Czy może w lewacko sp$#@%$?onych, gdzie silniejszy ma zwracać uwagę na słabego/głupiego i chronić go przed własną głupotą?
      Dziwne że jeszcze nie doczepiłeś się do maszynistów... Tyle ludzi ginie pod pociągami.

      W Polsce kierowcy wybierają sobie, których artykułów chcą przestrzegać,

      @Grothar: to coś jak piesi i rowerzyści.

      Co gorsza, kiedy ktoś wskaże istniejący przepis, który rozwala retorykę obu, to zaczyna się festiwal spier dolenia polegający na zakrzywianiu rzeczywistości i relatywizowaniu przestrzegania przepisów. Nagle "masz obowiązek" się upewnić, bo "Art X mówi wyraźnie" zamienia się w udawanie, że czarne nie jest czarne.

      @Grothar: To jeszcze może przeczytaj jakie obowiązki ma pieszy.

      Co jeszcze gorsze - część ludzi, mówi coś, co jest niezaprzeczalnym dowodem na to, że doskonale zdają sobie sprawę z czynników, które wpływają na wypadki z udziałem pieszych, ale najnormalniej w świecie je ignoruje.

      @Grothar: A to zaskoczenie jest dla pieszych ze gdy wbiegną sobie na ulicę bez patrzenia to mają duże szanse zginąć? W przedszkolu o tym uczą.

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80:

      Rozumiem dla Ciebie to może być wyzwanie. Ale cóż, poproś jakieś 7letnie dziecko może Cie podszkoli.

      jak na razie to udowadniasz, że odpowiedzialność i panowanie nad pojazdem jest wyzwaniem dla Ciebie
      Wyraźnie widać, że jesteś przedstawicielem tych wypierających rzeczywistość, o której właśnie wspomnieli.
      Jeśli to jest takie proste, że 7 letnie dziecko może opanować, a wciąż ludzie wchodzą pod koła pojazdów, jak ślepe kury, to wynika z tego, że albo nie masz racji, albo nie pomyślałeś o wszystkim.

      I to jest również dowód na to, że to Ty masz problemy z myśleniem, bo przyjęcie do wiadomości istnienia innych, dodatkowych czynników wpływających na to, że piesi pomimo znajomości zasad i tak wchodzą pod koła nie jest ponad możliwości intelektualne 7 latka, a najwyraźniej jest ponad Twoje możliwości.

      Niepotrzebnie przyjąłeś tak agresywną retorykę i ten kretyński atak ad personam - nie musiałbym Ci udowadniać w tak przykry sposób, że to Ty tu jesteś BEZMYŚLNY. W sumie i tak nie musiałem, ale... MSPANC...

      błąd indukcyjnego rozumowania, albo projekcja własnych urojeń.

      Nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz.

      Wcale jedno z drugiego nie wynika.

      Oczywiście, że wynika.

      1. Przepisy znane są pieszym od dawna
      2. Przepisy znane są kierowcom od dawna.
      3. I jedni i drudzy rozmyślnie i z premedytacją ich nie przestrzegają co sprawia, że
      4. Piesi i tak wchodzą pod koła samochodów, a
      5. Kierowcy nie zastosowują się do przepisów i ich rozjeżdżają
      6. Do kolizji dwóch uczestników ruchu dochodzi wtedy, kiedy ŻADEN z nich nie zrobi wszystkiego, żeby jej uniknąć - z tego wynika, że
      7. jeśli pieszy popełni błąd, to ostatnią możliwością uniknięcia kolizji jest postawa kierowcy

      Jedynie wynika z tego, że prowadzenie auta jest trudniejsze od chodzenia pieszo.

      I to jest jedyna rzecz, jaka Ci przyszła do tego wyniosłego umysłu? :D

      Jest dokładnie jak mówię i w kraju w którym jest o POŁOWĘ wypadków śmiertelnych niż w Polsce wychodzi się właśnie z takiego założenia. I WŁAŚNIE DZIĘKI TAKIEMU PODEJŚCIU wypadków jest o połowę mniej.

      To też jemu powinno najbardziej zależeć żeby nie wp@$?$!@ać się pod koła.

      I pieszy płaci najczęściej najwyższą cenę, a i tak wchodzi pod koła. Daj sobie czas, może w końcu zrozumiesz.

      jasne, można zatrzymywać się przed każdym przejściem

      O, następny z tym kretyńskim tekstem.

      może jeszcze jak przy pierwszych samochodach puścić posłańca

      I kolejny...
      Nie, wystarczy zwolnić tam, gdzie się można spodziewać kolizji z pieszym.

      Wiesz co, przyznam Ci rację - prowadzić pojazd jest dużo trudniej niż chodzić - Ty masz prawo jazdy, a dalej nie potrafisz prowadzić pojazdu, bo nie mieści Ci się w głowie, że można na chwilę zwolnić, a potem przyspieszyć.
      Jesteś jednym z tych, co pierwszeństwo i osiągniętą prędkość traktują jak trofeum i tylko Ty możesz podjąć decyzję o rezygnacji z jednego z nich.

      A dlaczego polski pieszy nie potrafi zatrzymać się przed przejściem, obrócić łbem w lewo, prawo i jeszcze raz w lewo tak jak uczą w przedszkolu?

      nie tylko polski pieszy tego "nie potrafi". W "", bo tak naprawdę potrafi, tylko tego czasem nie robi, bo się zagapi, myśli o dupie marynie, spieszy się itd. Czasem z roztargnienia, czasem z premedytacją ignoruje przepisy i w razie draki płaci najwyższą cenę.

      Tak jak małe dzieci potrafią?

      Tylko do momentu, w którym nie odkryją, że nieprzestrzeganie reguł czasem uchodzi bezkarnie. To odkrywanie jest ściśle związane z dorośleniem

      cdn...

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80:

      cd:

      a zapomniałeś że pieszy idiota popełnił przynajmniej 2 kardynalne błędy?

      i co z tego? ZAWSZE POPEŁNIAJĄ TE KARDYNALNE BŁĘDY W TAKICH MIEJSCACH
      zapomniałeś, że napisałem, że JA bym go tam nie potrącił, bo bym się go tam spodziewał

      1. zignorował czerowne.

      pomimo czerwonego

      2. wyszedł zza przeszkody

      przeszkoda jest zawsze argumentem przeciw kierowcy. Jeśli nie widzisz dobrze, bo coś Ci zasłania to oczywistym jest, że jest to potencjalne zagrożenie. 7 latek to zrozumie

      Czy serio jesteś takim geniuszem

      Musisz się zdecydować, czy mam umysł poniżej 7 latka, czy jestem geniuszem?
      Nie ma w tym nic genialnego, to podstawy jakich uczą na zachodzie. Ci, którzy nie potrafią ich ogarnąć nie dostają pracy, albo ją tracą i lądują w więzieniu.

      który oczekuje że miliony kierowców będą marnować czas i paliwo

      zwalnianie w miejscach potencjalnie niebezpiecznych jest częścią NORMALNEGO prowadzenia pojazdu i praktyką wymaganą nawet przez polskie przepisy.
      Marnują paliwo miliony kierowców, którzy stoją w korku za takimi dzbanami, którzy potracili pieszego, którego nie musieli potrącić, albo doprowadzili do kolizji, do której nie musieli doprowadzać

      tylko po to żeby kilku debili mogło żyć ODROBINĘ dłużej (nie zginie pod kołami to zrobi coś równie głupiego).

      Twoim psim obowiązkiem, zgodnie z przepisami jest mu przedłużyć do życie, jeśli to tylko jest możliwe - np przez zwolnienie, szczególną ostrożność i zwykłe myślenie, które jest Ci najwyraźniej obce.

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80:

      w każdym normalnym? Czy może w lewacko sp#%#%##onych, gdzie silniejszy ma zwracać uwagę na słabego/głupiego i chronić go przed własną głupotą?

      Można bardzo wiele zarzucić Wielkiej Brytanii, w tym lewackie spier dolenie, ale dzięki takiemu podejściu statystyki mówią, że pierdo lisz głupoty i najlepiej po prostu przestań.

      Dziwne że jeszcze nie doczepiłeś się do maszynistów... Tyle ludzi ginie pod pociągami.

      Robisz z siebie strasznego debila.
      Oczywiście ważne jest odseparowanie ruchu pieszych od ruchu pojazdów - w tym pociągów i UK jest w tym ostatnim bardzo dobrze zabezpieczona. Są jednak miejsca, w których zdarza się najwięcej wypadków z udziałem pieszych i są to obszary, gdzie separacja ruchu pieszych nie jest możliwa - w np centrach miast, czy na obszarach gęsto zaludnionych ze wzmożonym ruchem pieszych. Tam piesi potrzebują innej ochrony - potrzebują, by kierujący pojazdem miał oczy na około głowy i był bardziej odpowiedzialny za kierunek i prędkość z jaką porusza się pojazd, którym ON kieruje.

      to coś jak piesi i rowerzyści.

      Tak, napisałem, że robią to w zasadzie wszyscy, ale nie wszyscy prowadzą pojazdy ważące od 800kg w górę

      To jeszcze może przeczytaj jakie obowiązki ma pieszy.

      I co to ma udowodnić? Przecież ja nie zaprzeczam, że pieszy ma obowiązki, nie zaprzeczam, że pieszy włazi jak ślepa kura. Nie zaprzeczam też, że pieszy może wyłapać mandat, który mu się należy za każdym razem, kiedy odwali jakiś szajs, a przeżyje. Nie zaprzeczam też, że może zapłacić najwyższą karę za swoją nieostrożność, czy premedytację w ignorowaniu przepisów.
      Za to Ty i Tobie podobni zachowujecie się, jakbyście nie mogli przeżyć faktu, że jak coś zrobicie, żeby nie zabić pieszego, który odje bał jakiś szajs, to on nadal będzie chodzić po ziemi i odpier dalać szajs, bo nawet nie dostanie za to mandatu.

      Serio, mam wrażenie, że łatwiej się wam pogodzić z tym, że zabiliście jakiegoś barana, niż z tym, że mógłby przeżyć i jeszcze raz gdzieś głupio wleźć.
      Zamiast zaakceptować, że tak jest i dostosować swój styl jazdy do rzeczywistości.

      A to zaskoczenie jest dla pieszych ze gdy wbiegną sobie na ulicę bez patrzenia to mają duże szanse zginąć? W przedszkolu o tym uczą.

      Dla tych, co się zagapili jest - na tym polega zagapienie.
      Niektórzy stoją blisko drogi np. na przystanku i czytają książkę stojąc tyłem do krawężnika. Ktoś się zaczyna przeciskać, krok w tył... bam... oni też są zaskoczeni. Jest mnóstwo zaskoczonych, naprawdę zaskoczonych. A kierowców naprawdę zaskoczonych jest bardzo niewielu. Większość ignoruje wszystkie sygnały. Na kamerkach mnie najbardziej rozpier dala, jak kierowca mówi do pasażera - "pacz, widzisz go, co odpier dala? pacz pacz kur waaa pacz bam, NO IDIOTA!"
      Tacy rozdu pcają mnie najbardziej.

      Już tak nie powtarzaj o tym przedszkolu, bo udowodniłeś w kilku zdaniach, że też powinieneś tam wrócić.

      źródło: wiatrak.nl

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: dokładnie.
      Pieszy im wtargnął bo wyprzedził na pasach

    •  

      pokaż komentarz

      @mario-zdk: nie, no wiesz - wyprzedzanie na przejściach jest dozwolone na skrzyżowaniach o ruchu kierowanym, ale w omawianej sytuacji trzeba być debilem, żeby kogoś strzelić, bo to taka typowa sytuacja była

    •  

      pokaż komentarz

      piesi są kretynami z założenia, a kierowca jest osobą świadomą, szkoloną

      @Grothar: Dodaj prosze do całości że wiele daloby sie poprawic w całym temacie, gdyby infrastruktura byla projektowana i budowana tak jak nalezy. To co ty proponujesz to jedynie cedowanie odpowiedzialnosci i zaniechań na jedna strone. Bo przypadków w których na krajowych drogach dwupasmowych ( DK1) jest pełno pasów bez jakiegokolwiek oświetlenia / świateł i to że fizyki i biologii nie oszukasz. Inne warunku i widocznosc za dnia, inne warunki w nocy w deszczu, i ze swiatlami aut z naprzeciwka. I nawet jezeli bedziesz jechal 50 zamiast 70, i wtargnie taki łamacz praw fizyki na jezdnie - to kto będzie musiał udowadniać że nie jest wielbłądem? I kto również dostanie wyrok (no bo najprosciej bedzie wpisac, niedostosowanie prędkosci do warunkow), bo jak udowodnisz że denat w dupie ma KRD, a i mózg najprawdopodobniej, żeby bez przechodzic przez takie warunki. Przecież to jest nagmine u pieszych i rowerzystów, Pobocza, zero odblasków, zero myslenia zapobiegawczego....

      Zależy mi na poprawie bezpieczenstwa na drogach w polsce, ale to wymaga pracy na wielu plaszczyznach, a niestety - Ty jak wspomnialem wyżej, karałbyś tylko jednych.

      Przyklad z mojego miasta - Na odległości 200 metrów, 3x pasy. Zadne nie oswietlone porzadnie, czasami tylko trafi się stara latarnia, która oswietla wszystko tylko nie to co powinno. Na dwóch przejsciach sa krzyze. Myslisz że ktoś wpadł na pomysl instalacji oswietlenia ledowego (które bardzo zwieksza widocznosc na fragmencie) oraz wyciecia drzew ograniczajacych pole widzenia i kierowców i pieszych?

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: Wszystko racja. Ale nie rób z pieszego bezkarnego. Jednak tych pieszych coś też obowiązuje - np. światła. Skoro można dostać mandat za przejście na czerwonym jednak jak na razie muszą tego przestrzegać. Oczywiście - masz rację że kierowca powinien przewidzieć ale nie wszystko się da. I nie hejty na kierowców, nie zrobienie z pieszych "świętych krów" tylko uświadomianie społeczeństwa (np. poprzez godziny wychowawcze w szkołach i pokazywanie przykładowych filmików) może poprawić sytuację.

      Miałem ostatnio syuację - jadę miastem, główną krajową drogą jakieś 30km/h. Ślisko bo spadł śnieg a drogowcy zaspali. Przejście dla pieszych i wychodzi ci delikwent tak na oko 18 lat który nagle skręca na przejście (nie stał i nie czekał). Prosto przed maskę. Miał słuchawki i nie słyszał trąbienia. Normalnie zatrzymałbym się na przestrzeni 3m, a tu miałem 10-15 i był problem bo ślisko. Myślałęm że w niego wjadę a on nawet nie spojrzał w stronę z której nadjeżdzałem. To nie jest normalne zachowanie - i nie da się tu zwalić winy i odpowiedzialności na kierowcę. Sam mam 2 dzieci i wiem jakie są na chodniku tak więc uważam. Ale totalne bezpieczeństwo osiągnie się przez konsensus.

      Na pewno nie da się tego zrobić poprzez mówienie ludziom że są świętymi krowami na drodze i mogą robić co chcą łącznie z pierszeństwem na przejściu (bo przecież nie są szkoleni jak ująłeś i nie wiedzą że ciężarówka hamuje tyle a osobówka tyle z 50km/h...).

    •  

      pokaż komentarz

      @Lemartez:

      Dodaj prosze do całości że wiele daloby sie poprawic w całym temacie, gdyby infrastruktura byla projektowana i budowana tak jak nalezy.

      to jest absolutna prawda

      To co ty proponujesz to jedynie cedowanie odpowiedzialnosci i zaniechań na jedna strone.

      Nie, nie jest to prawda. To co ja "proponuję" jest zapisane w Ustawie o Ruchu Drogowym, więc nie ja to proponuję, bo ktoś mnie uprzedził. Ja proponuję, żeby wreszcie zacząć karać za nieprzestrzeganie tych przepisów, zamiast np. stać i suszyć na pustej drodze dla kasy.

      Bo przypadków w których na krajowych drogach dwupasmowych ( DK1) jest pełno pasów bez jakiegokolwiek oświetlenia / świateł i to że fizyki i biologii nie oszukasz.

      NIGDZIE nie występują pasy bez: a) wcześniejszego ograniczenia prędkości b) znaku ostrzegawczego o przejściu dla pieszych. Kierowca, który ignoruje znaki to dupa, a nie kierowca.

      Inne warunku i widocznosc za dnia, inne warunki w nocy w deszczu, i ze swiatlami aut z naprzeciwka.

      kierowca, który nie potrafi dostosować stylu jazdy do warunków panujących na drodze, to dupa, a nie kierowca

      I nawet jezeli bedziesz jechal 50 zamiast 70,

      jedzie się tak szybko, by móc się zatrzymać na odcinku, który się widzi. I nieważne do ilu musisz zwolnić, jeśli coś się zanosi. Zapewniam Cię, że jak dojdzie do kolizji, to zajmie Ci to więcej czasu, niż ponowne rozpędzenie.

      i wtargnie taki łamacz praw fizyki na jezdnie

      nie zachodzi potrzeba udowadniania tego. Widzisz - w UK w samym centrum miast jest ograniczenie 20 mil. Trzeba być debilem, żeby kogoś potrącić przy tej prędkości. I nie myśl, że wszyscy jadą 20, nie. Jadą szybciej, ale z badań wynika bezsprzecznie, że będąc w pełni sprawnym kierowcą dopuszczonym do prowadzenia pojazdu niemożliwe jest zabicie kogoś przy takiej prędkości, bo ona daje czas na wszystko. Więc jeśli ktoś strzeli pieszego, to wiadomo, że albo jechał za szybko, albo coś z nim jest nie tak i trzeba mu zabrać uprawnienia.
      Potrącenie pieszego, to ostatnia rzecz, jaką byś chciał zrobić w UK. I jak to działa? A no tak, że niepotrącenie pieszego jest dla Ciebie priorytetem jako kierowcy. I czym to się objawia? A no tym, że jak widzisz pieszego, który kombinuje to go puszczasz, żeby sobie przeszedł, a nie myślisz "stój, chu ju, stóóój grzeeeecznieee!", a tam gdzie nie możesz go puścić to po prostu zwalniasz i go obserwujesz. Głupi dzban i tak przejdzie i tak, ale Ty nie chcesz się z nim spotkać.

      Kierowcy też mają w dupie KRD. Tam jest jasno napisane, że masz aktywnie uczestniczyć w budowaniu bezpieczeństwa, więc dbanie o to, żeby łamiący przepisy nie skończył w karetce jest też Twoim obowiązkiem, zgodnie z KRD ¯\_(ツ)_/¯

      a i mózg najprawdopodobniej, żeby bez przechodzic przez takie warunki. Przecież to jest nagmine u pieszych i rowerzystów, Pobocza, zero odblasków, zero myslenia zapobiegawczego...

      No to wszystko prawda, dlatego trzeba niestety wolniej, bardziej zapobiegawczo jeździć. Ale nie przez pieszych, bo wierz mi - piesi są wszędzie tacy sami. No, może poza Japonią.

      Zależy mi na poprawie bezpieczenstwa na drogach w polsce, ale to wymaga pracy na wielu plaszczyznach, a niestety - Ty jak wspomnialem wyżej, karałbyś tylko jednych.

      Nie, nie, absolutnie nie. Ja akurat to nawet jestem zwolennikiem OC dla rowerzystów - właśnie dlatego, że nic chu jom nie można zrobić, bo, podobnie jak piesi, są anonimowi i dopóki nie trzeba wezwać karetki, albo policji, to mają kierowców i kodeks w dupie. Problem polega jednak na tym, że pieszych nie ma za bardzo jak karać, ale najczęściej karzą się sami - tracąc zdrowie, albo życie ale nie są tak zaskakujący i nie pojawiają się znikąd, jak rowerzyści.

      I przede wszystkim - przecież takie podejście nie ma sprawić, żeby było nowe źródło kary i kasy, absolutnie nie. Ono sprawi, że kierowcy będą uważać na pieszych przez co ilość wypadków drastycznie spadnie. W odniesieniu do statystyk, które dałem powyżej w Polsce jest przeszło trzykrotnie, a nie dwukrotnie więcej wypadków śmiertelnych w porównaniu do UK. Wierz mi, to nic złego na nich uważać. To wkurza tylko chwilę.

      Przyklad z mojego miasta - Na odległości 200 metrów, 3x pasy. Zadne nie oswietlone porzadnie, czasami tylko trafi się stara latarnia, która oswietla wszystko tylko nie to co powinno. Na dwóch przejsciach sa krzyze.

      Ale znaki ostrzegawcze są, prawda? Pionowe, potem - idąc za ciosem i KRD poziome...

      Myslisz że ktoś wpadł na pomysl instalacji oswietlenia ledowego (które bardzo zwieksza widocznosc na fragmencie) oraz wyciecia drzew ograniczajacych pole widzenia i kierowców i pieszych?

      No rozumiem, że to irytujące jak ch uj utrudnienie, ale co robisz, kiedy nie widzisz dobrze? Ja zwalniam.
      Co innego jest walnąć kogoś w miejscu zupełnie niespodziewanym, a co innego na pasach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: Dzięki za bardzo długą i solidną odpowiedź - pozwolisz że ja odniosę się do całości (bo już późno i nie chciałbym cytować linijka po linijce ;))

      Generalnie w wielu punktach z Tobą się zgadzam - Slusznie prawisz że kierowcy też musza pracować nad bezpieczeństwem (a niestety z własnego doświadczenia i obserwacji - to wlasnie za kierownica wychodzi cały stres, agresja, etc -> dziwnym trafem w spoleczeństwach które się dorobiły - jednak tego typu przypadki sa bardzo sporadyczne, a u nas notoryczne)

      Jedna uwagę mam tylko do całej Twojej wypowiedzi - zakładamy że magicznie po zdobyciu prawojazdy - mamy świadomego i dojrzałego kierowcę (bo to jest kłamstwo, zakladalbym ze po 5-10 latach solidnego jezdzenia mozemy stwierdzic że ktoś jest dobrym kierowca), a jednocześnie wspominamy że KRD ceduje odpowiedzialnośc w wielu wypadkach z pieszych. Nadal będę jednak stał w tej kwestii że KRD to jest tylko doraźne łatanie pewnych problemów skladajacych się z

      a) Stylu kierowców na drogach
      b) infrastruktury drogowej, która nie jest budowana optymalnie (vel - Przejscia ze swiatlami LEDowymi)
      c) świadomości również pieszych

      Doświadczony kierowca to taki który jak sama nazwa mowi - na bazie swoich doswiadczen przewiduje potencjalne zachowania innych uczestników na drogach. A teraz popatrzmy na przypadek mlodej dziewczyny prosto po egzaminie, która 100% czasu i zaangażowania poswieca na obsludze auta, i sporadycznemu patrzeniu przez przednia szybe (no, + moze raz na jakis czas w ktores z lusterek)

      Dziewczyna moze jechac i 40 przy ograniczeniu do 50 w miescie, a i tak moze nieprzewidziec, ze moze jej wbiec jakies dziecko ktore zerwalo sie matce, lub zaklinacz praw fizyki.

      I teoretycznie i 40 letni kierowca i ta dziewczyna posiadaja uprawnienia wiedze i mozliwosci do poruszania sie samochodami, ale z punktu widzenia ... "Zyciowego" między nimi jest przepaść. Określilbym prawojazdy jako wyznacznik minimalnych wymagań wobec kierowców.

      I tak, Kursy powinny być dłuższe, ludzie powinni być bardziej uprzejmi na drogach, przepuszczac pieszych (ktorzy oczekuja na pasach) a infrastruktura powinna byc budowana tak aby maksymalnie zwiekszac bezpieczeństwo poprzez eliminowanie potencjalnych wypadków ... oswietlenie, pasy z garbami. No i najważniejsze - chcialbym żeby też piesi mieli swiadomość tego. Mi rodzice od malego mowili aby uwazac na pasach, rozgladal się wiecej anizeli potrzeba, bo to potem przeklada sie na moje bezpieczenstwo. I chcialbym zeby wszyscy tak robili, bo niestety mam wrazenie ze obecnie trend jest o wiele gorszy (h!! k!$%a, pasy nak!$%iam ... z telefonem, sluchawkami etc)

      Moze tez jest tak ze przez to ile sytuacji juz widzialem na drogach, i sam wiem jak warunki maja wplyw na kierowców powoduje, że nawet w trudnych warunkach pogodowych czekam cierpliwie nie kuszac losu az zostane przepuszczony na pasach. Bo jednak bardziej ufam swojej intuicji i doswiadczeniu, aniżeli prawom KRD oraz wierze w to że kierowca pojazdu jest idealnym kierowca lub robotem.

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80:
      Daruj sobie... Nie przetłumaczysz...
      Na wodzie jest tak: łódź wiosłowa ma pierwszeństwo nad żaglówką, a ta nad ,,motorówką''... Nikt normalny nie wpływa jednak pod kontenerowiec, bo ,,miał prawy hals''...
      @Grothar: A może podejdź do tego z drugiej strony... Jeżeli na pierwszym miejscu masz swoje bezpieczeństwo, to spokojnie można łamać przepisy... Przejdź na czerwonym, jak w promieniu kilometra nie widać żywej duszy, ale nie wchodź niczym zombie na ulicę, bo masz zielone/pasy...

    •  

      pokaż komentarz

      @tweeze:

      Wszystko racja. Ale nie rób z pieszego bezkarnego.

      Chopaki, ale co jest z Wami wszystkimi? :) Ja nie twierdzę, że pieszy jest bezkarny. Znaczy bezkarny to jest, ale chyba chodziło Ci o "bez winy". Oczywiście, że jest winny, do tego główny winny i należy mu się mandat i kop w dupę na otrzeźwienie oraz stawiennictwo na płatnym kursie z chodzenia w obszarze współdzielonym z pojazdami.

      masz rację że kierowca powinien przewidzieć ale nie wszystko się da.

      pewnie, że nie wszystko się da, ale da się strasznie dużo, ponad 90% przypadków

      I nie hejty na kierowców

      ja hejtuję jedynie tych kierowców, którzy bezczelnie wypierają rzeczywistość

      nie zrobienie z pieszych "świętych krów"

      piesi nie są świętymi krowami. Chodzi o to, że pieszy wchodzi pod koła samochodu w każdym kraju. Bo jest bezczelny, bo jest ignorantem, albo się zamyślił. Inaczej. Drogowcy powinni naprawiać dziury w drogach. W związku z tym jak widzimy kałużę, to głównym powodem, dla którego w nią nie wjeżdżamy jest prawdopodobieństwo, że te chu je znów nie zrobiły tego, co do nich należy. Wiemy jak powinno być, wiemy też że niestety nie jest tak, jak powinno, więc dostosowujemy się do tej wiedzy. To samo można i należy zrobić z pieszymi.
      Wiesz, kiedyś Twoja żona, córka, mama może odje bać coś głupiego. I przeżyje tylko dlatego, że ktoś jej odpuścił, że jakiś kierowca zrobił to, co do niego należało.
      To możesz być też Ty.

      tylko uświadomianie społeczeństwa

      tak! dużo szkoleń w szkole, na uczelni, uczyć dzieciaki na świetlicach, w domach młodzieży i porządnie szkolić ludzi uczących się jeździć - żebym nie musiał na starość rozmawiać tu z takimi dzbanami drogowymi, jak muszę rozmawiać dziś

      Miałem ostatnio syuację - jadę miastem, główną krajową drogą jakieś 30km/h. Ślisko bo spadł śnieg a drogowcy zaspali.

      czyli kierowca świadomy wyjątkowo trudnych warunków, nie pyci, czytam dalej

      Przejście dla pieszych i wychodzi ci delikwent tak na oko 18 lat który nagle skręca na przejście (nie stał i nie czekał). Prosto przed maskę.

      czyli szedł zbliżając się do przejścia. Obaj zbliżaliście się do przejścia - ja bym zwolnił tak, by sytuacja się wyklarowała (czy ma zamiar przejść, czy nie), użył bym też klaksonu - zgodnie z jego przeznaczeniem - informując pieszego o swojej obecności, choć nie można zawsze liczyć na skuteczność, bo pieszy może być głuchy, albo słuchać muzyki, lepiej zawsze oddalić wspólne potencjalne manewry w czasie, czytam dalej

      Miał słuchawki i nie słyszał trąbienia.

      no proszę

      Normalnie zatrzymałbym się na przestrzeni 3m, a tu miałem 10-15 i był problem bo ślisko.

      no z reguły jak jest tak ślisko to ciężko się zatrzymać ;)

      Myślałęm że w niego wjadę a on nawet nie spojrzał w stronę z której nadjeżdzałem.

      Kolejna ważna informacja - szedł do Ciebie tyłem - mój zagrożeniomierz podnosi się 30% wyżej przy pieszych idących plecami do mnie, przy krawędzi drogi i zbliżających się do przejścia dla pieszych

      typowy pieszy jest typowy, nic tylko odkręcić szybę i... nawet to nie ma sensu, tylko chłodniej w aucie, a on i tak ma słuchawki :)

      To nie jest normalne zachowanie - i nie da się tu zwalić winy i odpowiedzialności na kierowcę.

      to zależy co uznamy za normę. Mnie się wydaje, że ono nie jest rozsądne, nie jest zgodne z przepisami, jest nieodpowiedzialne i zasługuje na ukaranie mandatem. Najlepiej srogim. Ale nie powiedziałbym, że jest normalne - w jakimś sensie jest. Powiedziałbym nawet że takiego kolesia obejmuje zasada zachowania szczególnej ostrożności - Twój przypadek wymagał wzmożonej ostrożności, bo okoliczności (wszystkie) wskazywały na to, że jeśli on będzie chciał przejść, to Ty będziesz miał problemy z zatrzymaniem się, więc rozsądnym będzie przedsięwziąć takie środki, dzięki którym nie będziesz się zastanawiał.

      totalne bezpieczeństwo osiągnie się przez konsensus.

      tak, jednak nie jest możliwy. Z dorosłymi jest gorzej niż z dziećmi, bo u dorosłych liczymy, że będą doskonalsi.

      Na pewno nie da się tego zrobić poprzez mówienie ludziom że są świętymi krowami na drodze i mogą robić co chcą

      nigdzie tego nie twierdziłem

      łącznie z pierszeństwem na przejściu

      akurat pierwszeństwo pieszych na przejściu z zebrą jest genialnym pomysłem, który zapewne po części przyczynia się do tak dobrego wyniku UK jeśli chodzi o śmiertelność na drogach. Jednym z wielu, jakie mnie ujęły w UK jeśli chodzi o bezpieczeństwo na drogach.

      (bo przecież nie są szkoleni jak ująłeś i nie wiedzą że ciężarówka hamuje tyle a osobówka tyle z 50km/h...).

      po pierwsze współczesne ciężarówki stają prawie w miejscu i dziś droga hamowania ciężarowych jest porównywalna z osobowymi, tylko z nogami na desce, to zajmuje więcej czasu ;) po drugie, pan profesjonalny ciężarówka chyba jest świadomy, że zbliża się do pieszego, więc skoro twierdzi, że zatrzymanie zabiera mu więcej niż innym, to musi jeździć wolniej niż inni.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli to jest takie proste, że 7 letnie dziecko może opanować, a wciąż ludzie wchodzą pod koła pojazdów, jak ślepe kury, to wynika z tego, że albo nie masz racji, albo nie pomyślałeś o wszystkim.

      @Grothar: to że ktoś opanował umiejętność nie znaczy że zawsze ją stosuje, z jakich przyczyn to mało istotne.

      I to jest również dowód na to, że to Ty masz problemy z myśleniem, bo przyjęcie do wiadomości istnienia innych, dodatkowych czynników wpływających na to, że piesi pomimo znajomości zasad i tak wchodzą pod koła nie jest ponad możliwości intelektualne 7 latka, a najwyraźniej jest ponad Twoje możliwości.

      @Grothar: Weź sobie poszukaj tego 7latka, bo robisz k?%?ę z logiki.
      1.7 latek jest zdolny do przyswojenia sobie zasad ruchu drogowego i bezpiecznego poruszania się po drogach.
      2. Owszem wielu ludzi nie stosuje się do tego Z WYBORU, ale to tylko i wyłącznie ich problem.
      To że ktoś postanawia wejść pod jadący samochód bez rozglądania się to jego WYBÓR.
      To że ktoś postanawia gapić się w telefon idąc przez ulicę to jego WYBÓR.
      (chyba że jest upośledzony - no ale wtedy powinien poruszać się z opiekunem).

      Niepotrzebnie przyjąłeś tak agresywną retorykę i ten kretyński atak ad personam - nie musiałbym Ci udowadniać w tak przykry sposób, że to Ty tu jesteś BEZMYŚLNY. W sumie i tak nie musiałem, ale... MSPANC...

      @Grothar: Ciężko przyjąć inną czytając takie skrajnie lewackie głupoty.

      Oczywiście, że wynika.

      1. Przepisy znane są pieszym od dawna
      2. Przepisy znane są kierowcom od dawna.
      3. I jedni i drudzy rozmyślnie i z premedytacją ich nie przestrzegają co sprawia, że
      4. Piesi i tak wchodzą pod koła samochodów, a
      5. Kierowcy nie zastosowują się do przepisów i ich rozjeżdżają
      6. Do kolizji dwóch uczestników ruchu dochodzi wtedy, kiedy ŻADEN z nich nie zrobi wszystkiego, żeby jej uniknąć - z tego wynika, że
      7. jeśli pieszy popełni błąd, to ostatnią możliwością uniknięcia kolizji jest postawa kierowcy


      @Grothar: To jest dziecko twoja nadinterpretacja przepisów. Wg tego co ludziom bez prawka się wydaje zachowanie ostrożności nie oznacza zatrzymania się przed każdymi pasami/drzewem whatever bo może pieszy tam być.

      I pieszy płaci najczęściej najwyższą cenę, a i tak wchodzi pod koła. Daj sobie czas, może w końcu zrozumiesz.

      @Grothar: może ty w końcu zrozumiesz że lepiej żeby idiota który nie potrafi przejść przez ulicę płacił cenę, niż miliony kierowców, poświęcając dodatkowy czas i pieniądze i wypatrując potencjalnego samobójcy za każdym drzewem.

      I kolejny...
      Nie, wystarczy zwolnić tam, gdzie się można spodziewać kolizji z pieszym.


      @Grothar: o kolejny geniusz, widzę prawka nawet nie masz.
      Jadąc i 30km/h można jakiegoś kretyna potrącić.

      Wiesz co, przyznam Ci rację - prowadzić pojazd jest dużo trudniej niż chodzić - Ty masz prawo jazdy,

      @Grothar: no, a ty nawet chodzić nie umiesz jak widać, bo oczekujesz że kierowcy będą uważać na jaśnie pana.

      bo nie mieści Ci się w głowie, że można na chwilę zwolnić, a potem przyspieszyć.

      @Grothar: a wiesz że to kosztuje czas i pieniądze?

      Jesteś jednym z tych, co pierwszeństwo i osiągniętą prędkość traktują jak trofeum i tylko Ty możesz podjąć decyzję o rezygnacji z jednego z nich.

      @Grothar: wiesz, twoje urojenia mnie nie interesują.

    •  

      pokaż komentarz

      bo tak naprawdę potrafi, tylko tego czasem nie robi, bo się zagapi, myśli o dupie marynie, spieszy się itd. Czasem z roztargnienia,

      @Grothar: jeżeli serio ktoś nad tym nie panuje to powinien się przebadać, tutaj wejdzie pod auto w domu włoży suszarkę do wanny w trakcie kąpieli, czy nieopatrznie napije sie orzeźwiającego domestosa.
      I co teraz? Zakazać suszarek? Zakazać domestosa?
      Idźmy za przykładem szanownej wielkiej brytanii gdzie w łazienkach nie masz gniazdek, żeby debile nie robiłi takich rzeczy....

      Tylko do momentu, w którym nie odkryją, że nieprzestrzeganie reguł czasem uchodzi bezkarnie. To odkrywanie jest ściśle związane z dorośleniem

      @Grothar: No no, kradzieże też uchodzą czasem bezkarnie, tylko co z tego? Idąc twoim tokiem "rozumowania" (rozumowanie w twoim przypadku to zdecydowanie na wyrost) trzebaby mieć pretensje do sklepikarzy że pozwalają się okradać, zamiast biednym ludziom oszczędzić więzienia... Bo w końcu biedny złodziej płaci cenę, a sklepikarz wyzyskiwacz, ubezpieczony i jeszcze na tym zarobi.

      zapomniałeś, że napisałem, że JA bym go tam nie potrącił, bo bym się go tam spodziewał

      @Grothar: ja jestem pewien że prawka nie masz.

      przeszkoda jest zawsze argumentem przeciw kierowcy. Jeśli nie widzisz dobrze, bo coś Ci zasłania to oczywistym jest, że jest to potencjalne zagrożenie. 7 latek to zrozumie

      @Grothar: chyba w twoim łbie. Nie bez powodu pieszym zabrania się wychodzenia zza przeszkód. Ale rozumiem kapitan mądry po fakcie zatrzymuje się przed każdym drzewem, więszkym samochodem, bo może pieszy wyjść.

      Musisz się zdecydować, czy mam umysł poniżej 7 latka, czy jestem geniuszem?

      @Grothar: Jak to się mówi "sarkazmu byś nie zauważył nawet gdyby cię w dupę kopnął" - za pewne tego też nei zrozumiesz, ale nie chce mi się tłumaczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: Nie chce mi się z tobą dyskutować. Działasz z zasadą "plują na ciebie a ty mówisz deszcz pada". Nie umiesz nawet czytać ze zrozumieniem...
      A co do UK i twojego "ujęcia" tym krajem - droga wolna. No chyba że tam jesteś - to co tu na wykopie robisz? UK to, UK tamto. No super.
      Jednak wole starą dobrą Polskę, bez zamachów, bez ciapatych jak na razie i bez hipokryzji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lemartez: to i ja skomentuję zbiorczo, mam nadzieję, że uda mi się bardziej lakonicznie.

      Nie mogę się wypowiadać za bardzo o innych krajach, znam bardzo dobrze tylko Polskę i UK, w reszcie Europy bywałem jedynie na wakacjach i pamiętam, że Francuzi, Włosi i Chorwaci jeżdżą jak popier doleni.
      UK wygląda na kraj, który się dorobił (korci mnie, żeby wtrącić na czym, ale sobie daruję), gdzie piesi to ćmy, a rowerzyści to ćmy i złośliwe ku tasy.

      Szkolenia w Polsce leżą niestety moim zdaniem i nie kładzie się nacisku na rzeczy ważne. Szkolenia kierowców w Polsce nie służą wyksztalceniu dobrego, bezpiecznego kierowcy, który nastawiony jest na współpracę z innymi na drodze. Do tego jest to biznes nastawiony na pieniądze. W UK możesz jeździć swoim autem bez prawka, na nim się uczyć i na nim zdawać - musisz mieć jednak obok siebie doświadczonego kierowcę i wielkie [L] z przodu i z tyłu oraz nie wolno Ci jeździć autostradami.
      Rozwiązanie genialne - kto chce - bierze lekcje. Kto ma kogoś, kto mu ufa i chce uczyć - uczy się za darmo.
      ALE - wszystko rozbija się o postawę innych kierowców, serio. Polacy są strasznie roszczeniowi. Mój różowy za cholerę nie zdałby prawka w Polsce. Ruch w Polsce to jest dżungla, walka o przetrwanie, wyścigi samców alfa.
      W UK zachowania agresywne się bardzo aktywnie tępi. Road rage jest nie tylko surowo karany, ale społecznie potępiany. Wiele miejsc - na wsiach - wymaga wręcz uprzejmości, bo choć droga jest klasy 60mph to jest zbyt wąsko na dwa pojazdy i nikt tyle nie jeździ...
      Polacy potrzebują zacząć jednak od zmiany mentalności, później infrastruktury, bo przepisy są w Polsce całkiem dobre, pozwoliłbym naprawko typu provisional oraz uprościłbym ronda i zamienił wszystkie na turbinowe, a w ścisłych centrach miast wprowadziłbym przejścia dla pieszych z pierwszeństwem dla pieszych, jak w UK i upłynniłbym ruch mierząc przepustowość i średnie prędkości w każdej porze roku, co roku.

    •  

      pokaż komentarz

      duzo pieszych nie czai wlasnie praw fizyki i zasady ograniczonego zaufania

      @gorzki99: ty też nie czaisz zasady ograniczonego zaufania. ¯\_(ツ)_/¯ Ona mówi właśnie o tym, że masz prawo ufać innym uczestnikom ruchu. Wyjątek jest jeden: kiedy okoliczności wskazują, że mogą oni te przepisy zignorować. Np. auto jedzie zygzakiem, ewidentnie naj???ny koleś za kierownicą. Auto wyje i mruga niebieskimi światłami: jest uprzywilejowane i bardzo mu się śpieszy. Pieszy jest dziesięcioletnim dzieckiem biegnącym za piłką: może wybiec ci przed maskę, bo jest dzieciakiem nieogarniającym praw fizyki. Itd. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80:

      Owszem wielu ludzi nie stosuje się do tego Z WYBORU, ale to tylko i wyłącznie ich problem

      Dotyczy to również kierowców. Jeśli postanawiasz rozjechać kogoś, kogo nie musisz rozjechać, to Twój problem i powinieneś się zmierzyć z konsekwencjami, bo łamiesz przepisy tak, jak ten pieszy

      Ciężko przyjąć inną czytając takie skrajnie lewackie głupoty

      Jesteś typowym Januszem kierownicy, który nie zna przepisów, które nazywasz lewackimi głupotami. Masz obowiązek zrobić wszystko, żeby nie rozjechać barana, który włazi tam gdzie nie powinien.

      No no, kradzieże też uchodzą czasem bezkarnie, tylko co z tego? Idąc twoim tokiem "rozumowania" (rozumowanie w twoim przypadku to zdecydowanie na wyrost) trzebaby mieć pretensje do sklepikarzy że pozwalają się okradać, zamiast biednym ludziom oszczędzić więzienia... Bo w końcu biedny złodziej płaci cenę, a sklepikarz wyzyskiwacz, ubezpieczony i jeszcze na tym zarobi.

      nie wiem gdzie zerwały się połączenia w Twoim mózgu, że znalazłeś w tym jakąś analogię do tego, co mówię, a co odnosi się do przepisów, które powinieneś znać

      ja jestem pewien że prawka nie masz

      A ja jestem pewien, że jesteś ode mnie młodszy i nigdy mnie nie dogonisz w ilości kilometrów i mil, które nawinąłem różnymi pojazdami w tym motocyklami. I jestem pewien, że Ty go nie powinieneś mieć.

      chyba w twoim łbie.

      o, już wiem z kim rozmawiam

      Nie bez powodu pieszym zabrania się wychodzenia zza przeszkód.

      A kierowcom zabrania się doprowadzania do wypadków i co?

      Ale rozumiem kapitan mądry po fakcie zatrzymuje się przed każdym drzewem, więszkym samochodem, bo może pieszy wyjść.

      I dzięki takiemu prostackiemu myśleniu i wypieraniu rzeczywistości Polska ma 3x więcej wypadków śmiertelnych niż UK, bo kapitan mądry przed faktem położył już stopę na gazie i nie zamierza zdejmować z powodu jakiejś przeszkody. Kur waj jaki Ty jesteś flakon.

      Skończyliśmy.

    •  

      pokaż komentarz

      @tweeze:

      Nie chce mi się z tobą dyskutować.

      mnie się dyskutować chce zawsze, gorzej, jak druga strona nie reprezentuje minimalnego poziomu wymaganego do DYSKUSJI

      Działasz z zasadą "plują na ciebie a ty mówisz deszcz pada". Nie umiesz nawet czytać ze zrozumieniem...

      xD

      A co do UK i twojego "ujęcia" tym krajem - droga wolna.

      Nie jestem ujęty tym krajem, ten kraj to kalifat i wylęgarnia lewaków. Jestem ujęty rozwiązaniami bezpieczeństwa drogowego, z wyłączeniem kamer w ilości igieł w dupie jeża.

      Jednak wole starą dobrą Polskę, bez zamachów

      nie wiem jak od zmiany mentalności kierowców doszedłeś do zamachów. Wyobraź sobie, że zamachy nie są konieczne do tego :)

      bez ciapatych jak na razie

      ciapaci też nie są do tego potrzebni, skąd ty to wziąłeś?

      i bez hipokryzji

      to akurat polska cecha narodowa, ty jesteś sztandarowym przykładem

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80:

      To jest dziecko twoja nadinterpretacja przepisów.

      xD to jest, DZIECKO, czytanie ze zrozumieniem i przede wszystkim zaznajomienie się z nimi, coś, co Tobie jest obce

      zachowanie ostrożności nie oznacza zatrzymania się przed każdymi pasami/drzewem whatever bo może pieszy tam być.

      nie wiem, czemu pier dolisz takie bzdury, bo ani raz nikt nie wspomniał o zatrzymywaniu się. Wymyślasz rzeczy, które nigdy nie padły

      może ty w końcu zrozumiesz że lepiej żeby idiota który nie potrafi przejść przez ulicę płacił cenę, niż miliony kierowców, poświęcając dodatkowy czas i pieniądze i wypatrując potencjalnego samobójcy za każdym drzewem.

      I to jest dowód na to, jakim jesteś dzbanem i jak bardzo nie wiesz, że właśnie jest odwrotnie niż pier dolisz

      Jadąc i 30km/h można jakiegoś kretyna potrącić.

      jak się jest debilem, to można

      a ty nawet chodzić nie umiesz jak widać, bo oczekujesz że kierowcy będą uważać na jaśnie pana

      no masz taki obowiązek. Groteską jest to, że upierasz się przy przestrzeganiu przepisów tylko przez pieszych :D
      Jakim trzeba być idiotą, żeby robić z siebie takie pośmiewisko. ROZUMIESZ, ŻE TO JEST TWÓJ OBOWIĄZEK OKREŚLONY W PRZEPISACH, ŁOSIU???

      a wiesz że to kosztuje czas i pieniądze?

      tysiące razy mniej, niż potrącenie pieszego. Za kolizją wszyscy stoją w korku i jarają paliwo na jałowym. Nie pomyślałeś o tym, co?

    •  

      pokaż komentarz

      Dotyczy to również kierowców. Jeśli postanawiasz rozjechać kogoś, kogo nie musisz rozjechać, to Twój problem i powinieneś się zmierzyć z konsekwencjami, bo łamiesz przepisy tak, jak ten pieszy

      @Grothar: różnica jest taka, że kierowca nie postanawia nikogo rozjechać tylko sobie jedzie. Zgodnie z przepisami, a nie twoimi urojeniami, że ma przewidzieć każde najgłupsze zachowanie pieszego i redukować prędkość do zera na widok każdego potencjalnego idioty (a czasem i bez widoku).
      każdy uczestnik ruchu drogowego ma prawo zakładać że inni użytkownicy przestrzegają zasad ruchu drogowego.
      Stojący samochód zdecydowanie nie jest argumentem przeciw.

      Jesteś typowym Januszem kierownicy, który nie zna przepisów, które nazywasz lewackimi głupotami. Masz obowiązek zrobić wszystko, żeby nie rozjechać barana, który włazi tam gdzie nie powinien.

      @Grothar: lewackie głupoty to twoja nadinterpretacja tych przepisów. Gdzie nawet potrafiłeś doj$!#ć się do kierowcy który potrącił idiotę wychodzącego zza pojazdu na czerwonym. To o czym w ogóle rozmawiamy?

      nie wiem gdzie zerwały się połączenia w Twoim mózgu, że znalazłeś w tym jakąś analogię do tego, co mówię, a co odnosi się do przepisów, które powinieneś znać

      @Grothar: po raz kolejny, ty bredzisz o swojej nadinterpretacji przepisów.

      A ja jestem pewien, że jesteś ode mnie młodszy i nigdy mnie nie dogonisz w ilości kilometrów i mil, które nawinąłem różnymi pojazdami w tym motocyklami. I jestem pewien, że Ty go nie powinieneś mieć.

      @Grothar: Aha, to idź się pobujaj na fotelu.

      A kierowcom zabrania się doprowadzania do wypadków i co?

      @Grothar: No i często piesi doprowadzają, sądy orzekają wtargnięcia itd, czego nie możesz pojąć tylko jak mantrę p%%!##?isz że kierowcy mają bardziej uważać, bo "bidni piesi ginom" niezależnie od wszystkiego.
      Pieszy powoduje, pieszy ginie, ch z nim.

      I dzięki takiemu prostackiemu myśleniu i wypieraniu rzeczywistości Polska ma 3x więcej wypadków śmiertelnych niż UK,

      @Grothar: Nie to dzięki tam indywiduom jak ty, którzy wmawiają pieszym że są świętymi krowami i potem jedna krową z drugą idzie jak na rzeź bezmyślnie.
      Ciekawe orle że pominąłeś temat gniazdek w łazienkach w tym twoim wspaniałym ukeju.
      Ale rozumiem że pewnie z racji wieku byłeś tam na zmywaku kiedyś i z rozrzewnieniem wspominasz dawne czasy gdy byłeś młodszy i te wszystkie "mile" pokonywałeś. Och ach ech.

      nie wiem gdzie zerwały się połączenia w Twoim mózgu, że znalazłeś w tym jakąś analogię do tego, co mówię, a co odnosi się do przepisów, które powinieneś znać

      @Grothar: Brak ci zdolności myślenia abstrakcyjnego. Jesteś jak koń z klapkami na oczach.

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80:

      jeżeli serio ktoś nad tym nie panuje to powinien się przebadać

      no dokładnie, jeśli nie panujesz nad pojazdem i nie możesz się skupić nad czytaniem kodeksu i rozpraszasz już po drugim Artukule, to powinieneś się iść przebadać, może nie powinieneś mieć prawa jazdy

      I co teraz? Zakazać suszarek?

      tobie bym zdecydowanie zakazał prowadzić, bo masz niewłaściwe podejście.

    •  

      pokaż komentarz

      no masz taki obowiązek. Groteską jest to, że upierasz się przy przestrzeganiu przepisów tylko przez pieszych :D
      Jakim trzeba być idiotą, żeby robić z siebie takie pośmiewisko. ROZUMIESZ, ŻE TO JEST TWÓJ OBOWIĄZEK OKREŚLONY W PRZEPISACH, ŁOSIU???


      @Grothar: słuchaj ztetryczały baranie kończę z tobą tą żenującą dyskuję, wdałem się w dyskusję z debilem, najpierw sprowadzasz do swojego poziomu, a za chwilę mnie pokonasz doświadczeniem. Sajonara.

    •  

      pokaż komentarz

      słuchaj ztetryczały baranie kończę z tobą tą żenującą dyskuję, wdałem się w dyskusję z debilem, najpierw sprowadzasz do swojego poziomu, a za chwilę mnie pokonasz doświadczeniem

      @geronimo80: :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      nie odpowiedziałeś nie-debilu - dlaczego chcesz, żeby tylko piesi stosowali się do przepisów?

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80:

      różnica jest taka, że kierowca nie postanawia nikogo rozjechać tylko sobie jedzie

      xD

      Zgodnie z przepisami

      zgodnie z przepisami ma obowiązek zrobić wszystko, by nie doprowadzić do wypadku

      a nie twoimi urojeniami, że ma przewidzieć każde najgłupsze zachowanie pieszego

      nie każde i nie każdego

      i redukować prędkość do zera

      skończ już pierd olić z tym zerem, bo nikt nie mówił o redukowaniu prędkości do zera. Nie możesz dysutować z argumentami, które padły, to wymyślasz swoje, które nie padły

      na widok każdego potencjalnego idioty

      No właśnie o tym mówi przepis. Jeśli idiota jest potencjalny, to znaczy, że masz na niego uważać

      każdy uczestnik ruchu drogowego ma prawo zakładać że inni użytkownicy przestrzegają zasad ruchu drogowego.

      beheheheheheh wszystko czytasz tylko do połowy? :) przeczytaj cały przepis, jeśli Twój półtorasekundowy attention span Ci pozwoli

      lewackie głupoty to twoja nadinterpretacja tych przepisów.

      jakbyś je choć raz przeczytał to byś zobaczył, że tam nie ma czego interpretować, bo wszystko jest napisane prostymi słowami, żeby nawet takie puste, uparte łby mogły zrozumieć.

      Gdzie nawet potrafiłeś doj$?$ć się do kierowcy który potrącił idiotę wychodzącego zza pojazdu na czerwonym. To o czym w ogóle rozmawiamy?

      o tym, że jakby był mądry, to by go nie potrącił, bo to była typowa sytuacja, jakich setki

      po raz kolejny, ty bredzisz o swojej nadinterpretacji przepisów.

      naucz się może czytać przepisy w całości, a nie wybierać sobie te, które lubisz, to może załapiesz, że tu nie ma żadnej nadinterpretacji

      Aha, to idź się pobujaj na fotelu

      ale mi dogadałeś teraz!

      No i często piesi doprowadzają

      czasem sami, czasem kierowcy im pomagają

      Sądy orzekają wtargnięcia itd, czego nie możesz pojąć

      Sądy i policja są tak samo zorientowane, jak i Ty i 90% wykopowych kierowców - nie znają treści Art 3. Mieć gotowy przepis i z niego nie korzystać, to trzeba go chyba tylko nie znać.

      tylko jak mantrę p?!?!!$isz że kierowcy mają bardziej uważać, bo "bidni piesi ginom"

      nie, bo piesi giną, tylko bo kierowcy mają taki obowiązek

      niezależnie od wszystkiego.

      no tak mówi przepis, który wypierasz.

      Pieszy powoduje, pieszy ginie, ch z nim.

      mam nadzieję, że wleziesz pod auto, serio. Nie znam Cię, jesteś mi obojętny, ale może jak będziesz konał to sobie przypomnisz tę rozmowę.

      Nie to dzięki tam indywiduom jak ty, którzy wmawiają pieszym że są świętymi krowami i potem jedna krową z drugą idzie jak na rzeź bezmyślnie.

      ja pier dole :D co za flakon :) piesi nie są i nie mają być świętymi krowami, tyle zrozumiałeś??? Wypadki są przez takie podejście jak Twoje, bo jeśli nie można liczyć na pieszego, bo wlazł, jak ciele, to ostatnia nadzieja w kierowcy, że ogarnięty, a tu się okazuje, że to Ty... i wszyscy stoją, bo dwóch debili się spotkało

      Ciekawe orle że pominąłeś temat gniazdek w łazienkach w tym twoim wspaniałym ukeju.

      wspomnij jeszcze o kranach! też w temacie!

      i te wszystkie "mile" pokonywałeś

      ale wiesz, ze mile są nie tylko w UK, prawda? czy tego też nie doczytałeś? :D

      Brak ci zdolności myślenia abstrakcyjnego. Jesteś jak koń z klapkami na oczach.

      je bany :) Przez całą dyskusję udowadniałeś, że brakuje Ci zdolności myślenia abstrakcyjnego, ale myślenia w ogóle! Jak koń z klapkami na oczach odmawiałeś przyjęcia do wiadomości przepisów, na które się sam powołujesz! Ostatnio rozmawiałem tu z rzadkim debilem, aż mu powiedziałem, że stanął na podium głupoty tuż obok SuchegoBatmana - teraz będzie wam tam ciasno we trójkę, zwłaszcza, że wszyscy stoicie na najwyższym...

    •  

      pokaż komentarz

      nie odpowiedziałeś nie-debilu - dlaczego chcesz, żeby tylko piesi stosowali się do przepisów?

      @Grothar: dalej nie rozumiesz dzbanie.
      Nadinterpretujesz przepisy i oczekujesz nadmiernej niczym (w tym i przepisami) nieuzasadnionej bezsensownej ostrożności od kierowców.
      Masz gdzieś prawo, orzeczenia sądów, biegłych którzy stwierdzają wyłączną winę pieszych w takich sytuacjach.
      Jedyny wszechwiedzący.
      Wbij sobie do łba, że w sytuacjach gdy pieszy zostaje uznany winnym, to znaczy że kierowca zachował wystarczającą ostrożność i wcale nie zapobiegło to wypadkowi jak sugerujesz.
      Ale oczywiście taki cwaniak który był na zmywaku w uk to wszystko przewidzi ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Sądy i policja są tak samo zorientowane, jak i Ty i 90% wykopowych kierowców - nie znają treści Art 3. Mieć gotowy przepis i z niego nie korzystać, to trzeba go chyba tylko nie znać.

      @Grothar: k$$%a wiedziałem, totalny debil który ma się za mądrzejszego od wszystkich.

    •  

      pokaż komentarz

      A może podejdź do tego z drugiej strony... Jeżeli na pierwszym miejscu masz swoje bezpieczeństwo, to spokojnie można łamać przepisy... Przejdź na czerwonym, jak w promieniu kilometra nie widać żywej duszy, ale nie wchodź niczym zombie na ulicę, bo masz zielone/pasy...

      @Cynikt: widzę, że Ty też nie rozumiesz. To ja uproszczę punkt widzenia przepisów:

      Pieszy mieć obowiązek przestrzegać przepis.
      Pieszy czasem z premedytacją ignorować przepis.
      Pieszy czasem łamać przepis z roztargnienia
      Pieszy robić źle, kiedy łamać przepis z dowolnego powodu i wchodzić pod koła pojazdu w ruchu. Potępiać pieszego.
      Wnioskować za ukaraniem pieszego.
      Zrozumiałe i oczywiste, prawda?

      Kierowiec mieć obowiązek przestrzegać przepis.
      KIerowiec czasem z premedytacją ignorować przepis.
      Kierowiec czasem łamać przepis z roztargnienia
      Kierowiec robić źle, kiedy łamać przepis z dowolnego powodu i będąc współodpowiedzialny za zdarzenie drogowe. Potępiać kierowca.
      Wnioskować za ukaraniem kierowca.

      Czemu to już nie jest dla was zrozumiałe i oczywiste?

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80:

      dalej nie rozumiesz dzbanie.
      oczekujesz nadmiernej niczym (w tym i przepisami) nieuzasadnionej bezsensownej ostrożności od kierowców.


      Jaki Ty jesteś DZBAN :) oczekuję przestrzegania przepisów przez wszystkich, DZBANIE, a Ty tylko przez pieszych
      Oczekuję nieuzasadnionej bezsensownej ostrożności??? o ja pierd ole co za skończony DZBAN!
      ostrożności wymagają przepisy, może uratować życie i zaoszczędzić czas i paliwo setkom kierowców stojących w korkach po kolizjach takich skończonych DZBANÓW, jak Ty, a Ty twierdzisz, że to bezsensowne...

      Masz gdzieś prawo

      Prawo to masz gdzieś Ty i tacy jak Ty. Masz czarno na białym przepis, a ty go wypierasz. Zakłamany dzban.

      orzeczenia sądów

      i sędziowie też mają prawo gdzieś - tak przy okazji śmieszny jesteś mówiąc to, biorąc pod uwagę treść znaleziska, pod którym tu sobie piszemy, DZBANIE. Jesteś tego tak samo świadomy, jak przepisów.

      Wbij sobie do łba, że w sytuacjach gdy pieszy zostaje uznany winnym, to znaczy że kierowca zachował wystarczającą ostrożność i wcale nie zapobiegło to wypadkowi jak sugerujesz.

      tak, jak ten co wysłał tego przebiegającego na czerwonym :) wystarczająca ostrożność :D Szkoda, że młodsze pokolenie jest jeszcze głupsze, bo nie doczekam czasów, w którym to wasze pokolenie debili powymiera razem z waszą głupotą.

      Ale oczywiście taki cwaniak który był na zmywaku w uk to wszystko przewidzi ;)

      No no, na zmywaku :) takbyło.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      k$#?a wiedziałem, totalny debil który ma się za mądrzejszego od wszystkich.

      @geronimo80: nieee, Ty masz rację, bo sądy są niezawisłe! Jak te w znalezisku nad naszą dyskusją xD jak ja kisnę z ciebie

      debilu skończony, jeśli ja nadinterpretowuje przepisy, to powiedz mi o czym mówi Art 3. i zasada ograniczonego zaufania :D Jak Ty INTERPRETUJESZ te przepisy :D

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd: widac mamy rozne podejscie-ja ta zasade traktuje tak: nawet jak auto NIE jedzie zygzakiem i ja mam poerwszenstwo to nie wekde na droge poki sie nie upewnie ze auto sie zdazy zatrzymac ale co ja tam wiem-nak auto jedzie prosto mam sie pod nie wbijac bo przeciez kierowca trzezwy a ja mam pierwszenstwo

    •  

      pokaż komentarz

      widac mamy rozne podejscie

      @gorzki99: możesz sobie mieć podejście jakie chcesz. Ja mówię, na czym polega określona w prawie drogowym. "zasada ograniczonego zaufania", którą przywołujesz. Twierdzisz, że inni jej nie czają, samemu jej nie czając, więc prostuję. ¯\_(ツ)_/¯

      nie wekde na droge poki sie nie upewnie ze auto sie zdazy zatrzymac

      @gorzki99: To się nazywa "zasada bezgranicznej nieufności". Możesz ją stosować, ale nie jest ona prawnym obowiązkiem uczestnika ruchu, a już na pewno nie jest zasadą ograniczonego zaufania.

    •  

      pokaż komentarz

      A jak piszę o tym, że Polacy nie potrafią jeździć i mają złe podejście do bezpieczeństwa jazdy to "zielone miał" i sypią się minusy.

      @Grothar: ale niektórzy piesi też są poj...ani. idzie jak czołg do przejścia, nie patrzy ani w lewo ani w prawo tylko wchodzi od razu bo "mam pierwszeństwo więc każdy się od razu zatrzyma i mnie przepuści". ma prawo, dużo na cmentarzu leży takich co mieli prawo i pierwszeństwo i nawet nie spojrzeli.

      może nie rozumieją fizyki i nie wiedzą, że ważący ponad tonę albo kilka ton samochód nie potrafi się zatrzymać w sekundę na zawołanie?

    •  

      pokaż komentarz

      Pieszy mógł np. popatrzeć gdzie lezie a nie trzymać łeb w telefonie a później udawać zaskoczonego że auto nie stanęło w miejscu kiedy wlazł pod koła.

      @juesend_ej: albo gadać z przyjaciółką. One się zatrzymały na chodniku. Ale k??#a, wózek z dzieckiem już stał na jezdni. Zdążyłem szarpnąć kierownicą i nie zabić dziecka. Jak wysiadłem i zacząłem op#%@?!#ać to jeszcze do mnie miała pretensje. Patrol policji ją spacyfikował.

    •  

      pokaż komentarz

      @fafarafa07

      ale niektórzy piesi też są poj...ani. idzie jak czołg do przejścia, nie patrzy ani w lewo ani w prawo tylko wchodzi od razu bo "mam pierwszeństwo

      To jest taki sam typ idioty, który, kiedy jest potrącony to cieszy się, że nie jego wina kompletnie ignorując fakt, że sobie zaszkodził. Kierowców tego gatunku jest niestety więcej.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak zwykle populistyczny artykuł. Pomijam ten przypadek ale jeżdżę naprawdę dużo po mieście i po trasie i na co dzień widzę jak piesi kompletnie mają w nosie własne bezpieczeństwo. Przykład z dziś, gość szedł po słabo oświetlonej ulicy, na zakręcie podczas gdy jego kumpel po chodniku. Auto zakręcające w każdej chwili mogłoby go potrącić. Mityczne pasy to już niesamowita bzdura. Jakby te białe malunki miały uratować kogokolwiek. Pieszy powinien znać podstawową zasadę jak widzi światła samochodu lub samochód zbliżający się do przejścia to czeka a nie włazi na pasy. Pasy nigdy nikogo nie uratowały.
    Jak samochód się zatrzyma to może iść ale jak jedzie to niech stoi i czeka. Niech się rozgląda a nie gapi w telefon lub przez niego rozmawia.
    Matki z wózkami - też niesamowite - pchają te wózki tak, że połowa wystaje na jezdnię po której pędzą auta i kompletnie tego nie widzą.
    Kierowca nie ma oczu dookoła głowy, oprócz na pieszych musi uważać na inne auta, znaki itp. Pieszy ma dużo prościej aby ocenić sytuację i szerszy widok.
    Kierowcy nie są bez winy ale martyrologia pieszych mnie wkurza. Kształcimy idiotów, który wierzą w to, że pasy oraz zielone światło ich uratuje.
    Brejza to typowy polityk pod publikę. Aferę umie rozkręcić ale żeby zrobić coś pożytecznego to już gorzej.

    •  

      pokaż komentarz

      @brunoted: Pieszy może być chory, ślepy czy niedowidzący. Ma prawo. Kierowca jest po szkoleniach i egzaminach dlatego to od niego mamy prawo wymagać więcej. Więcej myślenia, przewidywania i lepszej oceny swojego zdrowia i aktualnej zdolności do kierowania pojazdami. Zbliżając się do pasów to przede wszystkim kierowca powinien zwracać uwagę na okolicę przejścia dla pieszych i na wszelki wypadek zwolnić.

      Parę lat temu we Francji zmieniono przepisy. Obecnie to kierowca zawsze jest winny każdemu zderzeniu na pasach. Dzięki temu znacznie zmalała ilość wypadków.

    •  

      pokaż komentarz

      @brunoted: to stary odwróć sytuacje. Jedziesz po jezdni widzisz pasy i ty zwalniasz i się rozglądasz.

    •  

      pokaż komentarz

      Zbliżając się do pasów to przede wszystkim kierowca powinien zwracać uwagę na okolicę przejścia dla pieszych i na wszelki wypadek zwolnić.

      @marian1881: A co w przypadku gdy pasy sa slabo oznaczone? Gdy znaki sa pochowane za słupami z ogloszeniami, a ostatnie malowanie pasów odbyło się 5 lat temu?

      Jezdzie generalnie bardzo duzo, i niestety fakty sa takie ze chocbys dal drakonskie kary - to i tak praw fizyki nie oszukasz. Dlaczego jest tak że tylko jedna strona ma kontrybuować do ogólnego bezpieczeństwa, a druga w najlepszym wypadku to ignoranctwo? Sytuacja moja za to z dzisiaj - na terenie zakladu pracy równolegle do mojego kierunku poruszania się szła szybko młoda białoglowa. Ni z tego ni z owego skręt o 90 prosto przed moja maske.
      Oczywiscie moje doswiadczenie pozwolilo miec mniejsza predkosc i dystans pozwalajacy sie zatrzymac.

      A mloda?

      A młoda z telefonem w rece, sluchawkami w uszach, i wlosami rozpuszczonymi, ze nawet jak by spojrzala czy moze przejsc przez jezdnie (czego i tak nie zrobila) i tak by niczego nie zobaczyla. I jak wyzej pisalem - w takiej sytuacji to ty musisz udowadniac ze to druga strona zawinila...

    •  

      pokaż komentarz

      to stary odwróć sytuacje. Jedziesz po jezdni widzisz pasy i ty zwalniasz i się rozglądasz.

      @mario-zdk: Proponuje budowę infrastruktury która minimalizuje punkty styku ruchu pieszego/rowerowego i samochodowego. Kładki/ tunele whatever. Jak fizycznie nie ma mozliwosci kolizji miedzy dwoma grupami uczestników, to nie ma wypadków.

      Ale co tam, lepiej postawic drogę krajowa / wojewodzka i zaoszczedzic na tego typu rzeczach, a jak sie trafi kilka stodół i domów, to stawi się teren zabudowany i p?$%@%%nie znak o przejsciu dla pieszych. Niech martwia sie inni...

    •  

      pokaż komentarz

      A co w przypadku gdy pasy sa slabo oznaczone? Gdy znaki sa pochowane za słupami z ogloszeniami, a ostatnie malowanie pasów odbyło się 5 lat temu?

      @Lemartez: Jakiegokolwiek, nawet najbardziej absurdalnego przykładu byś nie wymyślił to on ma prawo się zdarzyć i żadnymi przepisami tego nie wyeliminujesz.
      Niewidoczność pasów nie usprawiedliwia kierowcy, zawsze jest jeszcze znak pionowy, a sytuacja gdzie oba są niewidoczne (jedno starte, drugie zasłonięte czymś) to wyjątki.
      Tu chodzi o generalną zasadę opartą na rachunku prawdopodobieństwa, tego co najczęściej może mieć miejsce. 99% kierowców (zawsze się znajdą tacy bez uprawnień) przeszło szkolenie i mamy prawo wymagać od nich więcej. To oni wiedzą z jaką jadą prędkością, ile potrzebują drogi, aby się zatrzymać, jaki mają stan ogumienia i czy zamierzają się zatrzymać. To oni mają obowiązek znać podstawowe prawa fizyki, a nie piesi.

      Chodzenie to jedna z podstawowych czynności wykonywanych przez ludzi jak jedzenie czy sikanie. 99% ludzi jest pieszymi i oni mają prawo być ułomni czy chorzy. Mają dużo większe prawo się pomylić, dlatego że nie przeszli szkoleń, a i nie jeden z nich nie wie jak to jest jeździć autem i co się z tym wiąże (bycie pasażerem nie uczy tego).

      To jak z pilotowaniem dronów. Jeśli przeszedłeś szkolenie i masz uprawnienia, a wlecisz na teren lotniska to masz prawie pewność, że skończysz z poważnym wyrokiem. Jeśli uprawnień nie zrobiłeś to masz szansę skończyć tylko z grzywną.

      Zasady na drodze powinny być jak najprostsze i idiotoodporne. Dobrą analogią jest skrzyżowanie równorzędne - kierowca po prawej zawsze ma pierwszeństwo i dojeżdżając do skrzyżowania trzeba upewnić się, że prawą mamy wolną. Tak samo powinno być na przejściach dla pieszych, Jedna ogólna zasada, uniemożliwiająca "naginać rzeczywistość" w sytuacjach spornych, czyli tak jak jest w większości (a może i we wszystkich) krajów, w których jest bezpieczniej niż u nas - pieszy zawsze ma pierwszeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: Generalnie racja, ale prawojazdy raczej traktowałbym jako wyznacznik najmniejszego poziomu oczekiwań wobec kierowców. Bo sam wiesz że osoba zaraz po otrzymaniu prawojazdy nie umywa się do kogoś kto robi po 10-30k km rocznie po całej polsce i zdobywa doświadczenie i buduje swoje drogowe "zmysły" (sam wiesz o czym mowie, czesto wiesz ze ktos bedzie skrecal zanim pojawi sie tam kierunkowskaz ;) )

      Jednemu z Mirków wyżej odpisałem że - bezpieczeństwo na drodze imho to

      1. Lepiej planowana i budowana infrastruktura - oswietlenie, garby na pasach, czy zapewnienie że w okolicy przejścia nie będzie przeslon ograniczajacych widocznosc zarówno pieszych jak i kierowców
      2. Dłuższe kursy na prawojazdy
      3. Mniej stresu - imho jeden z głównych czynników problemow u nas na drogach. Kierownica to tylko uwidacznia - tj stres, nerwy, agresje
      4. Mi od małego tłumaczyli żeby uwazac na przejsciach - patrzec wielokrotnie w obie strony, i nie zakladac ze jestem dobrze widoczny. Moze dlatego nigdy nic mi sie na pasach nie stalo? Chcialbym żeby dzisiaj wśród pieszych też tego typu zachowania były obecne (bo obejrzenie się w dwie strony, przed wejsciem na pasy, i w trakcie przechodzenia) nie jest czynnoscia która wymaga zdania kursu. A zdecydowanie minimalizuje szanse na wystapienie jakiegos potracenia (z obojetnie czyjej winy) ergo - wszyscy sa zdrowsi

    •  

      pokaż komentarz

      @Lemartez: Zgoda. Wiem jak to jest z dwóch stron i też kiedyś miałem 18 lat i świeże prawko, choć jeździłem już wcześniej innymi pojazdami (poza drogami publicznymi mając już 7-8 lat). Ucieczki przed policją na motorze też nie są mi obce.

      Nie zmienia to jednak faktu, że w przypadku, gdy mamy dwie strony (ludzie po egzaminach i Ci bez nich) to bezsprzeczne jest dla mnie uznawanie kierowców za tych, od których trzeba wymagać duuuuużo więcej. I nie ważne ile mają lat i jaki staż.

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: zgoda, ale nie zapominajmy też o edukacji pieszych i mamy konsensus w temacie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Jak fizycznie nie ma mozliwosci kolizji miedzy dwoma grupami uczestników, to nie ma wypadków.

      @Lemartez: ale taguj #januszebrd ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A co w przypadku gdy pasy sa slabo oznaczone?

      Zły stan oznakowania to argument tylko i wyłącznie za tym, żebyś, jako kierowca, bardziej uważał. Chyba mi nie napiszesz, że "o, znaki są w kiepskim stanie i pozasłaniane, to sobie pozapierdalam"? XD

    •  

      pokaż komentarz

      zgoda, ale nie zapominajmy też o edukacji pieszych i mamy konsensus w temacie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Lemartez: Ja bym dodał jeszcze egzaminy i jakieś "certyfikaty na pieszego". Co to za edukacja, jeśli nie da się sprawdzić jej efektów?

    •  

      pokaż komentarz

      Ja bym dodał jeszcze egzaminy i jakieś "certyfikaty na pieszego". Co to za edukacja, jeśli nie da się sprawdzić jej efektów?

      @dziedzicpruski: A pojęcie akcji społecznych znasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @mario-zdk: a potem zdziwienie, że korki brak płynności ruchu, spaliny smog. Tak to zwykle bywa jak odezwiesz się jako kierowca to cię zjadą ci co nie mają prawka albo samochodu. Tylko ja poruszam się też jako peszy i widzę z każdej perspektywy co ludzie wyprawiają. Jak chcą się zabić to niech to robią tak, żeby nie komplikować życia innym.

  •  

    pokaż komentarz

    Pasy pasami ale wielu pieszych nie dba o wlasne bezpieczeństwo czego dowodzą nagrania z wideorejestratorów. Przestańmy wreszcie wmawiać że pieszy na pasach to święta krowa a wypadków na pewno będzie mniej!

    •  

      pokaż komentarz

      @kokosik: ja niedawno widziałem akcję jak pieszy dosłownie wtargnął na jezdnię i się nie rozejrzał, kierowca hamował z piskiem opon a tamten jak nic sobie poszedł dalej jakby nic.

    •  

      pokaż komentarz

      Przestańmy wreszcie wmawiać że pieszy na pasach to święta krowa a wypadków na pewno będzie mniej!

      @kokosik: Jak w Rosji, gdzie pieszy nie ma żadnych praw? ( ͡° ͜ʖ ͡°) A może lepiej jak w Niemczech albo Wielkiej Brytanii, gdzie pieszy to faktycznie święta krowa? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jak myślisz, gdzie ginie mniej pieszych? ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd: Statystyka jest oczywista ale należy się zastanowić też nad statystyką odpowiedzialności za zdarzenia drogowe i wypadki. Wedle zachodnioeuropejskich "standardów" zwykle to kierowca jest winny ale czy taka jest faktycznie prawda? A może po prostu tam całkowicie zwolniono pieszych z myślenia o własnym bezpieczeństwie a odpowiedzialnością obarczono wyłącznie kierowców?! Czy to jest uczciwe?

    •  

      pokaż komentarz

      Czy to jest uczciwe?

      @kokosik: Tak, bo kierowca musi być odpowiedzialny nie tylko za siebie. Wymaga się od niego tego, gdyż:
      1. Jest przeszkolony z przepisów ruchu drogowego,
      2. jego kwalifikacje zostały sprawdzone egzaminem,
      3. musi mieć odpowiednio dobry stan zdrowia,
      4. jest operatorem niebezpiecznego narzędzia, którym może zrobić komuś przypadkowo krzywdę.

      A pieszym może być każdy, w każdym stanie psychomotorycznym.

      Nie chcesz skończyć w ciupie, to uważaj przed wjazdem autem na pasy. Taka filozofia się sprawdza i jest dzięki temu mało ofiar śmiertelnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd:
      Pieszy jest również uczestnikiem ruchu drogowego idąc tokiem rozumowani z pkt 1 Twojej wypowiedzi można dojść do wniosku że pieszy ma prawo np. do przechodzenia na czerwonym.
      Z pozostałymi punktami się zgodzę ale nadal twierdzę że za błędy pieszego to on musi odpowiadać a nie kierowca. Jeśli pieszy wiedziałby jakie są jego obowiązki i że nie jest w pozycji uprzywilejowanej to 2x by pomyślał przed zrobieniem jakiejś głupoty.

    •  

      pokaż komentarz

      Z pozostałymi punktami się zgodzę ale nadal twierdzę że za błędy pieszego to on musi odpowiadać a nie kierowca

      @kokosik: ależ oczywiście. Zgadzam się z tym. Pieszy odpowiada za swoje błędy, kierowca za swoje... ale od kierowcy trzeba wymagać więcej. To kierowca musi, wjeżdżając na pasy, upewnić się, czy piesi są bezpieczni. I jeżeli tego nie zrobi, to jest to jego błąd, bo to od niego wymaga się większej odpowiedzialności z powodów, które wypunktowałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd: > ale od kierowcy trzeba wymagać więcej. To kierowca musi, wjeżdżając na pasy, upewnić się, czy piesi są bezpieczn
      Tu leży cały błąd Twojego myślenia w moim odczuciu. Finał jest taki ze pieszy idzie chodnikiem równolegle do jezdni, w pewnej chwili skręca pod katem 90* i wchodzi wprost pod samochód. Przerabiałem to osobiście. Stara baba lazła równolegle do mnie, cofałem bardzo powoli autem. Wyprzedziła auto i weszła prosto pod koła w okolicach przejścia dla pieszych. Oczywiście szybko zauważyłem co zrobiła i stanąłem wiec jedynie jej torba odcisnęla się na moim brudnym zderzaku. Jaka była moja prędkość jesteś w stanie sobie wyobrazić skoro emerytka idąc wyprzedziła moje auto. Jednak podobne zachowanie przy normalnej prędkości skutkuje nie tylko uszkodzeniami ciała pieszego lub jego śmiecią (on sam tego chce w moim odczuciu nie zwracając uwagi na swoje bezp.) ale również uszkodzeniem mienia kierowcy oraz możliwymi urazami psychicznymi.

    •  

      pokaż komentarz

      Tu leży cały błąd Twojego myślenia w moim odczuciu

      @kokosik: taki błąd, że w Polsce piesi giną wielokrotnie częściej niż tam, gdzie tego myślenia nie uważają za błąd.

      Finał jest taki ze pieszy idzie chodnikiem równolegle do jezdni, w pewnej chwili skręca pod katem 90* i wchodzi wprost pod samochód

      @kokosik: jeżeli wchodzi na pasy, to naprawdę można to przewidzieć. Prawo nakłada na ciebie (już teraz, w Polsce!) obowiązek obserwowania otoczenia pasów i jazdy z taką prędkością, żeby móc zareagować w odpowiednim czasie. Jeżeli pieszy zbliża się do pasów, to naprawdę łatwo się domyślić, że może na nie wejść. Szczerze mówiąc, pieszego na pasach możesz się spodziewać tak, jak spodziewasz się prądu w gniazdku. Wystarczy zdjąć nogę z gazu i nie zap$#?$$?ać "szybko, ale bezpiecznie".

      cofałem bardzo powoli autem. Wyprzedziła auto i weszła prosto pod koła w okolicach przejścia dla pieszych.

      @kokosik: cofanie bywa bardzo trudnym manewrem. Jeżeli masz z nim problem, dobrze zapewnić sobie pomoc osoby trzeciej. Zwłaszcza w okolicach przejść dla pieszych, przejazdów kolejowych, szkół, w strefie zamieszkania, etc.

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd: Do Twoich wcześniejszych wypowiedzi nie będę się odnosił bo to nie ma sensu tzn. mamy całkowicie odmienne spojrzenie i nikt nikogo nie przekona.

      Jeśli chodzi jednak o cofanie to nie stanowi ono dla mnie problemu. Poruszam się autem bardzo płynnie i pewnie od 17 lat, nie to jest jednak tematem naszej rozmowy, a przykład bezmyślności pieszych.

    •  

      pokaż komentarz

      mamy całkowicie odmienne spojrzenie

      @kokosik: fakty nie są kwestią "spojrzenia" ani przekonywania. One po prostu są.

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd: Zależy co uważasz za fakty. Faktem jest że pieszych ginie mniej, ale jest też faktem że kierowcy są traktowanie niesprawiedliwie i na nich przenosi się odpowiedzialność za bezpieczeństwo pieszych co nie powinno mieć miejsca na jezdni!

    •  

      pokaż komentarz

      Faktem jest że pieszych ginie mniej

      @kokosik: Tak.

      jest też faktem że kierowcy są traktowanie niesprawiedliwie

      @kokosik: Nie, to jest opinia.

      na nich przenosi się odpowiedzialność za bezpieczeństwo pieszych co nie powinno mieć miejsca na jezdni!

      @kokosik: A to jest niezgodne ze współczesnym stanem wiedzy nauk o BRD.

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd:

      Nie, to jest opinia.
      To nie jest opinia tylko fakt. Dziewczynka wbiega na pasy na czerwonym świetle. Kierowca przekracza prędkość, zabija dziewczynkę i dostaje karę więzienia. To jest fakt a nie teoria. Jeden z wielu przykładów niesprawiedliwości.

      A to jest niezgodne ze współczesnym stanem wiedzy nauk o BRD.
      Współcześnie pewne niepoprawne teorie są przykrywane tymi poprawnymi innego wytłumaczenia nie znajduję. Dobro pieszego nie może być stawiane ponad dobrem kierowcy - tak wiem znowu to samo.

    •  

      pokaż komentarz

      To nie jest opinia tylko fakt.

      @kokosik: Wróć do szkoły. Nieodróżnianie faktów od opinii jest jednym z największych raków społeczeństwa. A kiedyś dawali takie zadania w piątej albo szóstej klasie podstawówki.

      Dobro pieszego nie może być stawiane ponad dobrem kierowcy - tak wiem znowu to samo.

      Ale taguj #januszebrd XD

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd: I który z nas powinien iść do szkoły? To był opis sytuacji z wypadku w którym brała udział Honda Type R. To nie fakt Twoim zdaniem?

    •  

      pokaż komentarz

      @kokosik:

      Fakty:

      Dziewczynka wbiega na pasy na czerwonym świetle. Kierowca przekracza prędkość, zabija dziewczynkę i dostaje karę więzienia.

      Opinia:

      Jeden z wielu przykładów niesprawiedliwości.

      Pozdro.

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd: Zgadza się. To moja opinia po przytoczeniu faktu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kokosik: powoli zaczynasz łapać. Cieszy mnie to.

Dodany przez:

avatar darosoldier dołączył
523 wykopali 19 zakopali 2.3 tys. wyświetleń
Advertisement
Accessori portati | Captulo 490 : Poderosos rivales independientes! El comienzo de la | Undo season 13 episode 01