•  

    pokaż komentarz

    Rzecznik GDDKiA nie ukrywa, że dyrekcja zdaje sobie z trudności i opóźnień, ale na bieżąco stara się mobilizować wykonawców.

    Czy ktoś znający się na tej branży może powiedzieć jak wykonawxom może się jeszcze opłacać taka inwestycja, skoro kilkanaścoe razy były zmieniane już terminy odbioru? Czy kary są zwyczajnie umarzane przez zleceniodawcę?

    •  

      pokaż komentarz

      @Awerege: Przy takiej inwestycji nie sypie się karami na prawo i lewo. Zbyt wiele ważnych podmiotów jest w nią zaangażowanych: banki, które udzieliły kredytów, dostawcy materiałów, podwykonawcy i inni, którzy w razie gdyby wykonawca splajtował, srogo by oberwali i stracili grube miliony. Lepiej po prostu jakoś dociągnąć inwestycję do końca.

    •  

      pokaż komentarz

      @Awerege: Masz napisane w tekście.

      Aktualne terminy zakończenia kontraktów na budowę autostrady A1, uwzględniające uzasadnione roszczenia terminowe to kwiecień dla odcinków „F” i „G”, maj dla fragmentu „I” oraz czerwiec dla „H”.

      Kary nie są umarzane, bo terminy są przesuwane na podstawie tzw. roszczeń wykonawcy, który rości sobie przedłużenie terminu ze względu na przyczyny, za które nie ponosi odpowiedzialności. Najlepszymi przykładami są np. braki w dokumentacji inwestora (projekty, pozwolenia), badania archeologiczne i milion różnych spraw.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy ktoś znający się na tej branży może powiedzieć jak wykonawxom może się jeszcze opłacać taka inwestycja, skoro kilkanaścoe razy były zmieniane już terminy odbioru? Czy kary są zwyczajnie umarzane przez zleceniodawcę?

      @Awerege: Aneksy, aneksy do umowy.... podpisywane dawno po zakończeniu przetargu.
      Tak się robi biznes, a nie jakąśtam niby wolną konkurencją....( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Awerege: @TiempoSanto: dokładnie. Jedną z pierwszych rzeczy jaką się robi na kontrakcie jest szukanie błędów w projekcie, dokumentacji, niedopatrzenia itd. na których podstawie rości się o przedłużenie terminu. Na mniejszych budowach już przed przekazaniem placu budowy często inspektor wie że termin musi być przedłużony xD

    •  

      pokaż komentarz

      Jedną z pierwszych rzeczy jaką się robi na kontrakcie jest szukanie błędów w projekcie,

      @Tomo_BiF: To zupełnie naturalne.
      Wyobraź sobie, że zakładasz uczciwą firmę budowlaną. Rozwijasz się, w końcu jesteś tak duży, że możesz wystartować w przetargu na krótki odcinek autostrady. Po podpisaniu umowy wychodzi coraz więcej błędów projektowych, o których wiesz - jako fachowiec - że wpłyną na termin wykonania podpisanej przez ciebie umowy. Jeśli nie zrobisz nic - będziesz płacił kary. Co więc robisz? Weryfikujesz projekt.

      BTW: Najczęściej kłopoty z inwestycjami zaczynają się na etapie projektowym. Nie chcę generalizować ani nikogo obrażać, ale projektanci to święte krowy, którym z niewiadomych przyczyn na wiele się pozwala. Tacy niespełnieni artyści....

    •  

      pokaż komentarz

      @paprocyniok: ale dlaczego mi tłumaczysz coś co wiem i o tym napisałem? xD
      projekty są c@!$%we, bo są wygrywane po kosztach.

    •  

      pokaż komentarz

      ale dlaczego mi tłumaczysz coś co wiem

      @Tomo_BiF: Wykop to jest takie miejsce, w którym jak coś napiszesz, a ktoś ci potem odpowie, to nie znaczy, ze tylko my to widzimy i czytamy. Inni też.
      Cieszę się że pomogłem:)

      edit: po kosztach - znaczy, bez zysku. Nie to jest powodem złych projektów.

    •  

      pokaż komentarz

      @paprocyniok: Wykop to miejsce gdzie nie musisz komuś odpowiadać, jeśli nie chcesz. Możesz napisać tak o xD
      Też się cieszę.
      Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomo_BiF @paprocyniok Tak przy okazji - wielokrotnie widziałem (a nawet, niestety, realizowałem) projekty tak złe, że to przekracza wszelkie wyobrażenie. Nigdy nie słyszałem, żeby jakiś projektant stracił uprawnienia za zrobienie złego projektu. Jakie są Wasze doświadczenia?
      Heh, raz kierownik budowy zaczął na naradzie straszyć projektanta sądem, to usłyszał: "Panie, ja mam już 5 spraw i abonament u papugi. Mi kolejna sprawa różnicy nie zrobi, a wy to już tej budowy do końca świata nie skończycie, jak Pan do sądu z tym pójdziesz..." I nie poszedł.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcinsss: Bo stracić uprawnienia przez komisję dyscyplinarną jest bardzo ciężko, na prawdę trzeba odj?$?ć xD
      Projektanci projektują często studentami i się podbijają, projekty robione na kolanie, takie, że gdyby były na zaliczenie jak na studiach to bym im nie zaliczył xD Już nie mówie o specyfikacjach kopiuj, wklej ( ͡° ͜ʖ ͡°) Miewałem takie, że zapomnieli nazwy budowy zmienić xD

    •  

      pokaż komentarz

      @marcinsss: Zajmuję się raczej procedurą zamówieniową (nie realizacjami) dlatego nie mam bezpośredniego związku z nadzorowaniem realizacji projektów. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że projektant robi tyle ile zamawiający mu pozwoli. Niestety pracownicy zamawiających nie dochowują należytej staranności przy nadzorze, co często projektanci wykorzystują. Sprawy sądowe które znam, ciągnęły się miesiącami (a nawet latami). Sądy orzekają w oparciu o dokumenty. Jeśli więc zamawiający w trakcie nie zadbali o odpowiednie dokumentowanie relacji z projektantem, to potem (mimo błędów z jego strony) wcale nie mają w sądzie łatwo.
      Generalnie orka na ugorze. No ale jak się daje pozytywne referencje projektantowi który się spóźnił z robotą, to o czym gadać...

    •  

      pokaż komentarz

      @paprocyniok: @Tomo_BiF : Czyli mamy w sumie podobne doświadczenia.
      Tak sobie myślę, że to jest jedna z przyczyn (obok "cena 100%"), że polskie inwestycje wyglądają tak, jak wyglądają a na większości budów czy wdrożeń to bajzel, wk$?$ i wtopa zamiast ładu,współpracy i sukcesów.
      Tylko co z tego, że ja tak sobie myślę. Nic się nie zmieni jeszcze przez wiele lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @paprocyniok: @marcinsss: Gorzej jak jest zaprojektuj i wybuduj xD a najgorsze są branże. Wolna amerykanka xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomo_BiF: Zaprojektuj i wybuduj to w ogóle jakiś rak. Gdyby były dokładne i szczegółowe specyfikacje techniczne na etapie przetargu i gdyby ktoś jeszcze potrafił i chciał dopilnować projektu, żeby mieścił się w założonych ramach, to jeszcze. Ale z mojego doświadczenia, to najczęściej Zamawiający nie bardzo wie, co chce, a Wykonawca wie bardzo dokładnie - chce, żeby było tanio.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcinsss: dlatego uważam że powinno być zaprojektuj, wybuduj i utrzymuj :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomo_BiF: ciekawy pomysł :)
      Z troszkę innej branży (utrzymanie ruchu w zakładzie przemysłowym) - próbowaliśmy kiedyś przeforsować koncepcję umowy, w której Zamawiający płaciłby za to, że "nic nie robimy". Jak nie ma awarii i nie przyjeżdżamy, to płaci więcej, niż jak są awarie, a nasza ekipa siedzi non-stop na miejscu i zapierdziela po 16h/dobę.
      W uproszczeniu:
      1. Standardowy model w Polsce, to wzywanie serwisu, jak się coś zepsuje i płacenie za przepracowane godziny, zużyty materiał itd oraz ew. jakiś niewielki ryczałt, za "gotowość serwisową".
      2. Bardziej zaawansowany model, to jak wyżej + przeglądy okresowe i remonty planowane.
      3. My chcieliśmy umowy, w której (w BARDZO dużym uproszczeniu) ustalamy stawkę na rok + maksymalną dopuszczalną ilość godzin planowego niedziałania urządzeń (na czas planowanych serwisów) i nieplanowanego niedziałania urządzeń (jak się zepsuje). Każde przekroczenie tych godzin skutkowałoby zmniejszaniem naszego wynagrodzenia. Do zera, a nawet dalej. ;) W założeniach godziny niedziałania (planowane i nie) miały być założone niższe, niż w poprzednich latach stosowania modelu 1 lub 2, a koszt umowy serwisowej niższy, niż koszty wynikające z kosztów napraw i kosztów przestojów w poprzednich latach.
      Nie było chętnych, choć moim zdaniem taki układ byłby najkorzystniejszy dla wszystkich.

    •  

      pokaż komentarz

      cena 100%

      @marcinsss: Cena już od jakiegoś czasu nie może być jedynym kryterium (może mieć max 60 %). Tu bardziej chodzi o to, że zamawiający musieliby być bardziej profesjonalni i egzekwować umowy. Czyli:
      1. potrafić przygotować kontrakty, które będą chronić interes zamawiającego (są precyzyjne, jednoznaczne, nie pozostawiające projektantom miejsca na dowolność)
      2. potrafić weryfikować wykonane zgodnie z prawem projekty (z tym jest bardzo trudno bo urzędnicy nie mają do tego zwyczajnie kompetencji)
      3. egzekwować terminy realizacji
      4. w przypadku opóźnień naliczać kary (urzędnika nie tak łatwo do tego przekonać, albo się boją, albo nie mają wsparcia prawnika, albo nie chcą, bo się z projektantem znają - nie mam tu na myśli niezgodnych z prawem zachowań, oczywiście nie wykluczam też powodów okołokorupcyjnych, choć o takich nie wiem).
      Jeśli tego się nie robi, projektanci czują się bezkarni. To jest środowisko które się zna. Oni wiedzą u jakiego zamawiającego na co mogą sobie pozwolić.

    •  

      pokaż komentarz

      dlatego uważam że powinno być zaprojektuj, wybuduj i utrzymuj :)
      @Tomo_BiF: Coś jak A1 od Torunia do Gdańska?

    •  

      pokaż komentarz

      Zaprojektuj i wybuduj to w ogóle jakiś rak. Gdyby były dokładne i szczegółowe specyfikacje techniczne na etapie przetargu i gdyby ktoś jeszcze potrafił i chciał dopilnować projektu, żeby mieścił się w założonych ramach, to jeszcze. Ale z mojego doświadczenia, to najczęściej Zamawiający nie bardzo wie, co chce, a Wykonawca wie bardzo dokładnie - chce, żeby było tanio.

      @marcinsss: Będzie gorzej, była jakaś zmiana na początku roku dotycząca pieniędzy, że zamiast iść na modernizację dróg itd. to może iść na inne cele, jak ktoś się orientuję w temacie to pewnie znajdzie link, to było cichaczem, coś w momencie akcji z escape roomami.

  •  

    pokaż komentarz

    Niemieckie macki sięgają wszędzie. Najważniejsze są Autostrady z Niemiec na wschód. Autostrada z polskiego portu na południe nie może powstać. Niemieckie porty nie potrzebują konkurencji.
    Wcześniej powstanie Via Baltica, aby wesprzeć kraje bałtyckie znów kosztem Polski.
    Polakom nakazano embargo na handel z Rosją, a Niiemcy handlują dalej i budują rury omijające Polskę.
    Polacy mają być tak biedni, aby sami jeździli na roboty do niemieckich montowni. Poniali Paliaki?( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler Dalej głosujcie na okrągłostołowe ścierwa.

  •  

    pokaż komentarz

    Odcinki autostrady A1, które zostaną oddane w 2019 roku umożliwia przejazd z Pyrzowic do Częstochowy. Ostatnim gotowym zjazdem będzie węzeł umożliwiający zjazd z A1 na DW908 na granicy Częstochowy i gminy Konopiska. DW908 jest Świerzno po remoncie. Niestety nie będzie oddany odcinek, który miał stanowić obwodnicę miasta. W tym roku dodatkowo ma się rozpocząć remont DK1 i DK46 na terenie Częstochowy oraz budowa A1 z Częstochowy do Tuszyna (pierwszy wtem do granic województw śląskiego i łódzkiego), więc i tak zjazd z gotowego odcinka A1 będzie na plac budowy.

  •  

    pokaż komentarz

    Nawet żona budowlańca zwykle rodzi 2-3 miesiące po terminie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Śląsk dopiero zbliża się do 2012 roku. Stadion Śląski spóźniony kilka lat, autostrada jeszcze się buduje, baza hotelowa patrząc na Szczyt Klimatyczny - dopiero w fazie projektowania a tory kolejowe na terenie aglomeracji pamiętają Gierka. Zresztą niektóre wiadukty mają miejsce dla kolejnych dwóch torów aglo i... nic, rząd woli się zajmować CPK i innymi bzdurami.

    •  

      pokaż komentarz

      @genburson: CPK ma o wiele większą wartość jeśli chodzi o czarowanie gawiedzi niż jakieś tam tramwaje na śląsku

    •  

      pokaż komentarz

      @genburson:

      Stadion Śląski spóźniony kilka lat
      Spóźniony, bo woleli wybudować nowy stadion Lechii, niż rozegrać euro na śląskim.

      baza hotelowa patrząc na Szczyt Klimatyczny - dopiero w fazie projektowania
      Nie bardzo rozumiem sens tworzenia rozległej bazy hotelowej, skoro aktualna jest wystarczająca. Katowice nie są miejscem które odwiedzają miliony turystów, a powiększenie bazy hotelowej tylko pod kilka wydarzeń jest trochę bez sensu.

      tory kolejowe na terenie aglomeracji pamiętają Gierka
      Jeździłem nie raz kolejami śląskimi i nie czułem żeby "tory były złe". Może dobudowanie kolejnych torów jest po prostu nieopłacalne?

    •  

      pokaż komentarz

      Spóźniony, bo woleli przeprowadzić wybudować nowy stadion Lechii, niż rozegrać euro na śląskim.

      @Erus: Gdyby SŚ został wybrany jako arena Euro 2012 to mecze i tak by się tam nie odbyły. W trakcie remontu doszło do katastrofy budowlanej, która była jedyną przyczyną opóźnień o kilka lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erus: Może jeździłeś Kolejami Śląskimi, ale jak na 2 milionową aglomeracje i brak ich włączenia w komunikację miejską to bardzo słabo. Nic dziwnego - częściej nie pojadą bo nie ma miejsca na torach a i w godzinach szczytu jest problem bo trzeba przepuścić Intercity. Co do bazy hotelowej - może miejscem turystycznym jako takim nie są (choć turystów i innych ciekawskich jest coraz więcej) to już ośrodkiem biznesowym tak.

Dodany przez:

avatar Trzebieslawice dołączył
435 wykopali 2 zakopali 7.4 tys. wyświetleń
Advertisement
Estrenos 2017 | Trier Pertinence | new movies 2018