•  

    #diablo3
    Siema, pierwszy raz gram w diablo, skończyłem grę Wojownikiem. Zacząłem czarodziejem, ale fabuła i wszystko jest takie same? Tak ma być xd? Gdzie mam się teraz bawić?

  •  

    Mój screenshot dostał nagrodę "Winner of best screenshot of 2018" w subreddicie TibiaMMO na reddicie :D

    @ElGovanni

    #chwalesie #tibia

    źródło: 15zL7tF.png

    •  

      screen bardzo fajny, nostalgia motzno. Eq, miejscówka i In the end od LP wchodzi w kontrast z nowoczesną mapą, znaczkiem z brakiem fooda i 300 lvl, który był ogromnym wyczynem jak na tamte czasy. Nie wiem czy nie przesiadam, ale w tamtych czasach wbicie 300 lvl celebrowało się z połową serwera, a tutaj pustka - nawiązanie do tego jak teraz wygląda Tibia.

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Siema,
    Miałem zaraz po sylwku uderzyć do trenera z sieciowki o zmianę planu treningowego, ale wydałem cały hajs na deskę elektryczna. Może ktoś z #mikrokoksy mógłby sprawdzić mój plan i powiedzieć czy coś mam zmieniać, albo czy wgl ma sens xd linki z yt są, bo ćwiczę od 3 msc to musiałem się nauczyć.

    Rozgrzewka:
    - 8 minut rowerek/orbitrek/ bieżnia (tętno ok 120 hr.)
    - dokładne rolowanie łydek + rolowanie stopy np. na sztandze
    - Otwieranie klatki piersiowej x10 na stronę,
    - 15 wolnych powtórzeń na trenażerze na łydki TEMPO 3110
    - rozciąganie dwugłowych uda http://www.youtube.com/watch?v=BJl5uPhWM6U
    - Rotacja wewnętrzna biodra http://www.youtube.com/watch?v=jtdt3nWkgv8 lub http://www.youtube.com/watch?v=7tBzCk6sQXo (tutaj 2x15 na nogę)
    - Tactical frog x12 ruchów
    - http://www.youtube.com/watch?v=c-_I2WZK8IY (5:30) x12 na nogę
    -siad japoński z kolanami blisko (możesz założyć minibanda na kolana żeby je trzymał razem) 1 minuta

    Trening A

    1. Single leg paloff press with rotation 3x10 na nogę + lateral band walk x12 na stronę
    2. Banded Goblet squat 3x12 + Trap Y rise 3x12 Tempo 3011
    3. Bench press 3x10 + barbell row 3x10
    4. Wznosy ramion bokiem z hantlami 3x15 Tempo 3011
    5. Standing tricep pushdown 3x12 + bicep cable curl (Outside Grip Cable) 3x12

    + chód gąsienicowy 3x ok. 1 metr

    Trening B

    1. banded clamshells 3x15 + Stiff leg deadlift 3x10
    2. cable seated row x12 x3
    3. facepull 3x12 + OHP 3x10
    4. copenhagen hip adduction 3x8 TEMPO 2011
    5. Skull crasher 3x12 + Dumbbell hammer curl 3x12
    6. Banded dead bug 3x8 na nogę + janda situps 3x 12-15 Tempo 3010

    + chód gąsienicowy 3x ok. 1 metr

    Trening C

    1. Side plank 3x 15s
    2. Good morning 3x10
    3. close grip barbell bench press 3x10
    4. Standing lateral pushdown 3x10 + cable chest flyes 3x15
    5. Trap T rise 3x12 Tempo 3011
    6. poliquin step up 3x12 + hip thrust 3x10
    7. Wznosy ramion bokiem z hantlami 3x15 Tempo 3011 + seated incline dumbbell bicep curl
    pokaż całość

  •  

    Od siebie niezależnie od rezultatu akcji na start dodaje 250zł, reszta jest w waszych rękach

    Jeden plusik = 20gr na WOŚP
    Jeden komentarz =15gr na WOŚP

    Co roku część moich oszczędności przeznaczam na WOŚP, ale nigdy takej akcji nie robiłem na wykopie, a z tego co widze to fajnie się przyjmuje :)

    Zasady:
    1.Zielonki powyżej jednego dnia od momentu rejestracji
    2. Liczy się każdy komentarz, ale limit 1 na konto
    3. Zastrzegam sobie prawo do zmian, lecz nie będą one działały wstecz, jeżeli wyniki będą jakieś niesamowite, to od danego progu plusów lub komentarzy będzie zmieniona „cena za plusa”
    4. Czas do dzisiaj, do godziny 22:30 (w komentarzu wrzucę potwierdzenie przelewu po zakończeniu akcji)

    Jeżeli macie możliwość, to zachęcam do pomocy również na własną rękę!

    #wosp #wosp2019 #oswiadczenie
    pokaż całość

  •  

    Ostatni kurs.

    Wersja dla wolących posłuchać:
    http://soundcloud.com/user-874874855/ostatni-kurs

    26 grudnia 2003 roku około godziny 18 w domu państwa Jochem rozbrzmiał sygnał telefonu. Dzwoniła Patrycja, stała klientka Józefa Jochema - 62-letniego rydułtowskiego taksówkarza. Patrycja - drobna osiemnastolatka, chciała zamówić kurs, co z powodu świąt nie było na rękę taksówkarzowi. Na początku odmówił. Ona naciskała. Opowiadała, że ma do przewiezienia telewizor i jeśli Józef jej pomoże, dostanie więcej pieniędzy. Na to Józef przystał, nie mógł przypuszczać, że dziewczyna może wyrządzić mu jakąkolwiek krzywdę.

    Józef Jochem skierował się na postój taksówek przy dworcu PKS w Rydułtowach skąd odebrał Marka - 22-letniego znajomego Patrycji. Gdy taksówkarz dotarł z klientem pod wskazany adres Marek zaprosił go do domu, w którym była już osiemnastoletnia Patrycja. Dziewczyna przestawiała meble, żeby dostać się do rzeczonego telewizora. Gdy Józef stanął tyłem do Marka ten uderzył go pięścią. Cios musiał być zadany zaskoczenia, ponieważ Józef był w dobrej formie i w innym wypadku Marek mógł przegrać walkę. Ofiara natychmiast odwróciła się, przez co drugie uderzenie zostało zadane w twarz. Józef przewracając się uderzył głową w mebel tracąc chwilowo przytomność. Młodzi przeszukali Józefa i samochód wyciągając z saszetki ofiary 1000 zł oraz wymontowując tablice “TAXI” z mercedesa. Po chwili taksówkarz powoli zaczął odzyskiwać przytomność. Tyson - bo tak mówili na Marka koledzy - usiadł na plecach ofiary i związał mu ręce taśmą. Kiedy jednak taksówkarz uwolnił się z więzów do czynów przeszła także Patrycja F. sięgając po metalową rurkę. Marek S. i Patrycja F. katowali mężczyznę przeróżnymi narzędziami, wśród nich znalazł się nóż. Następnie swoją ofiarę zaciągnęli do piwnicy, gdzie dokonali zabójstwa. Obwiązali szyję Józefa sznurem, z węzłem zaciśniętym trzonkiem młotka, a na jego ciele położył duży kanister. Następnie mercedesem ofiary pojechali na dyskotekę, gdzie roztrwonili skradzione pieniądze. Gdy się skończyły, wrócili do piwnicy, aby zabrać Józefowi jeszcze złotą obrączkę. Niestety nie chciała zejść, więc Tyson odciął serdeczny palec ofiary nożem.

    W tym czasie zaniepokojona zniknięciem ojca rodzina, już zawiadomiła policję. Józef 26 grudnia przed samym wyjściem zapowiedział, że wróci przed godziną 20. Gdy tego nie uczynił syn próbował się do niego dodzwonić. Telefon Józefa był wyłączony, ale rodzina zdecydowała się poczekać z zawiadomieniem policji do rana. Funkcjonariuszy powiadomił zięć Józefa. Rozpoczęły się standardowe procedury poszukiwawcze. Niestety nie dały one żadnych efektów. Następnego dnia na wniosek komendanta powiatowego policji rozpoczęto poszukiwania na szeroką skalę. Uczestniczyło w nich 150 osób. Wtedy pojawiła się informacja o tym, że Józefa widziano na postoju taksówek w Rydułtowach. Wszyscy liczyli, że mężczyzna jeszcze żyje. Na postoju zauważono, że Józef zgasił światło w tablicy taksówkarskiej co miało oznaczać zakończenie kursu. Od tego czasu ślad po nim zaginął. Z pomocą przyszedł anonimowy donos, który zasugerował policji, że w sprawę może być zamieszany Marek S. Okazało się, że 22-latek podczas zabawy na okolicznych dyskotekach przechwalał się znajomym swoim rozbojem. W niedzielę 28 grudnia znaleziono porzuconego białego mercedesa, należącego do Józefa. Marek S. dostał informację, o tym że jest poszukiwany od jednej z przesłuchanych osób i postanowił uciekać. Zorganizowano dwie grupy poszukiwawcze, ponieważ tylko dwie osoby wiedziały jak wygląda Marek S. Rozpoznano go w Raciborzu, kiedy jechał siedząc na tylnej kanapie fiata 126p. Zatrzymanie sprawcy miało miejsce na stacji benzynowej, gdy samochód zatrzymał się aby zatankować. Pojazd prowadziła Patrycja F. Podczas przesłuchania Tyson przyznał się do zabójstwa. Powiedział gdzie znajduje się ciało, choć na początku mówił, że Józef Jochem może jeszcze żyć. Policjanci udali się na do domu przy ulicy Sikorskiego i znaleźli w piwnicy zmasakrowane ciało. 3 stycznia odbył się pogrzeb Józefa, uczestniczyło w nim kilkaset osób, rodzina, znajomi oraz około 100 taksówkarzy z całego śląska. Podczas składania Józefa Jochema do grobu po okolicy rozległ się dźwięk klaksonów taksówek.

    Józef, nie był jednak osobą, która Marek S. i Patrycja F. chcieli zabić na pierwszym miejscu. Ich celem na początku był inny taksówkarz - również posiadacz białego mercedesa, który odmówił kursu twierdząc, że jego samochód jest u lakiernika, co nie było prawdą. Pierwszemu taksówkarzowi podjęcia się kursu zabroniła żona, ratując mu tym życie. W toku sprawy wyszło, że to Patrycja F. zaplanowała morderstwo. Marek S., który miał już kryminalną przeszłość dostał dożywocie, Patrycja F. 25 lat więzienia.

    Źródła:
    http://www.nowiny.pl/egazeta/nowiny-wodzislawskie/2005-05-10/6624-dozywocie-dla-mordercy.html
    http://www.nowiny.rybnik.pl/artykul,3230,ostatni-kurs.html
    http://www.nowiny.pl/egazeta/nowiny-wodzislawskie/2017-11-07/145062-duzy-kaliber-morderstwo-taksowkarza.html
    http://katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35063,1844282.html

    Muzyka:
    http://www.youtube.com/watch?v=Gi79oEp93N8&t=2154s

    Zdjęcie nie jest powiązane stricte ze sprawą, ale nie dotarłem do żadnego zdjęcia z akt lub z prasy.
    W jednym z artykułów, zamiast imienia Józef, pada Joachim jednak myślę, że może to być błąd dziennikarza z Wyborczej.

    #kryminalne #rydultowy #wodzislaw #raciborz #morderstwo #zbrodnia
    pokaż całość

    źródło: takówki.jpg

  •  

    Nocna zmiana w nastawni.

    Był październik roku 1999. Rozpoczynała się nocna zmiana w nastawni kolejowej KD1, która jest częścią bocznicy kolejowej należącej do Kopalni Węgla Kamiennego “Dębieńsko”. O godzinie 22 na stanowisku zameldowała się 25 letnia dróżniczka Małgorzata Żarnowska. Mieszkała w Czerwionce-Leszczynach razem ze swoim mężem i kilkunastomiesięcznym dzieckiem. O Małgorzacie można było powiedzieć wiele dobrego, była ambitna, solidna, można było na niej polegać, a łączenie obowiązków zawodowych z macierzyństwem nie stanowiło dla niej problemu. Była także przezorna - nigdy nie wpuszczała do swojego miejsca pracy nieznajomych. Nie wiadomo, co stało się tamtej nocy z 26 na 27 października. Cokolwiek to było, rezultat był i nadal jest tragiczny.

    Pierwsze godziny pracy upłynęły Małgorzacie rutynowo, zamykała rogatki, sprawowała pieczę nad sygnalizacją i ruchem pociągów, wszystko skrupulatnie zapisując w dzienniku pracy. O 2:20 obok nastawni przejeżdża skład pociągu kopalni “Dębieńsko”. Załoga zna Małgorzatę, więc widząc zamknięte rogatki omija bocznicę pozdrawiając dziewczynę. Dziewięć minut później w dzienniku Małgorzata zostawia ostatnią w swoim życiu notatkę odnotowując tamten przejazd.

    Ta sama załoga wraca o godzinie 3:40. Tym razem nikt nie zamyka rogatek. Maszynistę zaskakuje ta niecodzienna sytuacja, postanawia zatrzymać skład i razem z resztą pracowników sprawdzić co się dzieję. W budynku nastawni nie było żywej duszy. Małgorzata nigdy nie opuściłaby miejsca pracy, bez żadnej informacji. Dlatego maszynista skontaktował się drogą radiową z nastawnią CWD1, lecz tam także nikt nie otrzymał żadnej wiadomości od kobiety. Pracownicy nastawni zadzwonili do męża Małgorzaty, który pracował na stanowisku sztygara w tej samej kopalni. Mężczyzna był pewien, że żona jest w pracy i nic nie wiedział o jej wyjściu. Kolejarze na własną rękę postanowili odnaleźć kobietę.

    Dwie godziny później dotarli do murowanego pojemnika na węgiel 70 metrów od nastawni KD1. To co tam zobaczyli, zostało w ich pamięci na zawsze. Na ziemi i miale węglowym leżały zwłoki Małgorzaty Żarnowskiej. Natychmiast zawiadomiono policję. Na miejscu pojawiła się ekipa policjantów kryminalnych z Rybnika, razem z prokuratorem. Rozpoczęły się oględziny miejsca zbrodni. Nie mogła zrobić tego sama. Wszyscy byli pewni jednego - padła ofiarą mordercy.

    Ciało Małgorzaty było obnażone. Kobietę przykrywał czarny sweter, wokół jej ust i nosa były ślady krwi. Wokół ciała znaleziono jej nóż i spinki do włosów. Sprowadzony na miejsce wyszkolony pies podjął trop, który prowadził wzdłuż torów. Policjanci odnaleźli tam portfel należący do Małgorzaty. Dalej trop się urwał. Ważnym śladem był odcisk ucha odnaleziony na jednej z szyb nastawni KD1 Zabezpieczono także reklamówkę z puszkami i butelkami odnalezioną niedaleko ciała, jednak nie udało się ustalić czy miała jakikolwiek związek z morderstwem.

    Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną zgonu kobiety były rozległe obrażenia wewnętrzne, wynikające z silnego ucisku klatki piersiowej i brzucha. Morderca działał ze szczególnym okrucieństwem, bił kobietę tępym narzędziem, dusił a chwile przej jej zgonem zgwałcił.

    W toku śledztwa przesłuchano ponad setkę osób z otoczenia Małgorzaty, pobierano materiał genetyczny, ubrania i ręczniki w poszukiwaniu krwi czy jakiegokolwiek śladu, który mógł okazać się przełomem w śledztwie. Powstały dwie wersje zdarzenia: był to napad rabunkowy, lub na tle seksualnym. W trakcie prowadzenia czynności policjanci wywnioskowali, że druga wersja jest bardziej prawdopodobna.

    30 grudnia 2000.r śledztwo umorzono, a bliscy nie skorzystali z możliwości zaskarżenia tego postanowienia sądu.

    Przełom miał nastąpić dwa lata później, kiedy rybnicka policja dostała informację jakoby jeden z osadzonych w Nowym Sączu przestępców przechwalał się współwięźniom, że to on dokonał morderstwa dróżniczki spod Rybnika. Te informację pozwoliły na ponowne wszczęcie śledztawa.

    Odnalezienie mężczyzny nie stanowiło żadnego problemu, ponieważ nadal znajdował się on w ośrodku zamkniętym. Podczas przesłuchania wyparł się jednak wszystkiego, a testy materiału genetycznego i porównanie odcisku ucha potwierdziło brak związku więźnia ze sprawą.

    Sprawę umorzono po raz kolejny ze względu na brak śladów, rodzina znowu nie starała się o wznowienie śledztwa. Śląska policja nadal bada okoliczności morderstwa dwudziestopięciolatki. Nie wyklucza się, że była to osoba ze środowiska Małgorzaty, która znała rozkład pociągów i wiedziała, że tego dnia kobieta będzie w nastawni sama. Możliwe, że to Małgorzata wpuściła ją do środka. Przedawnienie sprawy nastąpi w 2029 roku.

    Pozwólcie mi na pewne rozważania.
    Możliwe, że ślad ucha nie należał do mordercy, lecz do jedynego świadka. Co jeśli Małgorzata widząc, że do nastawni wchodzi obcy mężczyzna, jako sygnał alarmowy zamknęła rogatki. Ktoś z pracowników kopalni zatrzymał się na przejeździe. Wiedząc, że pociągi nie będą kursować przez kilka godzin wyszedł z samochodu i usłyszał odgłosy szamotaniny. Podszedł do nastawni, przycisnął ucho do szyby i wystraszył się tego co usłyszał lub zobaczył. To mało prawdopodobna wersja, ponieważ ta osoba nie miałaby powodu do ukrywania swoich zeznań. Chyba, że znała mordercę.

    #kryminalne #rybnik #morderstwo #sprawykriminalne

    Dla osób które wolą posłuchać:
    http://soundcloud.com/user-874874855/drozniczka-z-debienska

    Źródła:
    http://www.nowiny.pl/duzy-kaliber/121925-zabojca-zostawil-odcisk-ucha.html
    http://polskatimes.pl/z-archiwum-x-zabojstwo-25letniej-malgorzaty-na-terenie-kopalni-debiensko/ar/470797
    http://bezprzedawnienia.blogspot.com/2018/10/nocna-zmiana.html
    pokaż całość

    źródło: dróżniczka.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika derko123

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)

ZoomBrowser EX 6.3.1 | Read More | VA - Dream Dance Vol.80 [3CD] (2016) FLAC