•  

    Ktoś może był bądź ma informacje od kogoś znajomego kto był w #lublin na oddziale dziennym na Abramowicach? Wiecie, jak tam wygląda przyjęcie, czy trzeba mieć skierowanie, czy zajęcia są jakieś sensowne?
    #psychiatria #kiciochpyta #nerwica #depresja

  •  

    Kanał Audytywny - Pokonuję Mile

    Z LUCem od lat nie jestem na bieżąco, ale Kanał, a w szczególności ta płyta, ma stałe miejsce w moim serduszku.
    #muzyka #rap #jazz #kanalaudytywny

    źródło: youtube.com

  •  

    Eloszka, poyerbane świry ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Polubiłem zielone yerby i jakiś czas temu zamówiłem próbki Verde Mate, żeby nie kupować niczego w ciemno. Po każdej paczce robiłem sobie krótkie zapiski, notowałem właściwie dla siebie, ale podzielę się nimi, może komuś się przydadzą. Zaznaczam, że nie jestem profesjonalnym pijakiem, koneserem, yerboszem, mateistą ani siorbaczem, do tego większość zalań była mieszana z zieloną herbatą. Yerba robi mi dobrze i jest dobra. To lecimy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Limon - świetna, fajnie czuć aromat, przy drugim zalaniu przyjemna goryczka od skórki. Mój numer 1, must have.

    Kutuava - tropikalna, smaczna, ale czegoś jej brakuje. Niby nie jest zła, ale są lepsze.

    Frutos del Bosque - rozczarowanie. Zapach nawet jest, ale słabo czuć owocami w naparze. Przy drugim zalaniu całkiem straciła smak.

    Naranja Tropico - Fajny zapach pomarańczy z torebki, ale na tym plusy się kończą. Dziwny, chemiczny posmak, który kojarzy mi się z jakimś lakierem. Według mnie, najgorsza ze wszystkich.

    Siluenta - pozytywne zaskoczenie. Zapach początkowo wydawał się trochę dziwny, ale w smaku rewelacyjna. Przyjemny posmak jakby gumy do żucia, delikatnie czuć koprem. Kolejny must have.

    Guarana - dobra, fajnie czuć jagodami. Dupy może nie urywa, ale na pewno jest smaczna. Do tego klepie lepiej niż zwykła.

    Pomelo de Oriente - z początku była nawet niezła, trochę grejfrutowa, ale później przebijał się głównie aromat pomarańczy, co dla mnie było dyskwalifikujące.

    Mas IQ - zapach niby kwiatowy, ale jakiś dziwny. W smaku lekko słonawa. Według mnie, okropna, ale są ludzie, którzy ją uwielbiają, więc to pewnie kwestia gustu.

    Despalada - Jest niezła. Neutralny, ale przyjemny smak. Dla odpoczynku od smakowych jak znalazł. W połączeniu z zieloną herbatą, całość smakowała podobnie do czarnej herbaty, co dla mnie było dodatkowym plusem.

    Detox - pachnie i smakuje podobnie - jak babcine ziółka. Z początku ciężko mi się ją piło, ale pod koniec nawet przekonałem się. Smak raczej dla koneserów.

    Cactus - tu nie ma co się rozwodzić, jest świetna i czuć kuktasem, chociaż ma też coś w aromacie, co nie do końca mi podchodzi. Jeśli ktoś lubi opuncję, to must have (a w połączeniu z zieloną herbatą z opuncją z Biedry to już poezja ;)).

    Frutos Tropicales - jedyny słuszny wybór, jeśli chodzi o tropikalne yerby. Świetny zapach i smak, bardzo przyjemna kompozycja. Must have.

    Link do kompletu: http://www.poyerbani.pl/product-pol-4440-Zestaw-probek-Verde-Mate-Green-10x-100g.html. Detox i del Bosque dokupiłem oddzielnie.

    Na tagu widziałem też kilka opinii, że Verde to gówno na europejski rynek i tylko Mate Green, więc zamówiłem właśnie 16 ich próbek i do zobaczenia za miesiąc ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #yerbamate #yerbamatewykopclub
    pokaż całość

    •  

      @histaminapusz: kuktas czuć kaktusem ( ͡° ͜ʖ ͡°).
      @cecyl: to prawda, czuć, że są perfumowane, i też mnie to trochę boli, że nie są to naturalne aromaty.
      @Szanowny_Wykopek: porównanie odniosłem tylko do Verde, a z Taragui piłem kiedyś Energię i ledwo ją zmęczyłem. O Marakui czytałem masę dobrych opinii, więc pewnie wezmę się za nią, ale też trochę się cykam, bo nie podchodzą mi już tradycyjne yerby (kurzy się prawie cała paczka Pajarito i resztka Kurupi).
      @Velion: wiem, część celowo pominąłem, np. z miętą czy terere, nie pasują mi te smaki do picia w zimie.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Zacząłem publikować remake swojego komiksu internetowego Losux (są też premierowe odcinki). W poniedziałki i czwartki wrzucam nowe komiksy na mikrobloga.

    Wcześniejsze komiksy dostępne do przeczytania na www.losux.pl

    Poniżej odcinek 62

    #losux #komiks #heheszki

    źródło: 62.jpg

  •  

    Diablo 2 - Fortress

    #gry #diablo2 #muzyka #muzykazgier

    Mirki, jak ktoś szuka prywatnego serwera do pogrania, to na Imperium Diablo Realm za tydzień, 20.01, będzie reset laddera ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    http://idrealm.pl/
    http://forum.idrealm.tk pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Do wszystkich którzy pod zdjęciami fuszerek wrzucają pana wiesia: prawdziwy majster jest tylko jeden

    pokaż spoiler "Na ścianach Łęciny nie znajdziesz szczeciny!"


    pokaż spoiler a teraz wersja młodzieżowa


    pokaż spoiler "Nie ma chuja na glazury bogunia


    I to jest #popularnaopinia
    #kapitanbomba #oswiadczenie
    pokaż całość

    źródło: M15.png

  •  

    Mirki i Węgierki,

    jak bumerang w moich wpisach wraca prośba o pomoc psychiatryczną w Lublinie. Cały czas szukam jakiegoś wsparcia, może trochę po omacku, może trochę niekonsekwentnie, ale nie poddaję się. Wiem, że tabletki nie rozwiążą całkowicie moich problemów, ale mogą choć trochę złagodzić objawy. Miewam wahania nastrojów i lęk, który w sytuacjach społecznych, stanie w kolejce sklepowej to dla mojego organizmu katorga, nasila się prawie do paniki. Stosowałem różne leki, byłem nawet na terapii w dziennym oddziale (co sobie chwalę), ale wciąż wisi nade mną ciemna chmura. Ad rem! Czy ktoś z was zna dobrego psychiatrę (a najlepiej psychiatro-terapeutę), który potrafi trochę czasu poświęcić, a nie 15 minut - recepta, proszę przyjść za 3 miesiące.

    #depresja #kiciochpyta #psychologia #psychiatria #psychiatra #psychoterapia #lublin
    pokaż całość

  •  

    #pogoda #lubelskiobserwator #zima #snieg #polska

    Komentarz synoptyczny - 12.01

    Opisywany wczoraj front atmosferyczny jeszcze przed ranem opuścił obszar południowo wschodniej części Polski. Póki mamy do czynienia z chwilowym okienkiem pogodowym. Na wschodzie temperatury od 0 do -2 stopni Celsjusza. Tutaj przez cały dzień pogoda stabilna bez opadów atmosferycznych. Im bardziej na zachód tym temperatury wyższe osiągające maksimum do 5 stopni Celsjusza od województwa lubuskiego po zachodniopomorskie. Wieczorem od strony Cieśnin Duńskich zbliży się niż baryczny wraz z zatoką i frontem atmosferycznym. Pogorszenia pogody należy oczekiwać wieczorem wzdłuż województw zachodniej części kraju zaś dominującym typem opadów będą ponownie opady deszczu. Dokładna godzina wkroczenia obszaru z występowaniem opadów deszczu nie jest do końca pewna niemniej jednak główna strefa powinna objąć pas od województwa zachodniopomorskiego po dolnośląskie w godzinach 19-20. Dopuszczam jednak możliwość, że stanie się to jeszcze wcześniej. W kolejnych godzinach wieczornych wraz z przemieszczaniem się frontu w kierunku wschodniej części kraju, przelotne opady deszczu, ale także deszczu ze śniegiem i śniegu wystąpić mogą w kolejnych województwach. Sytuacja ta będzie kontynuowana także w drugiej części nocy z soboty na niedzielę. Znacznie trudniejsze warunki pogodowe czekają nas jutro, ale o tym w następnym wpisie.

    a tutaj poranny widok z mojego okna ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam problem z okazywaniem emocji. Nie wiem na czym to polega, ale ciężko mi się zbliżyć do kogokolwiek uczuciowo, nawet jeśli z kimś jestem to mam problem z tym, czuję wewnętrzna blokadę, jakbym się "wstydził" mimo że wiem że kogoś kocham to ta druga osoba może tego nie zauważać właśnie przez to że ciężko mi to pokazać.

    Co z tym zrobić, co może być przyczyna? Jestem dzieckiem rozwodników, nigdy nie żyłem w rodzinie, która mnie kochała, moje relacje z rodzicami kończyły się na spytaniu czy odrobiłem lekcję. Jak oglądam filmy w których jest jakaś rodzinka, albo jak słucham jak to wygląda u innych, to mi się to wydaje jak fikcja, nie wiedziałem że tak to funkcjonuje.

    #psychologia #zwiazki #emocje

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

  •  

    #chwalesie bo znalazłam na strychu... Pamięta ktoś te cuda? Wciągały niesamowicie za dzieciaka i były fantastycznie zrobione jak na programy z tamtych czasów. I mamuty były ekstra! Idzie to jakoś teraz odpalić? #nostalgia #gimbynieznajo #jaktodziala #encyklopedia #mamuty no i trochę #pokazmorde pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Minął kolejny miesiąc, jak tam Wasze życia? ( ͡º ͜ʖ͡º) trochę spóźnione, ale najlepszego w nowym roku ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #glupiewykopowezabawy

    •  

      @odjatakpawlacz: Powiedziałem terapeutce o swojej największej traumie, podjąłem decyzję o samobójstwie, jeśli za kilka lat nic się nie zmieni, i chyba leki w końcu zaczęły porządnie działać, bo czuję się lepiej. Ogółem nadal jest chujnia, ale coś wreszcie ruszyło się do przodu. Wołaj za miesiąc ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (141)

  •  

    Miesiąc temu zacząłem swoja przygodę z #yerbamate, kupiłem zestaw startowy z 10 różnymi próbkami i chciałbym nieco omówić swoje spostrzeżenia.
    1. "Guarani menta limon" - pierwsza yerba którą spróbowałem, zalałem prawie wrzątkiem, bo chciałem być yolo, nasypałem ok 25g i ledwo to później piłem ( ͡° ʖ̯ ͡°) Ciężki smak, mocno gorzki, wróciłem do niej prawie po miesiącu, zalałem wodą pewnie o ok. 75 stopniach i.. dało się pić, nie było już tak źle jak na początku.
    2. "Verde mate cactus de juarez" - po pierwszym, nieudanym dniu, wyszukałem czegoś smakowego żeby się totalnie nie zrazić do yerba mate. Poszło ok. 1/3 saszetki (16,5g), zalane wodą o max 80 stopniach i smak nieporównywalnie lepszy od tego co piłem dzień wcześniej. Ta yerba mi bardzo przypadła do gustu, ciekawy smak, ładny zapach.
    3. "Verde mate energia guarana" - yerba z dodatkiem jagód goji. Świetny zapach, świetny smak, tak samo jak ta powyższa - bardzo mi do gustu przypadła.
    4. "Romance" - argentyńska yerba, bez szału, ani smak mnie nie powalił, ani zapach, ani pobudzenie. Taka przeciętna, może gdybym nasypał więcej to by o wiele bardziej pobudzająco zadziałała?
    5. "Verde mate despalada" - delikatna, praktycznie nie zawiera pyłu, ale.. jakaś taka nijaka. Jak wyżej, może przy większej ilości suszu pokazuje pazury?
    6. "Guarani elaborada" - dużo patyczków, przez co łatwo się pije, zapach siana ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    7 i 8. "Guarani katuava" oraz "Kurupi katuava" - dziwne uczucie rozgryzionej gumy do żucia, smakuje dobrze, jednak yerba pylasta więc trzeba powoli siorbać
    9. "Guarani silueta" - mocno pylasta, więc ostrożnie trzeba pić żeby zbyt wiele fusów nie wciągnąć
    10. "Guarani energia" - niby energia, a nie odczułem tego za bardzo, pewnie kopie w większej ilości ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Ogólnie jestem pozytywnie zaskoczony, trzeba zrobić jakieś zapasy. Smak mi nie przeszkadza, bo herbaty i tak nie słodzę, więc nie było trudno się przestawić z herbaty na yerba mate. Co ciekawe, teraz gdy piję jakąś herbatę owocową to ma taki dziwny smak ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Najbardziej pobudzająca była dla mnie ta.. ta okropna z dnia pierwszego. Zasnąłem dopiero ok 4 w nocy, także zadziałała tak jak powinna ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    #leksykonrobactwa
    4/31 (jebłem się ostatnio i napisałem, że 100 xD)

    Japoński rohatyniec dwurożny
    Trypoxylus dichotomus

    Ten mierzący do 8cm długości owad, zamieszkuje teren Japonni i jak sama nazwa wskazuje... Ma dwa rogi.
    No dobra, a teraz na poważnie :D

    Japoński rohatyniec dwurożny jest jednym z największych i najładniejszych przedstawicieli swoje rodziny. Zamieszkuje on lasy dalekiej Azji i swoje życie poświęca na zajadanie się różnej maści owocami. Żyje w norce którą sobie wykopie w murszu, a tak w ogóle to ma zajebistego roga.
    No i w sumie z tym jego rogiem wiąże się pewna ciekawostka, otóż nie ważne jaki wielki będzie ten róg, samiec i tak będzie leciał równie szybko co samica. W sumie to nielogiczne, bo powinien mieć ciężej, jednak natura zadbała o to, by posiadacz wielkiego roga miał większe skrzydła i mięśnie... Im większy róg tym lepszy samiec ))¯_(ツ)_/¯
    Z ciekawostek to japończycy urządzają sobie walki takich owadów no ale to japończycy.
    W sumie nic ciekawego na jego temat nie ma...
    Fajnego ma roga, więc chciałem wam go pokazać :D

    #heheszki #owady #zwierzaczki
    pokaż całość

    źródło: biolib.cz

  •  

    #nauka #matematyka #gruparatowaniapoziomu #youtube
    Andrzej z kanału Mathemagix to nasz rodak wykładający matematykę na amerykańskich uczelniach wyższych. Jego specjalność to historia matematyki, prawdopodobieństwo i dokonania polskich matematyków. Jak możecie to wrzućcie mu suba, ma na razie 17, a widać że się stara i w przystępny sposób przedstawia bardzo ciekawą wiedzę.
    Tutaj najnowszy odcinek o dowodzie matematycznym Talesa z Miletu - http://www.youtube.com/watch?v=Gerncrnn-Cw

    Kanał MatheMagiX poświęcony matematyce, historii matematyki, matematyce w filmie, polskiej matematyce i tym podobnym zagadnieniom. Opowiadam o matematyce na każdym poziomie w ciekawy sposób dostępny dla każdego. Znajdziecie tutaj także ciekawe zadania z matematyki, dowody matematyczne oraz niezwykłe historie matematyków. Głównym celem kanału jest popularyzacja matematyki do tego stopnia, aby zrealizować scenariusz serialowy o geniuszach lwowskiej szkoły matematycznej. Stefan Banach, Hugon Steinhaus, Stanisław Ulam, Stanisław Ruziewicz, Włodzimierz Stożek, Anotni Łomnicki, a także Warszawka: Kazimierz Kuratowski, Wacław Sierpiński, razem z zagranicznymi: Ryszard (Richard) Feynman, Jan (John) von Neumann, Robert Oppenhaimer tworzą listę bohaterów scenariusza nad którym pracowałem od 2015 roku. Moje marzenie to unieśmiertelnić naszych geniuszy XX wieku na srebrnym ekranie. Liczę na wasze wsparcie!
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    No to jazda (╯︵╰,) Ale gdyby ktoś chciał mnie zabić to będę wdzięczny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #yerbamate #yerbamatewykopclub #studbaza

  •  

    #leksykonrobactwa

    Patyczak rogaty 3/100
    Medauroidea extradentata (Brunner, 1907)

    Jest to jeden z tych gatunków, które są polecane dla początkujących hodowców. Jeśli planujecie założyć sobie jakieś proste, ładne i nieskomplikowane terrarium we własnym domu, to właśnie Patyczak rogaty jest tym od czego powinniście zacząć swą przygodę z owadami.
    Gatunek ten występuje na terenie południowego Wietnamu i jeśli kojarzycie jakiś film z zapachem napalmu o poranku, to będziecie doskonale wiedzieć w jakiś warunkach żyje to podłużne chujwieco.
    Samice dorastają do 10cm długości i mają lekko splaszczone dupy, samce zaś są odrobinę mniejsze i do niczego nie potrzebne, bo samice mogą składać jaja i bez kopulacji... Nie zmienia to faktu że patyczak ruchają się na potęgę, co sugeruje że są trzecimi po ludziach i delfinach, co czerpią z tego frajdę(brak dokladniejszych badań na ten temat).
    Jeśli zaś chodzi o terrarium to potrzebujemy:
    - Słoik, albo jakieś akwarium po rybkach(klatka po chomiku się nie nada)
    - Siatkę na wierch by nam nie spieprzyły
    - jakieś mało wilgotne podłoże ( prażony torf, wióry kokosowe, piach)
    - patyki xD

    Jeśli utrzymamy wilgotność na poziomie 70-80%, temperaturę 17-22 stopnie i będziemy im lekko zraszać szybkę to nie ma chuja, przeżyją w radości i miłości do nas całe swoje robacze życie (max. 2 lata)

    Spytacie jeszcze, co taki śmieszny patyk jada? A no można go karmić na przykład liśćmi dębu, malinami, jeżynami, liśćmi drzew owocowych i róż... Zasadniczo to one jedzą jeszcze częściej niż kopulują. Zajebiste życie prowadzi taki patyczak. W dzień sobie śpi udając patyk xD, puźniej sobie wciągnie malinkę i puknie sąsiadkę z gałązki obok, a ta złoży w ciągu swojego życia do trzystu jajek.

    W komentarzu dodam jakiś filmik z tym jak patyczak się przemieszcza, bo tak słabego softu to nie ma nawet biedronka #pdk ;)

    #zwierzaczki #heheszki #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #owady
    pokaż całość

    źródło: i.imged.pl

  •  

    Oddajcie mojego Houndmastera! (╯︵╰,)

    pokaż spoiler crit crit toxic deathblow

    #darkestdungeon

  •  

    Kryzys Kongijski - część 2
    Zgodnie z obietnicą wołam do kolejnego rozdziału Kryzysu kongijskiego. Ostatnio śmialiście się, że było za krótko - tym razem wrzucam trochę więcej literek, dlatego śmiało możecie przygotować sobie jakąś średnią kawę ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Lenie na samym dole znajdą TL;DR

    30 czerwca 1960 roku Republika Konga uzyskała niepodległość. W odróżnieniu od wielu innych kolonii obyło się bez długotrwałej wojny partyzanckiej, zamiast tego skupiono się na pokojowych negocjacjach. Cały świat z uwagą śledził losy młodego kraju, jednak nikt nie spodziewał się, że w przeciągu pierwszych lat swojego istnienia stawi on czoło: 2 secesjom, militarnej interwencji ONZ, pogromom etnicznym, 2 zamachom stanu, kilku rebeliom, oraz najazdowi Belgów. Co więcej z 6 kolejnych szefów rządu 2, a najprawdopodobniej 3 zostało zabitych (przy współudziale zachodnich agencji wywiadowczych).
    Aż się prosi napisać – czarny dostał niepodległość więc co się dziwić, że wszystko poszło w diabły. Dać takiemu trzy metalowe kule to jedną sprzeda, drugą zgubi a ostatnią zepsuje.

    I tu was zaskoczę!
    Sytuacja w Kongo, nie była rezultatem, jakiegoś afrykańskiego zdziczenia, tylko wynikiem zagmatwanej, politycznej rozgrywki. Za każdą stroną stała jakaś logika, każdy na coś liczył. Zagraniczne wywiady, międzynarodowe potęgi, bogate korporacje – iście martinowska gra o tron, w której o władzę w kraju walczyli 3 kongijscy politycy oraz 1 przypadkowy dziennikarz:

    Patrice Lumumba – główny bohater tego wpisu i symbol afrykańskich dążeń do niepodległości. Charyzmatyczny zwycięzca pierwszych demokratycznych wyborów w Kongo, który wierzył, że nowe państwo ma szansę stać się prawdziwie niezależne od kolonialnych potęg (taki Ned Stark w wersji kongijskiej)

    Joseph Kasavubu – pomimo przegranej w wyborach, w zamian za poparcie rządu Lumumby został prezydentem Republiki. Dużo spokojniejszy i starszy od Lumumby starał się utrzymać jak najlepsze kontakty z Belgami (Mace Tyrell)

    Moise Czombe – wpływowy i bogaty przedsiębiorąca pochodzący z najbardziej dochodowej i posiadającej rozwinięty przemysł wydobywczy prowincji Konga – Katangi (wielkie złoża miedzi, kobaltu i niezbędnego do wyrobu elektroniki koltanu). Po wyborach nie dostał żadnej ministerialnej teki i musiał zadowolić się pozycją gubernatora (lord Tywin)

    Joseph-Désiré Mobutu – sekretarz Lumumby, dziennikarz, nikt (taki Littlefinger dla ubogich)

    Etap 1: Belgowie (czyli jak ciężko wyzbyć się przyzwyczajeń z czasów króla Leopolda II)
    Belgia traci swoją cenną kolonię 30 czerwca, jednak ani rząd ani belgijskie koncerny nie dopuszczają do siebie wizji utraty zysków z przemysłu wydobywczego i kongijskich plantacji. Niestety, parafrazując Geremka, „Kongijczycy nie dorośli do niepodległości” i w pierwszych wyborach na premiera wybierają Lumumbę – niewdzięcznego „czarnucha”, który nie potrafi docenić poświęcenia z jakim Belgowie wprowadzili w Afryce postęp i cywilizację…

    5 dzień niepodległości: belgijski generał Émile Janssens dowódca kolonialnej armii Konga – Force Publique, pisze na tablicy w jednostce Camp Léopold II pamiętną frazę: przed niepodległością = po niepodległości

    Jak możecie się domyślić podobny tekst spisany ręką białego generała nie spotyka się z entuzjazmem kongijskich wojskowych, którzy w nowo uzyskanej niepodległości widzą szansę na awans. Po całym kraju rozlewa się fala buntów - Rozpoczyna się Kryzys Kongijski.
    Lumumba wraz z Kasavubu starają się zapobiec rozruchom awansując wszystkich żołnierzy (nasz nikt, czyli Mobutu, jako przyjaciel Lumumby został przy tej okazji mianowany pułkownikiem i szefem sztabu), zmieniając nazwę armii na niekojarzące się z kolonializmem Armée Nationale Congolaise i pozbywając się z oficjalnej hierarchii Europejczyków. Większość jednostek pozostaje pod kontrolą nowego rządu, jednak w kilku miejscach dochodzi do zamieszek, których ofiarami padają pozostający w kraju Belgowie.
    Wybucha panika - prawdziwy exodus białych. Sabena otwiera most powietrzny do Brukseli, ludzie uciekają z kraju na wszystkie możliwe sposoby i nowe państwo w przeciągu kilku pierwszych tygodni opuszcza ponad 30 tysięcy lekarzy, urzędników i plantatorów.

    pokaż spoiler W tym miejscu warto wspomnieć, że choć rzeczywiście dochodziło do brutalnych gwałtów i morderstw, w praktyce były to pojedyncze a w skali kraju niewielkie incydenty

    10 dzień niepodległości: Belgowie wysyłają na teren Konga (niezależnego i uznanego przez ONZ kraju) kontyngent 6K spadochroniarzy. Teoretycznie ma on ochraniać obywateli pozostających w byłej kolonii, w praktyce dobrym przykładem jego działalności jest ewakuacja białych z miasta Matadi, po której belgijska marynarka wydaje rozkaz zbombardowania pozostających w porcie Kongijczyków

    11 dzień niepodległości: Czombe (obrażony na Lumumbę za brak ministerialnej teki) ogłasza secesję Katangi – najbogatszej prowincji Konga. Dzięki finansowemu wsparciu Belgii i belgijskich spółek górniczych stać go na armię białych najemników, którzy skutecznie radzą sobie z pozbawioną dowództwa armią Konga (wśród wspierających go żołnierzy walczy również Gan-Ganowicz – polski żołnierz RP na uchodźstwie, najemnik, dziennikarz, korespondent Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, autor książki o walkach w Kongu „Kondotierzy” - polecam).

    Na tym nie kończą się pomysły Belgów, którzy decydują się wesprzeć Południowe Kasaj – kolejną bogatą w złoża prowincję, która występuje z Republiki Konga miesiąc później (9 sierpnia - 40 dnia niepodległości Konga).

    Etap 2: Lumumba walczy o międzynarodowe wsparcie
    Po dokonaniu przez Belgię inwazji na Kongo Lumumba zwraca się o pomoc do Organizacji Narodów Zjednoczonych (stosunkowo młodej jednostki, której sekretarz generalny Szwed Dag Hammarskjöld chce wykazać się na arenie międzynarodowej).

    14 dzień niepodległości: ONZ przyjmuję rezolucję 143 zgodnie, z którą Belgowie mają opuścić Kongo, a ich miejsce mają zająć wojska Organizacji Narodów Zjednoczonych z mandatem do… pilnowania porządku (sprawa secesji Katangi i Kasaj zostają uznane za wewnętrzny konflikt)

    Zawiedziony Lumumba razem z Kasavubu piszą pierwszy telegram do ZSRR z prośbą o monitorowanie sytuacji (z tej dwójki tylko Lumumba zostanie oskarżony o skłonności komunistyczne). Pomimo tego Lumumba wciąż liczy na wsparcie zachodu. Leci do Stanów, jednak na miejscu spotyka go chłodne przyjęcie. ONZ, Amerykanie, a później Kanadyjczycy po kolei odmawiają mu wsparcia w konflikcie ze zbuntowaną prowincją. Co więcej, pomimo rezolucji ONZ Belgowie dalej prowadzą walki z armią Konga (z byłej kolonii wycofają się dopiero pod koniec sierpnia, czyli bardzo późno).

    Kolejnym ciosem jest dla Republiki Konga jest secesja Południowego Kasaj (drugiej po Katandze zbuntowanej prowincji). Kraj nie tylko rozpada się na kawałki, ale traci razem ponad 40% wpływów do budżetu. Lumumba wysyła na miejsce armię pod wodzą swojego przyjaciela Mobutu i Kongo odnosi swój pierwszy sukces. Walki szybko przeradzają się w konflikt etniczny, za który Belgia, Stany i zachodnia część ONZ obwiniają Lumumbę. Jednocześnie spór z białymi najemnikami Czombego w Katandze utyka w martwym punkcie. Zdesperowany Lumumba zwraca się do ONZ z ultimatum: albo Organizacja pomoże mu w opanowaniu sytuacji w kraju, albo zwróci się o wsparcie do ZSRR.

    Etap 3: Kryzys konstytucyjny i armia szpiegów
    Belgia oraz USA (pod postacią CIA) zaostrzają swoją politykę względem Lumumby i są gotowe zapłacić gigantyczne pieniądze każdemu kto zdradzi premiera.

    67 dzień niepodległości (5 września): Wybór pada na Kasavubu, który za namową zagranicznych doradców dymisjonuje Lumumbę. Lumumba w odpowiedzi dymisjonuje Kasavubu i do tragicznej sytuacji Konga dochodzi kryzys konstytucyjny. Ostatecznie parlament wspiera Lumumbe, ale jednocześnie blokuje odwołanie Kasavubu, co skutecznie uniemożliwia normalne funkcjonowanie kraju

    76 dzień niepodległości (14 Września): W tym momencie do gry wkracza nasz już nie nikt, a wspierany przez CIA pułkownik Mobutu, który demokratycznie dokonuje wojskowego zamachu stanu powołując rządy technokratów (a dokładnie kilkunastu kongijskich absolwentów). Oficjalnie do czasu aż politycy zakończą swoje spory.

    Zagmatwana sytuacja?
    Robi się jeszcze ciekawiej, bo osadzony w areszcie domowym Lumumba kontynuuje swoje rządy, w związku z czym prezydent Eisenhower wydaje oficjalny rozkaz jego usunięcia (CIA szykuje się do wykorzystania zatrutej pasty do zębów 0_0), natomiast belgijski minister do spraw afrykańskich liczy na tradycyjne porwanie i strzał w tył głowy.
    Zdesperowany Lumumba zwraca się o pomoc do ONZ.
    Efekt?
    Jego posiadłość otacza już nie jeden a dwa kordony bezpieczeństwa. Ochraniające premiera ONZ oraz chcącej postawić go przed sądem amii Mobutu.

    pokaż spoiler Za co ma być sądzony **Lumumba**? Za zbrodnie dokonane w Południowym Kasaj. Jeśli czytaliście uważnie, to tak, chodzi o te same zbrodnie, których dokonywała armia Konga pozostając pod rozkazami **Mobutu**


    Etap 4: Kwas
    150 dzień niepodległości (27 listopad): w 5 miesiącu swojej kadencji Lumumba ucieka z aresztu domowego w nadziei na dotarcie do swoich zwolenników we wschodniej części kraju.

    CIA i Belgowie pomagają Mobutu w jego namierzeniu i ponownym aresztowaniu. Pozbawiony ochrony ONZ premier Konga zostaje odwieziony do obozu wojskowego Camp Hardy. W związku z niewypłacaniem żołdu morale w kongijskiej armii jest tak wysokie, że zarówno Mobutu, Belgowie, jak i CIA boją się, że żołnierze mogą zdezerterować i stanąć po stronie problematycznego przywódcy kraju.
    Pada decyzja - Lumumba musi zginąć, jednak w związku z sytuacją międzynarodową nie może umrzeć na terytorium Konga. Ostatecznie Harold d'Aspremont Lynden (były minister Belgii do spraw kolonii) wydaje rozkaz przewiezienia go do Katangi.

    pokaż spoiler Tak, belgijski minister wydał rozkaz kongijskiemu pułkownikowi wywiezienie demokratycznie wybranego premiera do walczącej z Kongiem zbuntowanej prowincji Katangi (również wspieranej przez Belgów)

    17 stycznia 1961 Lumumba wylatuje do stolicy Katangi Elisabethville. Na miejscu jest torturowany przez belgijskich i katangijskich oficerów, po czym między godziną 21:40 a 21:43 w obecności prezydenta Katangi Czombego zostaje rozstrzelany. Kilka godzin później belgijski komisarz policji Gerard Soete wykopuje jego zwłoki, tnie je piłą i rozpuszcza w kadzi z kwasem siarkowym (zostawiając sobie na pamiątkę 2 złote zęby)

    Podsumowanie części drugiej
    Pomyślicie – co jest takiego nietypowego w tej historii? Przecież w Afryce co i rusz morduje się jakiegoś lokalnego watażkę, regularnie milion czarnych ginie od uderzeń maczetą, a rządy zmieniają się tam średnio co 15 minut.
    Przypadek Lumumby był jednak inny. Jego zabójstwo odbyło się jeszcze zanim Afryka rozpadła się na kawałki. Sytuację w Kongo śledził z uwagą cały świat i śmierć jednego z pierwszych przywódców Afryki wywołała niesamowite poruszenie. Na całym świecie ludzie wyszli na ulice. W Belgradzie, Warszawie i Kairze belgijskie ambasady przeżyły dosłowne oblężenie. W Londynie i w Nowym Yorku tłumy starły się z policją. W samym Kongo Lumumba stał się męczennikiem, a w 1966 roku Mobutu proklamował go narodowym bohaterem Demokratycznej Republiki Kongo (sic!).

    Sama postać Lumumby do dziś wywołuje wielkie kontrowersje. Przez lata świat zachodu prezentował go, jako komunistę i sojusznika ZSRR. Dziś powoli odchodzi się od tej retoryki, zwłaszcza kiedy na jaw wychodzą coraz to nowe dokumenty dotyczące działania amerykańskich, brytyjskich, belgijskich i francuskich agencji wywiadowczych. Dla jednych jest natchnionym afrykańskim przywódcą, dla innych niedoświadczonym populistą, który przez swoją niekompetencję skonfliktował się z prezydentem Kasavubu, Czombe, Belgią, ONZ i Stanami Zjednoczonymi.

    Osobiście, opierając się bardziej na konkretnych wydarzeniach niż komentarzach publicystów, dochodzę do wniosku, że była to przede wszystkim postać tragiczna. Pracowity i ambitny z wizją niepodległego państwa podążającego drogą „pozytywnej neutralności” – jednym słowem człowiek, na którego nie było miejsca w zimnowojennej rzeczywistości. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Belgia nie zamierzały pozwolić, żeby krajem posiadającym tyle strategicznych zasobów miał rządzić niezależny polityk.

    Śledząc decyzje ONZ, grę Belgów na dwa fronty (z jednej strony wspieranie części polityków Republiki Konga, z drugiej secesji Katangi i Południowego Kasaj), czy spychanie Lumumby w kierunku ZSRR (które kompletnie przespało swoją szansę na uzyskanie wpływów w tym regionie Afryki), dochodzę do jednego wniosku - pierwsze pół roku Kryzysu Kongijskiego przebiegało pod hasłem: „Dokopać Lumumbie”.
    <spoiler alert> Jeśli macie jakieś wątpliwości, to zdradzę, że już za chwilę ONZ zacznie wspierać Kongo w walce z Katangą, a Belgowie grzecznie spakują manatki i wrócą do Europy</spoiler alert>

    TL;DR

    pokaż spoiler Kongo uzyskuje niepodległość i już 10 dnia swojego istnienia z bratnią pomocą przybywa do niego 6K belgijskich żołnierzy. Do tego dochodzi finansowe wsparcie od rządu i byłych kolonialnych spółek, które przez przypadek płynie wprost do zbuntowanej prowincji - Katangi. Do walki o tron w rozpadającym się kraju staje 4 ludzi: Lumumba (demokratycznie wybrany premier), Kasavubu (mianowany przez parlament prezydent), Czombe (gubernator najbogatszej prowincji Konga) i Mobutu (dziennikarz oraz przyjaciel Lumumby). Gwiazdą pierwszych 6 miesięcy jest właśnie Lumumba. Charyzmatyczny polityk, który liczy na zbudowanie silnego kraju, który będzie w stanie zachować neutralność w trakcie zimnej wojny. Pomysł wybijają mu z głowy Amerykanie i Belgowie, którzy najpierw zmuszają do szukania wsparcia u ZSRR, następnie robią z niego komunistę, kupują jego przyjaciół oraz wpływają na ONZ, żeby pozbawić Lumumbę władzy. Ostatecznie załatwiają jego porwanie, oraz wydają rozkaz przewiezienia go do Katangi, gdzie pod nadzorem Belgów zostaje rozstrzelany, poćwiartowany i rozpuszczona w kwasie.


    Koniec części drugiej!
    Ufff… ale się napisałem. Przed dokończeniem tego odcinka chciałem jeszcze złapać w swoje łapki Katangę, obejrzeć Jadotville + w jakiś sposób uporządkować wszystkie materiały, żeby w miarę jasno przedstawić pierwsze 6 miesięcy niepodległości Konga – bo działo się tam naprawdę sporo. A już za niedługo trzecia i nie wiem, czy już nie ostatnia część. Podobnie jak teraz, do następnego tekstu zawołam plusujących ten wpis.
    Link do części pierwszej
    http://sofaforlife.com/wpis/37506613/kryzys-kongijski-na-poczatku-1961-roku-rzad-belgii/

    Źródła:
    Kongo. Opowieść o zrujnowanym kraju - David Van Reybrouck (polecam)
    Rzeka krwi Podroz do peknietego serca Afryki – Tim Butcher
    Kondotierzy - Rafał Gan-Ganowicz
    Katanga - Fabien Nury, Sylvain Vallee, Jean Bastide
    Lumumba (film z 2001 - polecam)
    Oblężenie Jadotville (film)
    Theguardian, Archiwalny numer Timesa, wiki i inne cuda, które znalazłem w necie

    #merkuriusz - tag z ciekawostkami z Korei Południowej (i nie tylko)

    #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #historia #afryka #kongo

    Fot. Lumumba pojmany przez armię Mobutu w grudniu 1960 roku. Za około miesiąc od wykonania tej fotografii zostanie wywieziony do Katangi, torturowany i wreszcie rozstrzelany w obecności Czombego
    pokaż całość

  •  

    -wchodzi Nekron do Imperium
    -DZIEŃ DOBRY
    -DZIEŃ DOBRY KURWA PO NEKROŃSKU NIE ROZUMIESZ?
    -DAJ MI TO
    -NO DAJ
    -PROSZĘ PAŃSTWA TO JEST GWARDZISTA
    -HEHE PATRZCIE JAKI GŁUPI xD
    -DOBRA IDZIEMY DALEJ
    - O! A TU MAMY PLANETĘ. KOJARZĄ PAŃSTWO NA PEWNO PLANETY NEKROŃSKICH LORDÓW? MARTWE, PEŁNE ROBOTÓW, SOLIDNE
    - A TU PLANETA IMPERIUM. UŻYWAJĄ STARYCH MASZYN, PROSZĘ PAŃSTWA, WSZYSCY Z PLANETY DO JEDNEGO MIASTA I POTEM, PAN SIĘ PRZESUNIE, KRZYCZĄ ŻE ZA IMPERATORA, ROBIĄ MIASTO-RÓJ I, UWAGA STOPIEŃ, I POTEM NISZCZĄ PLANETĘ BO HEREZJA.
    - I TO SIĘ PROSZĘ PAŃSTWA NIE TRZYMA. JEST NIEEFEKTYWNE, POWOLNE I CO NAJWAŻNIEJSZE! ŻYJE.
    W IMPERIUM JAK W LESIE.

    a Eldar, kurwa, ja pierdole
    -chlip chlip ten craftworld ma tak ciężko
    -jebany Slaanesh
    -ehhh tak by sobie chciał kontrolować galaktykę
    -a nie może
    -dajcie wzruszającą muzykę
    -trzymaj się Ulthwé
    -będę do ciebie pisać
    -kocham cię ehhh
    #pasta #heheszki #warhammer #warhammer40k #scifi #takaprawda
    pokaż całość

  •  

    Darkest dungeon - jak do tego podejść po raz pierwszy?
    #gry #darkestdungeon

    +: nothingtown, gosuvart
    •  

      @szymon362: Pierwsze parę godzin poświęć na poznanie mechanik i przeciwników, bo i tak pewnie będziesz musiał zacząć od nowa. Zabijaj najpierw generatory stresu. Jeśli bohater jest mocno zestresowany, często lepiej go zwolnić niż leczyć. Tawernę rozwijaj na samym końcu, a w opactwie staraj się tylko medytację. Nie bądź zbytnio chciwy. Bierz odpowiednią ilość jedzenia i pochodni. Jeśli jedna z postaci zginie, często lepiej wrócić do miasta. Bijąc bossa, skup się na zadawaniu obrażeń, lecz się tylko w ostateczności. Pij melisę, oddychaj głęboko i pamiętaj, że zbytnia pewność siebie, to cichy i nieubłagany zabójca ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    O kurde, śniło mi się że poprosiłem m__b o szybszego unbana, wchodze dzisiaj na wykop, patrze, a tu nie ma bana XD
    Witam, w sztumie ciepło i wygodnie, dzisiaj wracam do wrzucania pod #2jednostkowe0integracyjnych ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Zaczne od tego poniżej ( ͡° ͜ʖ ͡°) jak dostałem bana to nawet odwołać się nie szło przez pierwsze kilka godzin XD

    GIF

    źródło: 2018-12-31_09-54-18.gif (159KB)

  •  

    Powiem Wam, że #diablo2 to chyba w zasadzie moja ulubiona gra. Pamiętam jak byłam mała i tata kupił tę grę -szaleństwo. To dzięki tacie zawsze wiedziałam w co aktualnie się gra i co jest na płycie dołączonej do jakiej gazetki :) jeden komputer i trójka graczy! Uwielbiałam patrzeć jak moja mama skacze z aktu do aktu, a potem kończy grę. Kilka tygodni temu udało się to mnie i mojemu niebieskiemu! Chyba uda mi się namówić rodziców na wspólną sesję diablową (✌ ゚ ∀ ゚)☞ taki mam jakiś sentyment do tej gry #kochammoichrodzicow #mamawymiata #chwalesie pokaż całość

  •  

    zakupiłem sobie zestaw startowy (10 próbek). Przetestowałem 3 z nich (Mate green lemon, mate green silueta, mate green despalada) i fakt, początek nie był łatwy ale i tak myślałem, że będzie gorzej. Jednak wczoraj spróbowałem kolejnej, a dokładnie "Amanda Elaborada" no i nie dałem rady... Myślałem, że ktoś mi autentycznie nasypał popiołu z petów zamiast yerby xD chciało mi się po tym rzygać. Zastanawiam się czy wszystko było ok bo ta yerba jako jedyna miała strasznie dużo pyłu. Jak sypałem to uniosła się chmurka z tego pyłu i wszystko było nim ujebane xD Nie wiem czy to normalne, wszystkie inne wyglądają już normalnie. Trafiła mi się jakaś felerna próbka czy ta po prostu jest mocna i nie byłem na to gotowy? ;p

    #yerbamate
    pokaż całość

    +: maxatop
  •  

    Rodzice zniszczyli mi dzieciństwo i poczucie własnej wartości. Zazdroszcze ludziom, którzy mają normalnych starych.

    Wychowałem się na wsi. Rodzice to typowy Janusz i typowa Grażynka, troche #patologiazewsi. Niby nikt mnie nie lał, ale miałem w życiu kilka sytuacji, przez które dzis jestem jaki jestem. Np. jako dziecko miałem chyba jakąś nerwice i bałem się wszystkich ludzi. Starzy trzymali nas w domu, praktycznie nigdzie nie wyjezdzalismy, i kiedy np. przychodziła do nas jakaś ciotka, to ja dostawałem ataku paniki, bo chyba nie zdawałem sobie sprawy, że istnieją inni ludzie oprócz nas xD strasznie płakałem i się bałem. Tak samo bałem się potwornie nowych sytuacji. Bardzo płakałem, kiedy miałem iść do zerówki, prosiłem, żeby mnie tam nie wysyłali. Wszystkiego sie bałem, dostawałem ataku paniki przed każdym wyjściem do szkoły (potworne ściski żołądka przez które prawie wymiotowałem, nie mogłem zrobić kilku kroków, żeby nie mieć odruchu wymiotnego), przeżywałem ogromny stres, właściwie bez jakiegoś powodu. Oczywiście starzy to mieli w dupie, ojciec mi kazał wsadzać łeb do lodowatej wody i tyle xD pamiętam, że raz stary spóźnił się i nie odebrał mnie na czas. Dostałem ataku paniki, popłakałem się i wreszcie sie pojawił. Do dziś pamiętam, jak razem szliśmy do samochodu i powiedział do mnie: "Jeszcze raz się popłaczesz, to tak ci wpierdole, że przez tydzień na dupie nie usiądziesz". Ile miałem wtedy lat, 6, 7?
    Raz w podstawówce mieliśmy mieć piknik, wszyscy przynieśli jakieś chrupki, batony, słodycze. Co zobaczyłem ja, po otwarciu pudełka na żarcie? Kawałek domowej kiełbasy i kromke chleba. Nie wyobrażacie sobie, jak gorszy się wtedy poczułem. Tak leciały moje pojebane lata. Raz wujek zostawił u nas swojego dostawczaka, który miał plamy rdzy na masce, bo był potrzebny staremu. Mój ojciec jako pojebany pracoholik, musiał oczywiście próbować coś z tym zrobić. Dał mi farbe, pedzelek i kazał to zamalować xD pokazał jak i sobie poszedł. Zrobiłem to najlepiej jak potrafiłem (miałem 8 lat). Stary wrócił i dostał kurwicy bo niby zrobiłem za duże łaty z farby. Zabrał mi pędzelek i kazał spierdalać. Siedziałem w środku tego dostawczaka i słuchałem jak mój ojciec mnie wyzywa od pojebów, jebanych debili, kretynów itd. Wiecie jak się wtedy poczułem?
    Nie miałem znajomych poza szkołą. Miałem jednego kolege, który mieszkał niedaleko. Bardzo go lubiłem, często do nas przychodził i się z nim bawiłem. Zgadnijcie co? Kazali powiedzieć mu, że ma do nas więcej nie przychodzić. Musiałem powiedzieć jedynemu koledze, którego bardzo lubiłem, że ma już nigdy mnie nie odwiedzać, bo rodzicom przeszkadza, że ciągle u nas jest. Fajnie, nie?
    Starzy karmili nas słodyczami przez co zrobiłem się gruby. Raz stary mi powiedział, że żadna dziewczyna na mnie nie spojrzy, bo jestem tłusty.
    Mijały lata, myślicie, że coś zmieniło się na lepsze? Nie. Nigdy nie miałem wakacji, nigdy nigdzie nie byłem z rodzicami (nawet w kinie, na lodach, gdziekolwiek). Podczas gdy inne dzieciaki wyjeżdzały na jakieś szkoły, obozy, ja siedziałem w domu. Nie tak, że nic nie robiłem. Stary wymyślał nam zadania na każdy dzień. Inni się bawili, a ja gracowałem chwasty w burakach przez kilka tygodni, zbierałem kamienie na polach, odnawiałem jakieś maszyny, których mieliśmy kilkanaście, kosiłem hektar trawnika przy domu, zawsze coś. Tak, żebyśmy nie mieli czasu dla siebie. Chciałem np. posiedzieć 2 h grając w SpiderMana na PC? WYŁAŹ, KURWA! SIEDZISZ PRZED TYM GÓWNEM, JA CI ROBOTE DAM JAK SIE NUDZISZ. W ogóle mój stary był dla nas strasznie toksyczny. Nigdy nie potrafił przyznać się do winy, zawsze zwalał ja na innych, w tym nas, nigdy nas nie pochwalił, ciągle wymuszał jakieś poczucie winy, ciągnie się do czegoś przypierdalał. Mając 17 lat nie wolno mi było kupić sobie czegokolwiek, bo stary dostawał szału. Książka za 15 zł z allegro? Po chuj ci to, takimi kretynizmami będziesz się zajmować? Gra? Kurwa! Zamiast sie uczyc bedzieta paczeć na to gowno! Jutro zabieram komputer do swojego pokoju. Nie waz mi sie wiecej tego zamawiac. Raz kosiłem trawe i urwał sie noz od kosiarki, który wbil sie w drzewo. Ojciec zamiast cieszyc sie, ze nic mi nie jest, to wkurwil sie na maksa, ze uszkodzilem kosiarke. To nic, ze moglo uciac mi noge. Majac 18 lat musilem prosic o pozwolenie na zakup gitary elektrycznej za swoja kase. Ojciec potem zrobil mi kazanie, ze to tak, jakbym wyrzucic pieniadze w bloto i chodzil na mnie wkurwiony przez miesiac, co chwile mi wypominajac, ze kupilem gitare i stoi, wiec po jaki chuj ja kupilem (kosztowala 500 zł). I nie chodzi o to, ze bylismy biedni, bo gospodarstwo lacznie warte kilka milionow pln. Napisałem mature i wiecie co? Nie poszedłem przez nich na studia. Demotywowali mnie na każdy możliwy sposób, że nie znajde mieszkania, że sobie nie dam rady, droga zabawa, po co, na co, daj sobie spokoj. Spedzilem rok w domu, dostalem depresji. Stracilem checi do zycia, ciagle plakalem, siedzialem w swoim pokoju urzadzonym w roku 2000 i gapilem sie na sciane. Oczywiscie do tego doszly wyzwiska, ze co ja odpierdalam, czemu nic nie robie, znowu szukanie zajec na sile itd. Dopiero po masywnym nacisku ciotek na starego, ze niszczy mi zycie trzymajac sila, ugieli sie i powiedzieli, ze moge sobie isc, ale wszystko musze latwic sam (mieszkanie itd.) Na studiach odżyłem, poznałem ludzi, wreszcie poczułem trochę swobody. Poznałem dziewczyne, z ktora spedzam juz 4 rok. Do domu zagladam raz na miesiac, glownie ze wzgledu na babcie. Moim rodzicom nie mówie o sobie nic, bo nie warto. Wiem, ze moja dziewczyne by skrytykowali na kazdy mozliwy sposob, moja prace tak samo. Nie wracam tam chętnie, uciekam po jednym dniu. Wszystko tam kojarzy mi sie zle.

    Podsumowanie wywodu: bede lepszym rodzicem, bo rodzice maja najwiekszy wplyw na psychike dziecka. Dzięki moim rodzicom:

    - nie mam poczucia własnej wartości,
    - patrze na siebie zawsze krytycznie,
    - nie potrafie cieszyc sie z zycia,
    - uwazam, ze w zyciu nie czeka mnie nic dobrego,
    - nie mialem zadnego oparcia w czasie dorastania, wszystkie problemy trzymalem w sobie,
    - nie potrafie o sobie mowic,
    - jestem bardzo niesmialy,
    - uwazam sie za nieudacznika i gorszego od innych,
    - nie potrafie rozmawiac z ludzmi,
    - stresuja mnie najprostsze rzeczy, jak wyjscie po zakupy,
    - depresja, z której nie potrafi wyciągnąć mnie żaden lekarz, a bylem u wielu (ostatnio mysle, ze to juz nie depresja, a ja po prostu jestem przesiakniety toksynami do szpiku kości i nie da sie tego zmienic).

    Dbajcie o swoje dzieci, nie niszczcie im życia. Badzcie dla nich oparciem, badzcie ze soba szczerzy. Szanse macie tylko jedna.

    #zwiazki #depresja #fobiaspoleczna #psychologia #przegryw #codziennysynbozy #feels #gorzkiezale
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika drWind

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)

Boston Replica 18 Diving Helmet U.S Navy Mark V Deep Sca Vintage Divers Helmet$199 25d left | (66,63€/100ml) M. Asam Magic Finish 30ml | AE Television Networks