Patrzysz, ale nie widzisz

  •  

    Jeszcze przed jutrzejszym wyłonieniem podium taka mała ankieta ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler w przypadku wybrania konkretnego gatunku, artysty lub zespołu będziemy to wybierać w drugiej ankiecie


    #wykopoweprzeboje

    Na co chcesz głosować w następnych #wykopoweprzeboje?

    • 20 głosów (4.59%)
      Największy przebój lat 60
    • 84 głosy (19.27%)
      Największy przebój lat 70
    • 127 głosów (29.13%)
      Największy przebój lat 2010+
    • 63 głosy (14.45%)
      Największy przebój konkretnego gatunku
    • 20 głosów (4.59%)
      Największy przebój konkretnego artysty
    • 15 głosów (3.44%)
      Największy przebój konkretnego zespołu
    • 40 głosów (9.17%)
      Najlepszy teledysk
    • 59 głosów (13.53%)
      Naj. przebój na temat (np o miłości, śmierci itd
    • 8 głosów (1.83%)
      Inne (napisz w komentarzu)
  •  

    Piątek, piątunio ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Niezbędnik inteligenta. Wydanie prawicowe.

    #4konserwy #ksiazki #ewolucja #pijzwykopem #alkohol

  •  

    Koło i kompas

    Nasz umysł może pracować w dwóch trybach. Jednym z nich jest tryb pracy, gdzie myśli pracują na zasadzie koła, jedna myśl zaczepia o kolejną i tak się nakręcają wzajemnie. Drugi tryb to tryb bycia, istnienia tu i teraz. Jest to tryb kompasu- dzięki niemu dostarczamy sobie informacje o nas, dzięki którym możemy obrać dobry kierunek.

    Znaki, że Twój umysł jest w trybie pracy koła:
    1. Osądzanie. Często zastanawiasz się, czy zrobiłeś/powiedziałeś coś nie tak. Porównujesz to co się wydarzyło do tego jak to powinno się wydarzyć.
    2. Samokrytyka. Myślenie o sobie, że powinno się być bardziej tolerancyjnym, proaktywnym, produkcyjnym itd. Autokrytyka i ciągła analiza decyzji bardzo skutecznie nakręcają nas, często trudno się od nich uwolnić.
    3. Rozwiązywanie problemów i podejmowanie decyzji. Rozmyślania o tym co i jak zrobić i jakie mogą być tego konsekwencje.
    4. Przetwarzanie emocji. Zamieszkiwanie w emocjach które odczuwaliśmy w przeszłości.
    5. Wspomniane. Częste powracanie do negatywnych, pozytywnych, wywołujących różne odczucia przeżyć z przeszłości.
    6. Spekulowanie. Rozmyślania o przyszłych wydarzeniach, obojętnie czy są pozytywne, negatywne itd.
    7. Niechciane reakcje. Reagowanie na wydarzenia bez zastanowienia.

    Oznaki przebywania umysłu w trybie kompasu:
    1. Brak osądzania. Nie istnieje tryb myślenia o tym co się stało, stanie a jak powinno to wyglądać.
    2. Akceptacja. Nie angażujesz się w krytyczny/zawiedziony wewnętrzny dialog że sobą. Dajesz sobie samemu współczucie i troskę.
    3. Pasywność. Brak planowania, podejmowania decyzji, rozwiązywania problemów.
    4. Brak zaangażowania. Nie dajemy się pochłonąć emocjom, niechcianym myślom, trzymamy dystans.
    5. Życie bieżącym momentem. Nie myślimy o przeszłości i przyszłości.
    6. Skupienie. Doświadczanie tego co jest tu i teraz, a gdy coś przeszkodzi, skupienie się na powrót na obiekcie koncentracji.
    7. Chłonięcie doświadczenia. Niechcianym myśli i odczucia zauważamy, ale pozwalamy im odejść.

    A Wy ile przebywacie w trybie koła i kompasu? Współczesne życie wymaga od nas oceniania, ciągłego analizowania, to nie są złe tryby, ale wydaje się, że bez kompasu (medytacji) trochę się gubimy a nasz "procesor" powoli i konsekwentnie się przeciąża.

    Notatki z książki "Practical mindfulness A step-by-step guide"

    #mindfulness #rozwojosobisty #medytacja #czytajzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Komu mam sprawdzić na ile czuje do niego miłość pisze Kocham Cie w komentarzu!!!111one
    #gownowpis #heheszki #walentynkizwykopem

  •  

    Edyta Bartosiewicz-Opowieść

    pokaż spoiler można moknąć ʕ•ᴥ•ʔ


    #muzyka #polskamuzyka

    źródło: youtube.com

    •  

      @Pan_Kot: nie wiem czy najlepszy, ale jak przeczytałam Twoje pytanie to od razu przypomniał mi się wiersz K.I. Gałczyńskiego, którego czytałam będąc w podstawówce. Nie pamiętałam tytułu, ale znalazłam ten wiersz i myślę, że jest piękny. Miłe wspomnienie :)

      Pyłem księżycowym
      Pyłem księżycowym być na twoich stopach,
      wiatrem przy twej wstążce, mlekiem w twoim kubku,
      papierosem w ustach, ścieżką pośród chabrów,
      ławką, gdzie spoczywasz, książką, którą czytasz.


      Przeszyć cię jak nitka, otoczyć jak przestwór,
      być porami roku dla twych drogich oczu
      i ogniem w kominku, i dachem, co chroni
      przed deszczem
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    ile wydajecie miesięcznie na:
    1.papierosy
    2.alkohol

    #pytanie

    +: wrnina
    •  

      @jarema87:
      1. nic
      2. to zalezy. Jak jest weekend gdzie chce się porobić wymyślne drinki, gdzie potrzeba róznych wódek, rumów, malibów i innych curacao to sporo, z tym, że wtedy takie coś starcza na bardzo długo, więc w sumie gdyby tak to rozdzielić na te wszystkie miesiące, w których później się z tego korzysta to może max z 50 ziko. Tym bardziej, że bywają miesiące gdzie w ogóle się nie tyka alkoholu, bo nie ma czasu ani chęci. pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Google Magenta - sieć neuronowa która potrafi rozwijać rozpoczęte przez nas melodie, dostępna jako max4live
    #produkcjamuzyki #sztucznainteligencja

    źródło: youtube.com

    •  

      @MrAndy: oj nie wiem czy tak spokojnie. Czytałam o takim eksperymencie związanym z muzyką klasyczną, że wzięli utwór skomponowany przez kompozytora światowej sławy, drugi bodajże przez autora eksperymentu, który zajmował się muzyką i trzeci przez SI. Jak się okazało widownia bardzo doceniała muzykę stworzoną przez SI i kompletnie nie zgadli, który z utworów był przez nią wyprodukowany. A nie pamietam dokładnie, ale byli chyba też tam znawcy jacyś. pokaż całość

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    Poszukuję dobrej strony lub aplikacji na telefon do nauki medycznego angielskiego, ktoś coś?

    #angielski #medycyna #pytanie

  •  

    #zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski

    Sprawa wygląda następująco:

    Obsługuję jedną z firm no i zostaliśmy zaproszeni na szkolenie w sprawie kadry / płace itp. no i zostałem wydelegowany ja i kadrowa, szkolenie będzie trwać 2 dni no i jest nocleg.

    Mój różowy z którym w sumie zeszliśmy się po rocznym rozstaniu (z mojej winy - uprzedzam nie zdrada), kategorycznie mi zabronił jechać, bo kurwa po co ja mam jechać niech jedzie ktoś inny itp. Więc jej tłumaczę, że nie dość, że mam płacone to chyba nie mogę odmówić w takiej sytuacji, ona mi sra, że jak pojadę to ona też sobie pojedzie z jakimś kolegą na szkolenie... To, że jadę to oczywiste, tylko wytłumaczcie mi jedno jak wkuć do łba mojej konkubinie, że kurwa kadrowa to jest 6/10 a ona 9/10. bo cyferki jej chuja mówią ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

  •  

    Mirki, zepsułam swoją dobrze zapowiadającą się znajomość na #tinder, ale chyba nie nadaję się do związku i nie powinnam chłopakowi marnować czasu.

    Niby były wspólne rzeczy, które lubimy, ale:

    -męczyło mnie ciągłe pisanie z nim- jak wieczorem wolno odpisywałam, bo np. oglądałam sobie serial, czytałam, gotowałam itd. to męczyły mnie ciągłe wiadomości "ale co robiiiisz?";

    - jak nie odezwałam się dzień to wielkie wyrzuty jak tak można, a tu po prostu #introwertyzm mocno i nie potrzebuję ciągłego kontaktu z ludźmi, a tym bardziej ciągłego tłumaczenia się z tego faktu i wyrzutów;

    - ciągłe proszenie o zdjęcia (nie,nie takie zdjęcia, całkiem normalne) - wysłałam mu ich kilka, wiedział jak wyglądam i wiedział, że nie lubię robić sobie żadnych selfie, na żadnym serwisie społecznościowym ich nie mam. Miałaś ciężki dzień? Ojeej, przykro mi, ale może mogę liczyć na zdjęcie przed sneem?

    Nie mam żadnego doświadczenia w związkach i nie wiem czy to tak wygląda i się do tego nie nadaję, czy niektóre niebieskie paski są w stanie uszanować wielką przestrzeń, której potrzebuję w relacjach (╯︵╰,)

    #tinder #zwiazki #logikarozowychpaskow #niebieskiepaski
    pokaż całość

    +: Mirkoszczur, etutuit +12 innych
  •  

    Nelly Furtado - I'm Like A Bird

    I'm like a bird, I only fly aaaaaaaway

    #muzyka

    źródło: youtube.com

  •  

    Ciekawe co będzie kiedy zaczniemy dożywać np. 200 lat. Gdzieś czytałam artykuł, że raczej niemozliwe, bo ludzki organizm ma swoje ograniczenia ale gdyby jednak medycyna poszła naprawdę daleko? Bo przykładowo kiedyś ludzie w wieku 40 to byli już jedną nogą na tamtym świecie, a co robić kiedy tego czasu będzie tak dużo? Czas kariery będzie się znacząco wydłużał. Jej szczyt nie będzie w wieku lat 50, a np. 120. Czyli jakieś 100 lat budowania pozycji zawodowej, emerytura w wieku 150? Brzmi absurdalnie, a jakby tak zastanowić się nad związkami. Kto wytrzyma z jedną osobą 150 lat razem? Albo 180, jesli szybko zaczną się wiązać jak się zdarza to teraz. Chyba, że to też ulegnie zmianie i małżeństwo będzie można zawrzeć dopiero po 50. Monogamia pewnie wtedy upadła by z kretesem.

    #przemyslenia #gownowpis
    pokaż całość

    +: Freakz, LeCegua +1 inny
    •  

      @shopenhauhauer:

      Uff, trochę mi zeszło, żeby Ci odpowiedzieć :)

      Spokojnie, jeszcze nie wybieram się na tamten świat, więc mam czas ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Bardziej na zasadzie "nie musi, ale powinien dążyć do tego, żeby mieć na tyle silny charakter, że ten dystans i powściągliwość przyszłyby naturalnie". Po prostu, żeby nie było zmuszania się i żyłowania, żeby się wpasować w czyjąś definicję męskości. Żeby to wynikało z wewnątrz, a nie z presji z zewnątrz.

      Gorzej jak nie przychodzi naturalnie. Mi się wydaje, że zmuszanie siebie jest częstsze niż to, ze zmusza nas ktoś do pewnych zachowań. Tzn. mam na myśli sytuację, w której sami sobie częsciej stawiamy wymagania, niż ktoś stawia je nam. Bardziej siebie się piłuje o pewne rzeczy niż ktoś nas z zewnątrz. Zresztą trochę jest tak, ze przestało się wymagać tych "męskich postaw i kobiecych" i dlatego może ta zamiana ról jest obecna. Agresywne kobiety i ulegli męzczyźni?

      Ale hola, hola. Do tej pory kobiety wybierały takich mężczyzn, ale nie wyłącznie takich. To prawda, że te cechy są atrakcyjne, ale atrakcyjne są również inne cechy, np. poczucie humoru.

      To prawda, jednak opanowanie jest dość wysoko cenione jeśli rozmawiamy ogólnikowo, a nie na poszczególnych przykładach. Z tym humorem to naprawdę ciekawa sprawa. Podobno jest on faktycznie jedną z głównych cech, które dominują przy wyborze partnera, ale już nie przy partnerki. Kobiety bardziej zwracają uwagę na humor. Nawet ktos tam twierdził, że poczucie humoru u mężczyzn jest na podłożu rywalizacji.

      Poza tym ciekawe jest twierdzenie, że podobno w odczuciu mezczyn kobieta z poczuciem humoru to kobieta doceniająca jego humor, a w odbiorze kobiet jesli mówią, ze męzczyzna ma poczucie humoru oznacza to, ze umie go tworzyć. Niezłe co? :D Nigdy wcześniej tak do tego nie podchodziłam, no ale podobno tak jest w większości przypadków. Zresztą sa przecież różnice między płciami w mózgu odnośnie humoru. Poza tym zauwaza się, że im częsciej kobieta śmieje sie na spotkaniu, tym szansa na jego powtórzenie rośnie proporcjonalnie.

      Jeżeli chodzi o zastępowanie cech, tak by pasowały do obecnych czasów, to bardziej bym się skłaniał ku dopasowaniu tych cech do kontekstu obecnych czasów. Nie chcę robić jakiejś rewolucji w definicji męskości xD

      Yhymm.... czyli niby wszystko po staremu, ale po nowemu, wszystko jasne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Pytasz teraz jako kobieta? W sensie, jakie Ty jako kobieta (czy tam kobiety ogółem) powinnaś/powinnyście mieć wymagania, aby pasowały do rzeczywistości?

      Tak, jako kobieta xD I pytam ogólnie, co kobiety więc mogą wymagać, jakich cech, tak aby nie odstawać od tej rzeczywistości, o której piszesz. A może nie powinno się wymagać?

      Mechanizm jest ten sam, ale kontekst jest inny. Dawno, dawno temu grupa mężczyzn szła na polowanie i zabijała mamuta. Dzisiaj nikt nie wymaga, by mężczyźni cokolwiek zabijali. Wymaga się innych rzeczy, np. żeby mężczyzna zapewniał byt rodzinie (tzn. wymaga/wymagało, bo pozmieniało się trochę, ale to tylko przykład). Zasada działania jest ta sama (zdobycie jedzenia - zdobycie pieniędzy, by kupić jedzenie), ale dziś mężczyzna nie wraca do domu odrapany i cały we krwi.

      Czyli tutaj jakby odpowiedź po części na pytanie wyżej. Rozumiem, że forma zdobywania jedzenia się zmieniła, ale sam kontekst - utrzymanie rodziny, zapewnienie jej bytu nie. I o to mi chodzi, czy Twoim zdaniem można nadal wymagac tego czy już nie, bo jednak czasy się zmieniły.

      Co do nadążania za zmieniającym się światem, to nie zapominajmy, że kultura również kształtuje ludzi i ten mechanizm może zostać nadpisany. Przykład: subkultura metalowców. Wśród tej subkultury często kobiety wymagają posiadania przez mężczyznę długich włosów. Długie włosy w żaden sposób nie wpływają na charakter, a jednak bez nich mężczyzna jest dla tych kobiet niezauważalny. I teraz, dla dobra dyskusji, wyobraźmy sobie, że ta subkultura zapanowała nad światem xD Mężczyźni, żeby istnieć na rynku matrymonialnym zaczęliby masowo zapuszczać włosy. W tym przypadku kultura > natura.

      Kurna, co za smutna wizja... Nie podopbają mi się długie włosy u mężczyzn ( ͡° ʖ̯ ͡°) Ale tak mnie zastanawia to, ze napisałeś, że długie włosy nie wpływaja na charakter. Nie wpływają, ale są widocznie do osób z zewnatrz połączone z jakimiś cechami charakteru? Może ktos o długich włosach, ubrany na ciemno z góry ma dopisane cechy twardego, niezależnego mężczyzny? Tak samo jak się oglądało obrazy religijne, w których anioły przedstawione jako blade, blond, niebieskie oczy i jak widzisz takie twarze od razu sumujesz je z delikatnością, niewinnością? Także wygląd troche nadaje jednak cech, nie nam samym w sobie, tylko inni nam wtedy takie przypisują. To też tak samo działa jak z tym, że ładnym ludziom przypisuje się lepsze cechy niż brzydszym. I to chyba gdzies tam udowodnili nawet.

      Z wyglądem łatwiej o wpływ mody w danych czasach, ale jeśli chodzi o charakter czy osobowość to mam wrażenie, że zmienia się to jednak baaardzo powoli.

      Że ja wybieram nie adaptować się do obecnej rzeczywistości? Wiesz, jak mówi stare porzekadło: z prądem byle gówno płynie, a pod prąd szlachetna ryba ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Mówią też "miliony much nie mogą się mylić" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Patrzysz na to całkowicie z kobiecej perspektywy. Nie działałoby to tak jak między ludźmi, ponieważ w małżeństwach ludzi decyzję o ślubie podejmuje dwójka ludzi (na razie tylko dwójka xD), podczas gdy w małżeństwie człowieka z robotem decyzję podejmowałaby jedna osoba - człowiek. I gwarantuję Ci, że żaden mężczyzna nie będzie robił szopki ze ślubem z robotem, bo to po prostu bezużyteczne (chyba, że ten gość będzie atencjuszem). Na ślub wśród ludzi w dużej mierze nalegają kobiety, mężczyznom częściej jest wszystko jedno i po prostu ulegają, tak mi się wydaje.

      No kurna, a mężczyźni, którzy wzięli ślub z robotami? Tylko dlatego, że byli atencjuszami? Założyłabym się, że mężczyzn biorących ślubz żelastwem byłoby równie sporo, ale obawiam się, że nie dożyjemy aby sie przekonać xd

      Jeżeli chodzi o śluby i rozwody, to mi się wydaje, że ludzie wciąż decydują się na śluby, bo działa tu mechanizm "tak, jest dużo rozwodów, ale one są gdzieś tam. NAM to nie grozi".

      Pewnie też, ale moim zdaniem jest też tak jak napisałam wyżej.

      A jeżeli chodzi o ślub jako gwarancję, to właśnie podejście, że "hehe ślub spoko, a jak coś nie pyknie to zawsze jest rozwód" jest przyczyną rozwodów. Albo inaczej, takie podejście sprawia, że niedopasowani ludzie bez umiejętności przewidywania konsekwencji swoich działań biorą śluby, które kończą się rozwodami. Byłoby dobrze, gdyby faktycznie ta deklaracja miała takie znaczenie, jakie powinna mieć, żeby wymuszała dążenie do kompromisów, a nie olewanie się nawzajem, ale jest jak jest.

      Uważasz, że warto w tych czasach brać ślub, czy raczej skłaniasz się przy byciu w luźnym związku?

      Jejku, jejku, gdyby tylko ten zły pan z pistoletem przy skroni mężczyzny nie zmuszał go do ślubu... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Hue hue, czasem jak czytam te wszystkie nieszczęsliwe hitorie z rozwodami to mam wrażenie jakby właśnie ktoś ten pistolet trzymał kiedy się oświadczali ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Mam nadzieję, że pomyślą, inaczej nie kupię takiej lalki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Byłbys zainteresowany? No proszę, proszę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler Już masz imię? Szybko xD Niech zgadnę! Kasia albo Karolina albo Ania?


      Napisz, bo ja generalnie jestem przekonany o intuicji kobiet, chciałem sobie zażartować tylko :^) Z drugiej strony, jestem też przekonany o intuicji mężczyzn. Mam taką niczym nie popartą hipotezę odnośnie tego, ale na razie się wstrzymam, poczekam aż będziesz mieć tę książkę.

      Szukałam, ale nie mogę znaleźć. Jednakże aby nie być gołosłownym to mam takie info w książce "Płeć mózgu":
      Jak widzieliśmy, płcie rodzą się z odmiennie uformowanymi mózgami. Myślą na różny sposób, różne są ich
      mocne strony, różne skale wartości, różne strategie wobec życia. Te skłonności mózgu są wzmacniane i
      doskonalone przez całe życie, szczególnie zaś gdy zostaną pobudzone przez przypływ hormonów w okresie
      dojrzewania.
      Kobieta jest z samej swej istoty bardziej wrażliwa niż mężczyzna. Reaguje silniej na dotyk, zapach i dźwięk.
      Więcej widzi i bardziej szczegółowo pamięta to, co widzi. Skłonności jej mózgu powodują, że przywiązuje
      większą wagę do tego, co wiąże się z życiem osobistym i z kontaktami między ludźmi. Od samego początku
      - od owego wczesnego kontaktu wzrokowego kilka godzin po urodzeniu - bardziej interesuje się ludźmi.
      172 Zob. G. D. Wilson, D. K. B. Nias, 30.
      Lepsza jest w nadawaniu i odbieraniu sygnałów społecznych zapisanych w języku ciała. Częściej niż
      mężczyźni śmieje się, kiedy nie jest szczęśliwa, i częściej od nich jest miła dla ludzi, których nie lubi -
      możliwe, że jest to mechanizm obronny rekompensujący jej słabość fizyczną w porównaniu z mężczyznami.
      Utrzymuje bliższe, dłuższe i bardziej regularne kontakty z przyjaciółmi, którym powierza więcej ze swych
      nadziei i lęków. Ma lepszą pamięć do twarzy i charakterów. Lepiej niż mężczyzna rozumie, o co chodzi
      kobiecie lub mężczyźnie, nawet kiedy pozornie ona lub on nic nie komunikują.
      Dzieje się tak dlatego, że mózg kobiety jest wyspecjalizowany do pełnienia tej właśnie funkcji. Jak to opisaliśmy
      w rozdziale trzecim, jej prawa półkula mózgowa, kontrolująca emocje, jest lepiej niż u mężczyzn
      połączona z półkulą lewą, kontrolującą ekspresję słowną. Innymi słowy, intuicja jest u niej w lepszym
      kontakcie z umiejętnościami komunikacyjnymi. Nic dziwnego, że w dzieciństwie i w młodości większość
      czasu spędza z ludźmi o podobnych skłonnościach umysłowych - to znaczy z ludźmi tej samej płci.
      Mężczyzna oddaje się tymczasem zupełnie innym sprawom. Jeszcze zanim przyszedł na świat, jego mózg
      utracił swoją naturalną kobiecą strukturę. W zakresie podstawowych zmysłów mężczyzna słyszy i czuje
      mniej. Skupia się bardziej na poszczególnych sprawach, bo jego umysł jest w większym stopniu
      poszufladkowany. Nie dostrzega czynników rozpraszających. Jego świat to, od narodzin, świat przedmiotów
      - czym są, jak działają, jaką zajmują przestrzeń.


      Ta cała empatia, chęć bliskich związków z ludźmi i ogólnie zachowania prospołeczne są łączone właśnie z intuicją, a ponieważ te pierwsze mają związek z prawdopodobnie działaniem estrogenów w okresie płodowym to dlatego przypisane sa kobietom. Oksytocyna tez ma coś do powiedzenia w tym temacie.

      Nie mówię, że nie da się jakoś w miarę oszlifować swojej osobowości, żeby być trochę bardziej znośną istotą, ale rdzeń charakteru pozostaje niezmieniony, moim zdaniem. Jak myślisz, co się stanie, kiedy wrzucimy tego hipotetycznego choleryka w kompletnie inne, nieznane mu środowisko i kompletnie niespodziewaną sytuację? Myślisz, że jaka będzie jego pierwsza, instynktowna reakcja? Zgodna z cholerycznym rdzeniem jego charakteru czy ta wytrenowana? Bo ja myślę, że w pierwszej chwili powróci do tego kim naprawdę jest.

      A ja bym nie była taka pewna. Mozliwe, że na poczatku swojej drogi ze zmianą faktycznie zachowałby się tak, jak kiedys, ale jesli przez długi czas pracowałby tak jak terapeuta zaleca to weszłoby mu lustro tak mocno w nawyk, że nie zastanawiając się nawet poszedłby odetchnąć najpierw. Zostałoby mu to wbudowane jako "mus" reakcji na nadchodzącą zlość. Nawyki uważam mają sporo do powiedzenia i mimo, że ciężko o nie to jednak jak już staną się mocno zakodowane, przychodzą naturalnie.

      Test robiłem, ale ponad 10 lat temu, więc nie jestem pewien, co mi wtedy wyszło. Możesz zarzucić link do tego testu, który Ty robiłaś? I powiedz też, co Ci wyszło. No dalej, pochwal się ;)

      Oj, ja też robiłam z jakiś rok temu albo i lepiej. Po prostu znalazłam w necie, ale nie pamiętam jaka to była strona. Chwalić się nie ma czym uwazam, to po prostu test, bardziej lub mniej precyzyjny i również niejednoznaczny, bo cech każdego z typów jest dużo, a które wykazujesz nie jest powiedziane. Wyszło mi sangwinik, a na drugim miejscu melancholik. Ale jak spróbujesz go rozwiązać to napisz co Ci wyszło :D

      Poleciałem tu trochę filozoficznie, ale chodziło mi o to, że zaczynasz jako tabula rasa, a w miarę nabierania doświadczeń życiowych wpadasz w pewne koleiny, z których już się nie wydostajesz.

      Myślę, że nie zaczynamy życia jako tabula rasa. Chociazby geny narzucają nam pewne cechy, które określają nas zanim zaczniemy tego doświadczenia nabierać. Dlatego zgodziłam się, ze nuie wszystko jest do zmiany, ale jest plastyczne, bo tym co mamy narzucone też w jakiś sposób możemy kierować.

      Da się, mówię serio.

      Jak? Prosze przykład.

      Ciekawe, że uważasz, że człowiek może zmienić swój charakter, ale wyobrażenia wymarzonego partnera już nie.

      Faktycznie, to ciekawe xD Wydaje mi się, że zdając sobie sprawę z pewnych swoich wad, będąc świadomym tego, mozemy nad tym pracować i w pewnym stopniu wpływać na nie. Nie da się zmienić wszystkiego, ale da się ulepić ztego coś dobrego. Natomiast z wyborem partnera myślę nie da się tego zrobić, bo jest to zbyt silnie w nas zakodowane kto i dlaczego na nas działa. Kto wywołuje w nas poczucie zakochania i rodzącej się chemii. Chociaż z drugiej strony teraz tak sobie myślę, ze w sumie jeśli będziemy świaodmi tego gdzie popełniamy błąd lgnąć np. do ludzi z zaburzeniami albo uzależnieniami albo destrukcyjnymi zachowaniami to w sumie czemu by nie powalczyć z tym tak samo jak z charakterem? Przetłumaczyć sobie, skierować zainteresowanie na inne osoby? No sama teraz nie wiem w sumie xd Chociaż jesli bierzemy pod uwagę taką właśnie mapę miłosną to przecież ciężko ją zmienić. Jak nie lubimy brukselki to przecież smak nam się nie zmieni mimo, że wiemy że zdrowa. Może, ale to tylko może, niektórzy zaczną ją jeść i się przyzwyczają, ale czy faktycznie stałaby się ich ulubionym daniem? W sumie cieżko...

      BTW z tego też powodu uważam, że związki międzykulturowe np. chrześcijanka i muzułmanin (albo, żeby użyć mniej oklepanego przykładu to Polak i Azjatka) to generalnie zły pomysł. Myślę też, że wkrótce przestanie to mieć znaczenie, ale nie będzie to dobra rzecz.

      Dlaczego? Bo o ile rozumiem, ze jak mają inną religię to jest to spory problem, tak nie widze problemu pomiędzy Polakiem i Azjatką. Jesli brać pod uwagę, ze dzieli ich jedynie to gdzie się urodzili i kultura, którą można poznać i jakies kompromisy wprowadzić.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (26)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam 22, a rocznikowo 23 lata. Nigdy nie byłam zakochana, ani w żadnym poważnym związku. Marzyłam (w sumie to dalej marzę jak prawie jak każda dziewczyna) o wielkiej miłości tylko dopiero do mnie dociera, że te wszystkie filmowo-książkowe uniesienia po prostu nie istnieją, a życie jest szarobure. Trochę jestem sobie winna, zdarzało mi się dać przysłowiowego kosza całkiem przyzwoitym chłopakom, bo jakoś nie czułam tego czegoś. Moje koleżanki albo są w podobnej sytuacji, albo zmieniają na coraz to gorszych albo są z jednym kilka lat, gdzie tak między nami mówią, że czasem chciałoby się czegoś nowego, ale się przyzwyczaiły i lepiej nie szaleć - bardzo romantycznie. Nie proszę o rady, no bo co można tu poradzic. Życie mnie po prostu rozczarowuje. W prawie każdym jego aspekcie
    #zwiazki #milosc #gorzkiezale #zalesie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

    •  

      te wszystkie filmowo-książkowe uniesienia po prostu nie istnieją,

      @AnonimoweMirkoWyznania: oj jak się mylisz.. oczywiście, że istnieją :) CO nie znaczy, że kończą się happy endem. Tak samo jak każdą inną relację, można ją zaprzepaścić z bardzo wielu powodów.

      Trochę jestem sobie winna, zdarzało mi się dać przysłowiowego kosza całkiem przyzwoitym chłopakom, bo jakoś nie czułam tego czegoś.

      I może błąd, który już widzisz, którego nie musisz powtarzać i następnym razem dać szansę na to aby poznać chłopaka trochę bliżej zanim mu tego kosza sprzedasz. Człowiek uczy się na błędach. I bardzo dobrze piszą Ci u góry - fajerweki, motylki to nie wszystko. Nie każda relacja miłosna musi się opierać na niesamowitym wybuchu. Wiadomo, kazdy by chciał aby tak było, ale to nie znaczy, ze nie może się tworzyć więź stopniowo i ta chemia nie może się zadziać tylko dlatego, że na pierwszym spotkaniu nie masz miliona kolorowych myśli. Z drugiej strony nie ma też się do czego zmuszać. Jesli nie czujesz kompletnie nic albo niechęć wręcz to widocznie to nie jest to i też trzeba być odważnym aby się przyznać, że lepiej poczekać na "tego kogoś" niż ładować się w związek, którego de facto się nie chce.

      Nie musisz się spieszyć i nie bądź rozczarowana. Nie ma tak, ze tylko nastolatki przeżyć mogą taką pełną, motylkową love. W kazdym wieku możesz trafić na kogoś kto Ci serducho skradnie. A póki co napraw to o czym piszesz i daj szansę nastepnym razem rozwinąć się relacji z niepozornym Mirkiem ;)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy jeśli piszę z chłopakiem, którego znam kilka dni i on praktycznie się nie interesuje tym, co się u mnie dzieje, wie że np. mam rozmowę o pracę (mówiłam mu o tym), ale nie pyta się kompletnie o to, czy nawet gdy pytam jak minął mu dzień, co robił, on krótko odpowiada i nie pyta się w ogóle co u mnie, to jest to normalne? Czy dać sobie już teraz spokój? Ogólnie piszemy dużo, on szybko odpisuje, ale gadamy raczej o pierdołach, przekamarzamy się. Niby jest spoko, ale chciałabym też porozmawiać na "poważniejsze tematy".
    Wiem, że może wydać się to głupie, ale jestem niedoświadczona w relacjach damsko - męskich, a trochę mnie to boli. Proszę o rady, mirki i mirabelki :(

    #pytanie #zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: jesli ktoś nie interesuje się Twoimi sprawami, tym jak się czujesz, jak Ci poszła rozmowa o pracę, która jak widać była dla Ciebie ważna, albo nie interesuje się czy bezpiecznie dotarłaś do domu po wielogodzinnej podróży to albo nie jest nauczony bliskości, nie umie jej okazywać, albo traktuje tą relację bardzo luźno i nie jesteś postrzegana jako ktoś ważny w jego życiu. Z drugiej strony bardziej bym się martwiła na Twoim miejscu w momencie kiedy ten kontakt byłby dłuższy. Wy dopiero piszecie ze sobą kilka dni, więc też nie ma co wymagać zbyt wiele. Chociaż takie olewcze podejście nie wróży dobrze to daj mu jeszcze szansę. Jesli nadal nie będzie interesował się Tobą, wtedy odpuść. pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    @lezkaniebieska: Hejka, masz jeszcze książkę Jerzego Vetulani "Mózg: fascynacje, problemy, tajemnice"? Wysłałabyś mi skan/zdjęcia części III? Z góry dziękuję :)

    •  

      @kenorim: sporo jest książek o mózgu. Od siebie proponuję przejrzeć Oliviera Sacksa (książek jest kilka i wszystkie warte uwagi), Gazzanigi, Ramachandrana, Damasio, Churchalnd, Fritha, Jaretta, może któraś Cię zainteresuje.

    •  

      @kenorim: hmm.. mam tylko jeden tytuł zapisany o takiej tematyce, chociaż nie czytałam całosci książki, a jedynie czegoś kiedyś w niej szukałam i stąd ją mam. Tytuł to "Uczenie się i pamięć. Integracja zagadnień" Anderson. Jest widze w niej rozdział o wzmacnianiu i pamięci, ale ręki za nią odciąć sobie nie dam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (4)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika lezkaniebieska

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)

中文(簡體) | Películas recomendadas | US Navy Mark V Scuba Diving Helmet Marine Divers Equipment Maritime Replica 18$159 4d left