•  

    Nie wiem co jest ze mną nie tak, ale mam jakąś chcicę której nie umiem nasycić. Pograłem sobie w #gothic 2 (bez nk) i w sumie nawet fajnie się grało dopóki mogłem się rozwijać a jakoś w połowie IV rozdziału skumałem, że już nie bardzo mam jak bo mi gra nie pozwala. Przemęczyłem się żeby pozabijać smoki i na początku V rozdziału miałem jakoś tak 40-50 wolnych PNów, więc dałem sobie spokój.
    Dziś spróbowałem ugryźć problem z drugiej strony, zagrałem sobie w Icewind Dale EE bo kiedyśtam kupiłem a słyszałem, że "to trochę taki Baldur tylko mniej fabuły a więcej nawalania", no to brzmi spoko, ale też mi nie podeszło, chyba jednak zbyt stara gierka i zbyt nasycona D&D. Zwłaszcza mnie zdziwiło jak na początku musiałem kupować sam eq dla sześciu postaci, każdej oddzielnie sprawdzać pod co ma umiejkę itd (bo wziąłem defaultowe jak mi gra radziła).
    Także ten... sam nie wiem. Chciałbym jakąś grę (action)-RPG, może być FPP może być w rzucie izometrycznym, może być bardziej nawalankowa (ale nie h'n's bo to też mnie nudzi) a bardziej taktyczna, ale chciałbym żeby był fajny system rozwoju postaci (jednej lub kilku), w miarę pociągająca walka i fabuła której nie będę musiał czytać przez trzy godziny zanim zacznę grać.
    Też wcześniej robiłem posta w którym pytałem jakie fajne RPGi są podobne do gothica, też może je jeszcze posprawdzam.
    A tak to kurde nie wiem, jakieś Dragon Age może? Mirko pomusz.

    pokaż spoiler inb4 mój brat który zna moje konto na wykopie znajduje tego posta i ma bekę, bo znowu w kilka dni przechodzę do "ooo ta fajna gra jednak nie jest taka fajna" xd


    #gry #zalesie #rpg
    pokaż całość

    •  

      @TotalDisaster Dragon Age Inkwizycja - action rpg z bardzo fajną walką i zarządzaniem drużyną. Niestety gdzieś od połowy gra mnie nużyła. Ale sprawdzić warto, obecnie kupisz dość tanio.

      Skyrim - mimo kiepskiej fabuły i troszkę drewnianego gameplayu gra nadrabia bogatym światem i mnóstwem możliwości kreowania postaci i przechodzenia dungeonow.

      Dark Souls - (mój faworyt) świetny gameplay, bardzo ciekawy mroczny swiat, świetne lore i miodna walka. Jeśli nie grałeś to nawet się nie zastanawiaj, wciągnie Cię jak bagno. I nie słuchaj ludzi, którzy mówią że jest za trudna, ta gra po prostu wymaga cierpliwości i dobrej znajomości mechaniki.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Nie chcę nakręcać hypu ale mam też kolejny news dotyczący kolejnej części Vampire Masquarade.
    Po ostatnich plotkach dotyczących aplikacji randkowej Paradoxu Tender,po głębszej analizie lore trafiłem na tekst z księgi Camarilli. W rozdziale poświęconym Nosferatu mamy taki opis.

    "Catfish alert!
    Watch out all you online dating addicts, as there's a catfish epidemic sweeping across Europe! But wait, don't you know what catfishing is? Let's explain:
    Some users of of dating services like Tender and OkCupid craft fake personas using photos sourced elsewhere. They use these artificial profiles to tempt hopeful men or women (mostly men) to contact them, engage in pseudo-relationships online, and eventually arrange to meet with their prospective date."

    Do kolejnych dowodów dołącze też LOGO Tendera, gdzie zamiast D mamy krople krwii.
    Teraz tylko czekać na trailer (ʘ‿ʘ)

    #vtmb #rpg #crpg #gry
    pokaż całość

    źródło: cdn.shopify.com

  •  

    Hej Mireczki,
    Ostatnio bardzo dużo mistrzuję RPG w systemie Call of Cthulhu tworząc tym samym swoje pod-uniwersum (Antura Mythos Universe) w konwencji Lovecrafta, główna akcja to lata 1920+.

    Przewinęło się już całkiem sporo graczy i postaci, rozegraliśmy w niecałe pół roku 15+ scenariuszy, jakieś 25+ sesji. Ilość dodatkowych tekstów i hand-outów to 70+, ale liczba szybko się zwiększa. Część ludzi jest już niejako u mnie na stałe, ale nadal sprawdzam nowych. Prowadzę obecnie 2 równoległe przygody graczom na żywo, a zaraz odpalam jeszcze 3 przez internet. Oczywiście postaci mogą się z sobą komunikować, przechodzić z jednej linii do drugiej, każdy ma własną agendę, cel, istotę bytu - mogą podejmować swobodne działania między sesjami, stworzyć własną organizację, antagonizować nawet siebie nawzajem i tak dalej. Sprawa nie jest zero-jedynkowa i prostoliniowa. Dodajmy do tego różnorakie bóstwa, organizacje, siły wpływu i momentami ciężko jest to ogarnąć nawet jako mistrz.

    I zastanawiam się, czy by nie porobić tutaj opisów poszczególnych przygód, byłby ktoś zainteresowany poczytać? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Wrzucam podglądowy diagram jak to wygląda w praktyce: określone scenariusze w okregach, kolorowe linie nazwami to postaci.

    Prowadzę też mapkę, którą mogę pokazać: http://drive.google.com/open?id=1_sAmc2au2ayB0v8rXqo3D9CaN5qfGNC6&usp=sharing

    Ale ilość moich notatek i wykazów wszystkiego jest oczywiście dużo większa niż to. (lista postaci, lista artefaktów, chronologia zdarzeń i masa tego typu rzeczy)

    #grybezpradu #gry #rpg #lovecraft #amu
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: AMU.png

    •  

      @EissIckedouw: Prowadzenie gry a takie pisanie, by się sprzedać - to dwie odmienne rzeczy, więc musiałbyś znaleźć kogoś, kto jest dobry w jednym i drugim, i kto ma czas na jedno i drugie. Dodatkowo z tym by była masa problemów: trzeba by nagrywać sesję, potem je fabularyzować w ładny tekst, ewentualnie pamiętać kto co powiedział i kto co zrobił jeden do jednego. Myślę, że samo replikowanie przygody w dokładny i ładny opis jest tak żmudnym i nieciekawym działaniem, że nie dziwię się - że nikt się tego nie podejmuje. Sesje co najwyżej się nagrywa jako podcasty i wrzuca w internet.

      Już chyba lepiej byłoby stworzyć coś od zera? Tak czy siak, np. Baniak wydaje swoją własną książkę ze zbiorem opowiadań (wielu autorów) odnoszących się do jego kampanii (ale porusza w nich nowe tematy, nie replikuje rozegranych przygód), więc na upartego można.
      pokaż całość

    •  

      byłby ktoś zainteresowany poczytać?

      @Hawthorne: Ja bardzo chętnie bym poczytał.

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Dekadencka magia.
    Dziś nie naprawiam fantasy, a raczej psuję, dziś luźne i zabawne przemyślenia na temat magii, a konkretnie jednego czaru - reinkarnacji. Będzie krótko, śmiesznie i momentami smutno.

    #naprawiamfantasy <- zwykle wypowiadam się z pozycji autorytetu, ale dziś jestem refleksyjno - humorystyczny

    Nie przepadam za magią w wydaniu DnD czy Warhammera, rozumiem, że to taktyczne systemy, ale fabularne implikacje takiej magii pozostają... ciekawe. Weźmy właśnie taką reinkarnację z DnD 5e - czar wybitnie niebojowy, bo rzuca się go 10 minut (100 tur) i wymaga posiadania kawałka ciała ofiary, która w dodatku nie może być martwa dłużej, niż 10 dni. Wymaga też specjalnych olejów i maści. Tak wskrzeszona postać zachowuje wiedzę, wspomnienia i osobowość z poprzedniego życia. Jeśli do tej pory mieliście jakieś skojarzenia z Jezusem czy Łazarzem - dodatkową cechą tego czaru jest fakt, że dusza denata dostaje nowe ciało. Ciało dorosłego humanoida losowej płci i rasy.

    Zacznijmy od ograniczeń. Rzadkie oleje i maści kosztują 1000 sztuk złota. Wyszkolony pracownik (rzemieślnik, skryba) dostaje minimum dwie sztuki złota dziennie za pracę. Żyjąc skromnie z rodziną, płaci za to sztukę złota dziennie. Drugą oszczędza. Zakładając takie warunki życia, jest w stanie oszczędzić na komponenty w niecałe trzy lata. Załóżmy, że przeznacza na to tylko cześć swojego dochodu, bo resztę pochłaniają mu inne wydatki, myślmy o tym, jak o funduszu emerytalnym, ale zamiast żyć zań kilka lat w chorobie i niedołężności odradzamy się po prostu w nowym ciele. A wszystko za jedyne 5% całkowitego przychodu.

    Zależnie od wersji przygody (w DnD to coś innego, niż edycja) możliwe, że trzeba będzie zapłacić koszt rzucania czaru. Taki koszt to, uwaga:

    Kwadrat poziomu czaru pomnożony razy 10 w sztukach złota plus podwójny koszt komponentów zużywalnych plus 10% kosztu komponentów niezużywalnych (katalizatorów)
    Rozbijemy to sobie na czynniki
    Kwadrat poziomu czaru pomnożony razy dziesięć w sztukach złota to w tym wypadku 250.
    Podwójny koszt komponentu zużywalnego to 2000.
    Katalizatorów nie znalazłem.
    Daje nam to razem 2250 sztuk złota, czyli zamiast 5% nasz rzemieślnik musi przeznaczać na "fundusz emerytalny" 11.25% swojego dochodu przez 30 lat, zakładając, że całe życie haruje za minimalną pensję. Ta kwota zapewnia mu po przepracowaniu tego okresu zupełnie nowe, dorosłe ciało.
    Dla porównania składka emerytalna w Polsce to 19.52% dochodu na umowę o pracę (rozłożone równo pomiędzy pracodawcę i pracownika) w zamian za co możemy łudzić się, że opadłszy z sił na starość, dostaniemy jakiekolwiek pieniądze. Zostawię was na chwilę z tą myślą - teraz już wiecie, co odpowiedzieć, gdy na konwencie dziennikarz podetknie wam mikrofon pod nos i zapyta

    Dlaczego pan/pani ucieka w fantastykę?
    Oczywiście kwota ta jest stała, zatem pan rycerz noszący wartą minimum 1500 sztuk złota zbroję, lekką ręką rzuci takie pieniądze, nie mówiąc już o królach, dla których to zupełna błahostka.

    Dostępność może być problemem, ale osób umiejących rzucić taki czar jest według Pathfinder (najpokrewniejsze źródło, dziękuję @Lisek_Chrystusek) znaczna liczba w każdym kraju, zatem myślę, że będąc ostrożnym, można porównać to do pielgrzymki do świętego miejsca.

    Stąd przechodzimy do dekadenckiego wymiaru magii. Zaczynając od tego, że każdy, kto cokolwiek potrafi i mądrze gospodaruje, nie umiera z przyczyn naturalnych (a na pewno nie na długo), a przecież postaci nie obracają się w środowisku początkujących rzemieślników, a raczej stanu rycerskiego, szlachty i tym podobnych. Tacy ludzie mogą przecież wynająć na własność takiego maga. Co więcej, stać ich na rzucanie zaklęcia dla przyjemności. Jestem chory? Nowe ciało. Strzyka mi w plecach? Nowe ciało. Chlałem wódę i moja wątroba przypomina sito gęsto pokryte tłuszczem? Nowe ciało. Urodziłam siedemnaścioro dzieci i moja... Nie kończ. Nowe ciało. A to tylko początek!

    Bogaci szlachcice mogą uczynić z reinkarnacji całą ucztę. Wyobraźcie sobie Reinkarnacja Party, na którym pijemy do białego rana, a główny zainteresowany wymyka się cichutko do pokoju, balwierz spuszcza zeń krew, a druid robi, co trzeba i równo o północy nowowcielony gospodarz wyskakuje pochwalić się nowym ciałem. Za mało? A rytuał polegający na biczowaniu mającego dostąpić reinkarnacji? On sam znieczulony magicznie albo alkoholem przyjmuje z uśmiechem razy, a goście dostępują katharsis i zapominają mu wszystkie krzywdy. Czy to nie piękne? W ten sposób taka reinkarnacja ma nie tylko wymiar cielesny, ale i społeczny. A co powiecie na umowę między małżonkami, że co kilka lat będą zmieniać ciała, żeby seks się nie znudził? I nagle klops, bo oto miłościwie nam panujący król stał się gnollem, a królowa pani niziołkiem (albo odwrotnie). I co z małżeństwem do śmierci? Czy według fantastycznych religii mąż może zapłacić 2250 sztuk złota, żeby uwolnić się od żony-sekutnicy? A jeśli nie, to co jeśli małżonka odrodziła się była w ciele mężczyzny?
    Umiera stary, mądry król? Cały orszak wyposażony w jego włosy udaje się do katedry, gdzie druid robi, co do niego należy i państwo nie pogrąża się w kryzysie, bo zmartwieniem nie jest fakt, że rządy objął syn-idiota, tylko że król od teraz jest płci żeńskiej (zdarzało się już w polskiej historii) i ma kocie uszy i ogon (są ludzie, którzy bardzo by chcieli, żeby się zdarzyło).
    Dodatkowo skoro każdy szlachcic może się tak odrodzić - zanikają rasowe uprzedzenia. No bo jak mogę nienawidzić elfów, jak sam byłem trzy razy elfem a dwa razy elfką? Futro gnolla przeszkadzało, piżmo wymagało codziennych kąpieli i perfum, ale dzikość pomaga na turniejach, a według niektórych także w sypialni. A że przykład idzie z góry to i pomniejsi szlachetkowie, kupcy i rzemieślnicy zaczynają tolerować inne rasy. Jasne, pewnie niektórzy parskaliby nieco, gdyby do króla-niziołka zwracać się "wasza wysokość" ale co to za problem? Po prostu mordujemy i reinkarnujemy króla aż będzie żądanej płci i rasy.

    Jeden malutki czar zmienia cały obraz imperiów i społeczeństw na całym świecie, od dziedzicznej władzy (Tato, już tysiąc osiemset lat czekam na sukcesję) przez szacunek do starszych, instytucję małżeństwa aż po ksenofobię (oraz ksenofilię). A wszystko za 1000 sztuk złota.

    #fantastyka #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #psychologia #grybezpradu #rpg
    pokaż całość

    źródło: hetman.jpg

    •  

      @Slucham_psa_jak_gra_: Blackmoor miał w ogóle eschatologię (to był chyba niewielki "campaign setting" albo nawet moduł)? W Faerunie kończysz u bóstwa albo w Ścianie Niewiernych, w Greyhawk albo na planie zewnętrznym albo w domenie bóstwa (też na planie zewnętrznym). W Ravenloft, Midnight albo innym Dark Sun, to raczej śmierć jest nieszczególnie atrakcyjną opcją w obliczu braku jakiegoś sensownego "życia po życiu".

      Nie piszesz tylko o mechanice. Z faktu, że istnieje grupa druidów zdolna reinkarnować zmarłch nie wynika, że ta usługa będzie powszechnie dostępna i możliwa do kupienia.
      pokaż całość

    •  

      @Ignacy_Patzer: Nie wynika też, że nie będzie. Pokazuję mechaniczne możliwości. W Midnight są bronie, ale nie wynika stąd, że postaci nie zostaną zsodomizowane przez orków za posiadanie noża. A mimo to mechanika umożliwia posiadanie noża.
      Pokazuję mechaniczne możliwości, ewidentnie dobrane tak, żeby stworzyć podwaliny pod wpis o konsekwencjach.
      Tak samo, jak podajesz fabularne ograniczenia ja mogę podać plemię żyjących na pustkowiach dzikich ludzi, których druid w imię przywracania balansu zawsze reinkarnuje.
      To wszystko owijka fabularna ze świata.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (45)

  •  

    Czy istnieje takie cRPG, w którym:

    - bohater nie biega w zbroi i z mieczem przez 100% czasu, a tylko jak planuje się bić (na szlaku, w dziczy, na wojnie);
    - nie trzeba zbierać każdego zardzewiałego miecza i każdej pary butów, bo zbieranie łupów po wygranej bitwie wymaga wozu i kilku służących;
    - smoka nie zabija się mieczem, tylko balistą / wysadzeniem jaskini w powietrze / lawiną;
    - przegrana walka z reguły nie oznacza końca gry, tylko uszczerbek na zdrowiu / majątku albo tymczasową niewolę;
    - zabijanie setek (a nawet dziesiątek) ludzi bez powodu skutkuje listem gończym, procesem i powieszeniem;
    - gobliny nie są samobójczo odważne;
    - wyćwiczeni żołnierze nie biegają w kółko, tylko chodzą w oddziałach i są nie do ruszenia przez pojedynczego gieroja z dwoma szablami?

    Generalnie szukam gry, która ma sens i pozwoli mi wczuć się w świat bez ciągłego zdziwienia w stylu "WTF dlaczego te NPCe są takie głupie i dlaczego ja też muszę się zachowywać tak głupio?!"

    #gry #rpg
    pokaż całość

  •  

    Czołem Mirki!

    Dzisiaj organizuję #rozdajo dwóch kluczy mojej gry Mysterious Realms RPG na platformę Steam. Z okazji Chińskiego Nowego Roku gra jest teraz dostępna na Steamie za 7,19 zł (-40%). Można ją tam jeszcze kupić w takiej cenie do godziny 20. Link do sklepu

    O grze sporo pisałem w zeszłym roku na Mirko, wrzucając regularnie posty opisujące postępy w pracy nad nią.
    Mysterious Realms to turowa gra RPG o eksploracji świata tajemnic. W grze tej kontrolujesz drużynę bohaterów wyruszając nimi na niebezpieczne misje. Gra cechuje się bardzo unikalnym systemem walki w którym posiadamy talię z Kryształami w pięciu kolorach.

    W grudniu stworzyłem również znalezisko w którym opisałem jak wygląda praca nad własnym tytułem i wydaniem go na Steamie. Jest tam dużo szczegółów technicznych takich jak sposób pozyskiwania grafik/muzyki, kwestie marketingowe itp.
    Znalezisko można znaleźć tutaj.

    Zasady rozdajo
    1. Losowanie wśród plusujących we wtorek 12.02 około godziny 20
    2. W losowaniu nie mogą brać udziału zielonki
    3. Losowanie odbędzie się poprzez Mirkolos

    A dla niecierpliwych, do godziny 20 aktywna jest jeszcze promocja, gdzie grę można zdobyć na Steamie za 7,19 zł. Link do sklepu

    Ps. Przepraszam za przeciętną jakość GIFa, ale nie mogłem zmusić Mikrobloga do przyjęcia czegokolwiek w innym formacie.

    #mrealms #steam #rpg #indiegamedev #gry #gamedev
    pokaż całość

    GFY

    źródło: gfycat.com

  •  

    O chuj ale się zhypowalem, mam nadzieję że okaże się to prawdą

    Paradox Interactive wystartowało z aplikacją/stroną ARG Tender, która może (choć nie musi) wskazywać na to, że powstaje nowa odsłona Vampire: The Masquerade. Na pierwszy rzut oka Tender wygląda jak strona stworzona po to, by pomóc ludziom odnaleźć swą bratnią duszę. Zastanawiające jest jednak kilka rzeczy. Po pierwsze, można zalogować się, używając konta Paradox. Po drugie, gdy pojawiają się zróżnicowane pytania, często w odpowiedziach można znaleźć niezwykłe propozycje, np. dziwne obrazy rodem z horrorów, z których wybieramy taki, jaki najbardziej pasuje do nas, albo w zainteresowaniach można wskazać takie rzeczy, jak tanatologia, demonologia, mordercy, rytuały, De Sade i wiele innych. Po udzieleniu odpowiedzi na pytania otrzymujemy informację, że w ciągu nadchodzących 6-8 tygodni będziemy otrzymywali zadania do wykonania.

    Choć od wydania Vampire The Masquerade: Bloodlines minęło niemal 15 lat, Paradox nie zapomniał o marce. W maju ubiegłego roku szef Paradox, Fred Wester, podkreślał, że kolejna gra Vampire to oczywisty wybór
    Source : http://www.gram.pl/news/2019/02/10/paradox-pracuje-nad-nowa-czescia-vampire-the-masquerade-na-to-wskazuje-aplikacja-randkowa.shtml
    #vtmb #rpg
    pokaż całość

  •  

    Klasyki RPG jeszcze w tym roku trafią na konsole (。◕‿‿◕。)

    http://sofaforlife.com/link/4789195/klasyki-rpg-jeszcze-w-tym-roku-trafia-na-konsole/

    Baldur’s Gate, Baldur’s Gate ll, Baldur’s Gate: Siege of Dragonspear, Icewind Dale, Planescape: Torment, and Neverwinter Nights - te wszystkie pecetowe ever greeny znajdą się jeszcze w 2019 na konsolach!

    #gry #rpg #ps4 #xboxone #nintendoswitch
    pokaż całość

  •  

    Piwnice & Przegrywy w wersji papierowej ruszają z early acess
    Drużyna odpowiedzialna za tę oto mini grę #rpg rusza za jakiś czas ze sprzedażą na Drive thru rpg wersji we wczesnym dostępie gra obecnie posiada 6 stron w tym łopatologicznie objaśnioną mechaniką, klasami etc.
    Cena na DRTRPG ma wynosić 2 $ cały zarobiony w tym czasie hajs ma pójść na dziwki, wódę i lasery... wróć na dalszą pracę na grą w tym na szatę graficzną, poprawki w mechanice i uzupełnienie podręcznika o całą resztę .( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

  •  

    Kontynuujemy serię o walkach. Jak tylko moderacja zechce odpowiedzieć mi na moje wiadomości wpadną jeszcze dwa wpisy, tymczasem wrzucam taki, o który nie przyczepią się na pewno. Wpis powstaje na prośbę mojego znajomego, który stwierdził, że poprzednie wpisy o walce nie ułatwiają uczynienia jej ciekawą - ten pomoże

    #naprawiamfantasy <- tag w którym uczymy się jak zamiast niestrawnej papki podawać dobry, wysmakowane fantasy

    Skoro wiemy już jak zakorzenić walkę w scenariuszu i dlaczego strony walki się w nią angażują, czas sprawić, żeby walki były ciekawe. Koniec wypadających z krzaków bandytów i potworów siedzących w zamkniętym pokoju - czas sprawić, żeby walki były emocjonujące, widowiskowe i pamiętne.

    Jeśli Twoje walki są najmniej interesującą częścią sesji - gratulacje, robisz dobre sesje. A po tym wpisie będziesz robił jeszcze lepsze. Traktuj sugestie stąd jak przyprawy - dodaj trochę tego czy tamtego, co pasuje do scenariusza, ale nie ciągle takie same i nie wszystkie naraz.

    Żeby uczynić walkę ciekawą trzeba zbudować ją z ciekawych czynników. Zacznijmy od małej analizy tego, z czego składa się walka. Ten wpis dotyczy raczej fabularnych systemów, niż pochodnych D&D w których walka jest wybitnie skomplikowanym procesem w którym do optymalnego tworzenia i rozwoju postaci stosuje się techniki analityczne prosto z rynków finansowych, żeby wycisnąć każdą kroplę bojowego potencjału.

    Inspirując się luźno Sun Tzu można wyróżnić kilka kluczowych zmiennych:

    1. Teren.
    2. Otoczenie.
    3. To, co nad walczącymi.
    4. Cele.
    5. Ograniczenia.
    6. Przeciwnicy.
    7. Sposób walki.
    8. Zakończenie starcia.
    9. Postaci graczy.

    1. Teren.
    Teren sam w sobie potrafi sprawić, że walka będzie ekscytująca. Jedną z najbardziej pamiętnych walk w Gwiezdnych Wojnach była walka na platformach latających nad roztopioną magmą. Pojedynek, który w innych wypadkach byłby raczej dość szybki i jednostronny, nabierał dramatyzmu. Podobnie walka na słupach z Domu Latających Sztyletów - a jedyne co się zmieniło to fakt, że poruszanie się przestało być trywialne, a stało się wyzwaniem. Podobne Zabiegi mogą sprawić, że walczyć trzeba będzie nie tylko z przeciwnikami, ale i z terenem. Przykładem może być walka na pokładzie chwiejących się okrętów - każdy ruch może skończyć się upadkiem, łatwiej przewrócić przeciwników, można chować się za masztami i pod pokładem. Osoby walczące jedną ręką, bez tarczy mogą się czegoś trzymać, a walczący długą bronią - łatwiej obalać albo łapać równowagę.

    2. Otoczenie.
    To wszystko, co dookoła walczących. Za przykład niech posłuży tu inna walka z Darthem Maulem, znów z Gwiezdnych Wojen. Systemy bezpieczeństwa rozdzielające walczących sprawiały, że siły zła nie mogły wykorzystać przewagi nad Sithami. Pole walki dynamicznie się zmienia, wymuszając szybkie adaptowanie się do nowych warunków i niwecząc taktyki. Być może mechanizm jest zupełnie losowy lub istnieje jakiś sposób, żeby choć w ograniczonym stopniu go kontrolować? Nie muszą to koniecznie być systemy bezpieczeństwa, czy pola siłowe - może to schody w zamku, które nagle zaczynają się poruszać, może zmienny, magiczny labirynt, albo las, który współpracuje z zamieszkującymi go duchami zamykając intruzom drogi plątaniną twardych pnączy i korzeni. Nie musi to też ograniczać się do blokowania drogi - płonące ruiny grożące zawaleniem, tłum w bójce gotowy łapać i przytrzymać pchniętych ku niemu uczestników, a nawet najeżona grotami powoli zbliżająca się falanga. Otoczenie może też zwiększać możliwości zamiast je zmniejszać - można wdrapać się na dachy i razić z ich wrogów strzałami, umknąć przed zwierzęciem na drzewo, czy schronić w stosie trupów przed nieprzyjacielskim patrolem, lub w leju po ostrzale artyleryjskim przed ogniem karabinów.

    3. To, co nad walczącymi.
    Sun Tzi użył tu określenia "Niebo" ale nie do końca oddaje to esencję tego punktu. Rzeczywiście rzęsity deszcz może zamienić pole bitwy w błoto, silny wiatr znosi strzały i przewraca trzymających tarcze, ale niebo to też warunki oświetlenia - słońce, księżyc, ostatni działający szperacz, lampy na podczerwień. To też wszystko, co z nieba spada - jeśli drużyna chce w oblężonym mieście dopaść wrogów, z którymi borykała się od jakiegoś czasu to o ile ciekawiej będzie, jeśli wpadną do tej części miasta przed głównymi siłami, ścigając swoich nieprzyjaciół właśnie wtedy, kiedy będzie ostrzeliwana z katapult? Bohaterowie wiedzą, ile czasu zajmuje ich przeładowanie i kiedy muszą zrobić sobie przerwę w wywieraniu zemsty na nieumieranie z powodu roztrzaskania przez wielki kamień. Być może demonolog przywołuje z nieba swoje pomioty, a może w okolicach pewnej drogi każdy, na kogo padnie odbite od lustra, albo innej powierzchni, światło księżyca, zaczyna mutować i zmienia się w okropne monstrum, a jego umysł zostaje wyparty i zastąpiony przez kosmicznego najeźdźcę? Albo na szczycie góry mieszka wielki kruk, który może porwać kogoś z walczących? Nie należy z tym i trzema punktami przesadzać - jedna walka na stole kuchennym giganta, którego głównym daniem mają być bohaterowie i ich przeciwnicy wystarczy - bycie posypywanym pieprzem i unikanie tasaków jest ciekawym pomysłem, ale gracze szybko zechcą wrócić na ląd. Do tego stopnia, że gotowi są dać komuś w pysk w karczmie tylko dlatego, że mogą tam wreszcie powalczyć normalnie.

    4. Cel.
    Cel każdej ze stron może zupełnie zmienić oblicze walki. Jeżeli bohaterowie atakują przeciwników w ich leżu, to ci najpewniej zdążyli się przygotować i ustalić plan działania. Napadnięci na trakcie podróżnicy mogą chcieć uciec z życiem, a cel skrytobójstwa może próbować się ukrywać wśród służb porządkowych, utrudniając jego zabicie i ujście z życiem. Może też przeciwnikom wcale nie zależy na mordowaniu? Może doszło do tragicznej pomyłki i atak na bohaterów jest wielkim nieporozumieniem. Być może celem przeciwników jest tylko nastraszyć postaci albo odebrać im jakiś przedmiot? Taka walka przebiega zupełnie inaczej. Jeśli bohaterowie są szczególnie potężni, ich równie potężny przeciwnik może wynająć najemników, albo nasłać swoich popleczników po to, tylko żeby poznać sposób, w jaki walczą. Tacy najemnicy mogą próbować stawiać bohaterom jakiś czas opór, a potem uciec. Wróg może w ogóle nie chcieć doprowadzić do walki, a jedynie nękać bohaterów ostrzałem, czy konnymi szarżami. Doprowadzając do furii i czekając, aż popełnią błąd. Zróżnicowane cele różnych grup zapewnią ciekawe walki.

    5. Ograniczenia.
    To wszystko to, co w niewymieniony powyżej sposób ogranicza postaci. Podstawowym może być czas - walka w zawalających się ruinach, czy płonącym mieście nakład ograniczenie czasowe, tak samo konieczność uratowania przetrzymywanego, lub klątwa, czy przepowiednia, która ma dokonać się za rok i dzień, choć oczywiście w innym horyzoncie czasowym. Dopasowane do scenariusza ograniczenia mogą uczynić go jeszcze ciekawszym, ale należy uważać, aby nikogo nie wykluczały - szczególnie wyspecjalizowane postaci mogą czuć się bezużyteczne, jeśli odbierze im się odgórnie ich jedyną przewagę, a to prowadzi do największej tragedii - gracza, który jest sfrustrowany, zamiast się bawić. Dlatego tak dobrym sposobem na wybór ograniczeń jest pozwolenie, by gracze sami je sobie narzucili, tworząc postaci i podejmując decyzje. Jeśli chcą jeździć konno, muszą uważać na konie; jeżeli nie przygotowali się do walki mimo oczywistych okazji, które im przedstawiono, będzie im trudniej. Ważne, żeby gracze nie czuli się ukarani, ani oszukani - jeśli umożliwia im się podjęcie decyzji o np. zabraniu na wyprawę na potwora działa z obsługą i tragarzy to należy jasno przedstawić, że uczyni ich to łakomym kąskiem dla każdego watażki, przez którego ziemie będą przejeżdżać.

    6. Przeciwnicy.
    Najkrócej - zachowywanie trzonu znanych przeciwników i wprowadzanie nowych, zależnie od grupy, z którą gracze się ścierają. Przeciwnicy składają się z dwu osobnych części, które powinny współgrać z wrażeniem, jakie mają zrobić na graczach - mechanicznej i fabularnej. Wiele osób nie zgodzi się z tą tezą, ale kiedy ja prowadzę - warstwa fabularna jest o wiele ważniejsza. To ją widzą gracze i to ona pokazuje im, z kim mają do czynienia. Ten sam zombie dla początkujących, nienawykłych do walki postaci będzie

    Groteskowo okaleczoną sylwetką z twarzą zastygłą w przerażającym grymasie, mimo straszliwych obrażeń, wbrew naturze, kulejąc, zmierzającym nieubłaganie w waszym kierunku wyciągając pokryte resztkami ofiar szpony!
    A grupa szturmowa inkwizycji tropiąca nekromantę zobaczy

    Gromadę pospiesznie przywróconych do życia zwłok włóczących się bez celu. Kilku z nich nieporadnie kuśtyka w waszym kierunku - nie mają nawet broni, niezbornie wyciągają tylko ręce. Chyba mrocznemu magowi kończą się nieumarłe sługi!
    Odpowiednie opisy reakcji i ataków też są kluczowe.

    Ok, padł. Następny za to...
    wybija z immersji. O ile lepiej brzmi

    siła ciosu powala grasanta, który z obrzydliwym chrzęstem zrywa się z Twojego topora i drze ziemię piętami próbując odpełznąć, łapiąc za ziejąca w piersi ranę w beznadziejnej próbie powstrzymania krwawienia.
    To sprawia, że przeciwnicy są bardziej ludzcy, nie są figurkami na planszy, ani zlepkiem pikseli zmieniającym się po śmierci w błyszczący mieszek z łupem, żeby gra na pewno miała PEGI 12. Gracz go zamordował, niech dotrze do niego pełnia okrucieństwa, którego się dopuszcza.
    Zróżnicowanie przeciwników też jest dobrym pomysłem - jeśli w walkach będą pojawiały się nowe potwory, albo inaczej uzbrojeni przeciwnicy, to gracze nie popadną w rutynę i za każdym razem będą myśleć na nowo. Wystarczy jedna-dwie nowalijki na walkę - niech barbarzyńca ma wielkiego psa, grasant niech jeździ konno, a grupę harcerzy prowadzi do boju stary ALowiec.
    Poziom wyzwania też powinien się różnić - po trudniejszych walkach, albo zdobyciu nowego poziomu czy mocy warto dać graczom się nimi nacieszyć - niech wpadną na obóz śpiących, bandytów paląc ich i mordując przez sen, niech rozbijają w proch pozbawione magicznego sterowania szkielety, albo strzelają z ufortyfikowanych pozycji do zdezorganizowanych bojówek po trudnej bitwie o miasto.
    Osobną kwestią są bardzo mali i bardzo duży pzeciwnicy - to świetna odskocznia od zwykłej walki. Chmara pokurczów sięgających kolan albo giganci, których można tylko ranić po łydkach - to jest świetne, jeśli zostanie dobrze przemyślane. Pamiętacie bitwę o Hoth w Gwiezdnych Wojnach? Shadow of the Colossus?

    7. Sposób walki.
    Ta część jest zależna od tego, z kim postaci walczą, kto jest napastnikiem i w jakich walczą warunkach. Warto, żeby taktyka i sposób oddawały poziom inteligencji i kulturę, z której wywodzą się przeciwnicy. Grasanci najpewniej będą interesować się tylko swoim bezpieczeństwem, więc jeśli nie atakują z zasadzki, to spróbują uciec. Z kolei wspomniani nieumarli zrobią to, do czego zostali stworzeni - wystraszą, albo będą stać i bronić przejścia. Wyjątkowo tchórzliwi przeciwnicy mogą kilkakrotnie wycofywać się i ponawiać natarcie.
    Problemem stają się przeciwnicy inteligentniejsi niż gracze. Trochę inteligentniejsi mogą wykorzystać lepiej teren, korzystać z fortyfikacji, poznawać przeciwników, eliminować kluczowych i wycofywać się, zatruć broń i tak dalej. Walki z takimi przeciwnikami należy przemyśleć, szczególnie jeśli celem jest coś innego, niż fizyczna eliminacja graczy.
    O wiele inteligentniejsi przeciwnicy po pierwsze najpewniej pozwolą graczom myśleć, że wygrali. Być może pokonanym podrzucą przeklęty artefakt albo podsłuch, może wykorzystają walkę do pozwania postaci, albo rozlew krwi do zwabienia ogromnych bestii. Tak inteligentni przeciwnicy to jednak raczej materiał na antagonistów całej kampanii i jeśli coś im się nie powiedzie to tylko przez jakieś skrzywienia psychicznej konstrukcji, czy mściwość. Warto też, żeby opisy oddawały to, z kim postaci walczą - bezwzględność orków, okrucieństwo mrocznych elfów, nieugiętość mieszkańców szkockich wyżyn, czy pogardę dla ludzkiego życia w oddziałach karnych. Każda grupa, potwór, czy maszyna powinny być charakterystyczne.
    Doskonałym przykładem była sesja, w której co prawda nie brałem udziału, ale znam kogoś, kto brał i opowiedział mi to i owo:
    Mechwarrior, ale raczej jako inspiracja, niż sztywne zasady czy świat. Gracze wiozą złożonego mecha pociągiem dokądś. Nagle pociąg zostaje ostrzelany przez napastników! W czasie, kiedy gracze dzielnie stawiali im opór, jeden z nich po prostu podleciał na odrzutowym plecaku i... odłączył wagon z mechem. Perfekcyjnie wykonana operacja, na pewno zbijają teraz piątki.

    8. Koniec starcia.
    W walce trzeba ustalić początek i koniec. O ile z tym pierwszym nie ma zwykle problemu, to koniec jest sprawą dyskusyjną i zależy między innymi od celów. Z poprzednich wpisów wiemy, że walka nie powinna kończyć się raczej w ten sposób, że jedna strona w całości umiera, niektórzy powinni się wycofywać, poddawać itd. W szczególności jednak walka powinna się skończyć, kiedy jedna ze stron osiągnie swój cel. To, co stanie się po niej, może wieść do kolejnego starcia - odparłszy grasantów, postaci gonią ich do kryjówki, zdawszy sobie sprawę z przewagi potwora próbują mu umknąć, gobliny wycofały się do kolejnej komnaty, żołnierze wroga opuszczają okopy, albo jedna z postaci zostaje ranna i reszta próbuje wynieść go w bezpieczne miejsce. Tak czy inaczej, jeśli postaci poradziły sobie ze zgromadzonymi wyzwaniami, lub im uległy, możemy uznać, że to koniec walki.

    9. Postaci graczy.
    Gracze też są współodpowiedzialni za to, czy przygoda będzie dobra. Jeśli stworzą ciekawe postaci i będą je ciekawie odgrywać, to łatwiej będzie robić ciekawe walki. Powiedz im tak, jeśli przeczytają ten wpis i zaczną się czepiać. Jak prowadzić proces tworzenia zaproponuję w osobnym wpisie.

    Ta mała checklista pozwoli wam łatwo wplatać urozmaicenia w walki bez ich kompletnej przebudowy, ograniczając czas potrzebny na ich przygotowanie. A jak moderacja odpowie - zajmiemy się specyfiką walki z bestiami.

    pokaż spoiler #fantastyka #fantasy #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #rpg #grybezpradu
    pokaż całość

  •  

    Trzep 19k miesięcznie na Patronite
    Osiągnij tym samym 190% kwoty celu na rozwój kanału
    Uzbieraj z Patronite łącznie 175k
    Do dziś nie kup porządnej kamery i mikrofonu, nie zaopatrz się w pianki akustyczne, nagrywaj gównokamerką i mikrofonem z biedry za 20 ziko, żeby Twoje materiały wyglądały, jakby były nagrywane dziesięć lat temu.


    Serio, czy ten ziomek ma jakiś, kurwa, kredyt we frankach czy te podręczniki są aż tak drogie? Przecież nie ma żadnej poprawy jakości względem tego czasu, kiedy nie brał hajsu z Patronite. Nigdy nie widziałem aż tak zmarnowanego potencjału, aż mi szkoda tych frajerów, którzy mu wpłacają ten hajs.

    http://www.youtube.com/watch?v=NVgbNgwWCJY

    #polskiyoutube #rpg #papierowerpg #baniakbaniaka
    pokaż całość

  •  

    Idąc przez las spotkałeś głodnego niedźwiedzia. Ostatnia cyfra po zaplusowaniu to współczynnik szybkości.
    0. Zajebał Cię.
    1. Zajebał Cię.
    2. Zajebał Cię.
    3. Zajebał Cię.
    4. Zajebał Cię.
    5. Zajebał Cię.
    6. Zajebał Cię.
    7. Uciekłeś z poważnymi ranami ale zmarłeś wraz z zachodem słońca.
    8. Uciekłeś ale jesteś ranny.
    9. Udało Ci się spierdolić bez najmniejszego uszczerbka z zdrowiu.
    #glupiewykopowezabawy #heheszki #rpg
    pokaż całość

  •  

    Zawsze jak gram w jakieś #crpg to śmieszy mnie ten moment w grze, kiedy fabuła główna sugeruje, że powinienem się spieszyć żeby pokonać główne zło, a ja robię wszystkie questy poboczne po kolei ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #gry #rpg #gownowpis

  •  

    #rpg #heheszki #pasta
    -wchodzi volotramp do domu dzikiego elfa
    -DZIEŃ DOBRY
    -DZIEŃ DOBRY KURWA WE WSPOLNYM NIE ROZUMIESZ?
    -DAJ MI TO CO MASZ W RĘCE
    -NO DAJ
    -PROSZĘ PAŃSTWA TO JEST LEŚNY ELF
    -HEHE PATRZCIE JAKI GŁUPI xD
    -DOBRA IDZIEMY DALEJ
    - O! A TU MAMY ŚCIANĘ. KOJARZĄ PAŃSTWO NA PEWNO ŚCIANY LUDZKICH DOMÓW? GRUBE, SOLIDNE CEGLANE.
    - A TU ŚCIANA Z GUWNA. SRAJĄ DO WIADRA, PROSZĘ PAŃSTWA, WSZYSCY Z WIOSKI DO JEDNEGO I POTEM, PAN SIĘ PRZESUNIE, RĘKAMI TO NABIERAJĄ, MIESZAJĄ ZE SŁOMĄ I, UWAGA STOPIEŃ, I LEPIĄ ŚCIANY.
    - I TO SIĘ PROSZĘ PAŃSTWA TRZYMA. JEST SOLIDNE, TANIE W BUDOWIE I CO NAJWAŻNIEJSZE! SPEŁNIA SWOJĄ FUNKCJĘ. A W NEVERWINTER? NO W NEVERWINTER JAK W LESIE.
    pokaż całość

  •  

    Patrzcie jaki item znalazłem( ͡º ͜ʖ͡º)

    Ile warte?

    #gothic
    #wiedzmin
    #skyrim
    #rpg

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1548872214331.jpg

  •  

    Co może zmienić nature człowieka?

    Grałem w wiele starych gier, z crpgów głównie Baldur's Gate'y, którego stawiałem bardzo wysoko u siebie ze względu na fabułe czy polski dubbing chociażby.

    Teraz jednak w końcu ukończyłem Planescape Torment Enhanced Edition.

    pokaż spoiler tak tak, beamdog cwel, wiem.


    I jak dla mnie, to ta gra ląduje na pozycji nr 1 u mnie, tak dobrze skonstruowanej fabuły nie widziałem od bardzo dawna.

    Jednakże jedna postać mnie gnębi, mianowicie Nie-Sława.

    pokaż spoiler Jaka dokładnie była jej udręka? Widziałem pare teorii dotyczących jej, ale wciąż nie jestem przekonany, czemu wyruszyła z Bezimiennym w podróż. Dodatkowo jej pamiętnik którego nie idzie otworzyć jak już czytałem. Może coś wiecie? ( ͡° ʖ̯ ͡°)


    #crpg #rpg #gry #planescape #planescapetorment
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1548807284915.jpg

  •  

    Dla miłośników Gothica i innych RPG'ów! Niedługo będzie premiera gry która tak jak Gothic nie robi z ludzi idiotów. Brak kompasu, brak naszej pozycji na mapie, system realistycznych zapisów gry czy chociażby brak skalowania przeciwników do poziomu naszego bohatera. Jest nawet tryb kooperacji i to nie tylko lokalnej ale też on-line i to w dodatku cross-platform :D

    Ta gra to: Outward
    #gothic #gry #rpg
    pokaż całość

    źródło: deepsilver.com

  •  

    Największą zaletą #wiedzmin3 wcale nie jest główna fabuła, w której mierzymy się z największym zagrożeniem. Największą zaletą wiedźmina nie jest nawet większość rozbudowanych zadań pobocznych, gdzie mimo że pojawiają się dobre wątki fabularne, to i tak nadal uważam że największą zaletą tej gry są historie prostych ludzi. Niewysłany list do matki przy ciele ofiary jakiegoś potwora, poszukiwanie syna dla matki która martwi się, że nie wrócił z bitwy, poszukiwanie ukochanego który wybrał się w góry a potem przekazywanie jego ukochanej że niestety nie żyje. Większość z nich tak cholernie łapie za serce (╯︵╰,) bo mimo że wiem, że ci ludzie nigdy nie istnieli, to są tylko kolorowe piksele i zera i jedynki, albo że adresat listu przy ciele nigdy nie pojawił się nawet w żadnej książce ani grze, to mimo to gdzieś z tyłu głowy kiełkuje myśl że może gdzieś tam w świecie jakaś matka czeka na list od syna, zastanawia się co z nim a ja choćbym chciał to nie znajdę jej przecież bo taka osoba nigdy w grze nie istniała. Tak po ludzku odczuwa się współczucie. Mało kto zwraca uwagę na taką zaletę, ale może to ja jestem po prostu zbyt uczuciowy.
    #gry #rpg #przemyslenia #wiedzmin
    pokaż całość

  •  

    Ale się kiedyś grało. Pamięta ktoś jeszcze?

    #rpg #staregry #gry

    źródło: youtube.com

  •  

    Właśnie ukończyłem po raz drugi "Deus Ex: Human (R)evolution" i powiem Wam, Mireczki, że jedna z moich ulubionych gier. Świetna konstrukcja świata, fabuły i przede wszystkim klimat i styl. Bardzo dobry (wydaje mi się, że nie doceniony) RPG, nieliniowy, a nawet trochę wymagający. Polecam, Szaman Mati.
    #gry #rpg #sesja #xbox360

  •  

    Dobra nerdy kochane mam pytanie. Jutro moja pierwsza sesja w #pathfinder na pozycji MG. Mocno się wkręciłem i nawet zrobiłem przypalane mapki, jakieś zagadki itp. Jeden gracz gra bardem - dla niego mam nawet prawdziwe ukulele (nie dałem rady skombinować innego instrumentu) - dałem mu znać, żeby przygotował jakiś krótki poemacik.

    Powiedzcie mi - za bardzo się wkręciłem i jako gracze pomyślelibyście sobie "co za freak?" czy raczej na plus i miło by Wam było?

    #rpg #grybezpradu
    pokaż całość

  •  

    Jako że zamierzam rozpocząć kanał na YouTube gdzie niedługo umieszczał będę śmieszne filmiki z gier, recenzje i poradniki, organizuję małe #rozdajo. Do zgarnięcia jest Baldur's Gate 2 Enhanced Edition w postaci kodu na #gog. Zasady:

    - plusujesz ten wpis

    - subujesz mój wspomniany kanał na YouTube (dla dodatkowej szansy)

    LINK DO KANAŁU

    Nagrodę dostanie ktoś kto albo zaplusuje wpis albo zasubuje mój kanał więc subek zwiększa szansę Twojej wygranej.

    Powodzenia!

    #baldursgate #gry #rpg #gimbynieznajo
    pokaż całość

  •  

    Stoję z Lesterem przy ognisku i oglądam spadające gwiazdy w oczekiwaniu na dzień bo nie potrafię wyjść z tej dziury leśnej, już chyba z 10 minut minęło a ciemno jak cholera a tam w krzakach pełno potworów :c

    #gothic #gothic2 #gry #staregry #rpg #gothic2nk

    źródło: g2.png

  •  

    Na The Digital Antiquarian pojawił się fenomenalny artykuł na temat pierwszej części Ultimy Underworld. Porusza on zresztą nie tylko temat samej gry, ale też początków Looking Glass Studio i generalnie gier z gatunku dungeon crawler. Informacji w tekście jest bardzo dużo, jest wiele ciekawostek, autor korzystał z wielu źródeł, a tekst czyta się bardzo dobrze.

    Fragment tekstu na zachętę:

    Neurath had always loved the CRPG genre, ever since Wizardry had become one of the first games he bought for his new Apple II. That love had once led him to publish Deep Space through Sir-Tech, and sent him to out to Origin’s New Hampshire offices for that fateful visit. Now, he dreamed of taking the first-person dungeon crawl beyond the turn-based Wizardry, even beyond the real-time but still grid-based Dungeon Master, the state of the art in the genre as the 1980s expired. On a visit to Lerner Research, he saw the technology that he believed would make the genre’s next step possible — the foundation, one might even say, for everything he and his fabled studio Looking Glass would do in the 1990s. What he saw was the first 3D texture mapper that was suitable for use in an ordinary computer game.

    Link do całego tekstu: http://www.filfre.net/2019/01/life-off-the-grid-part-1-making-ultima-underworld/

    Prawdziwa perełka!

    Zainteresować Was też może wcześniejszy tekst wprowadzający i traktujący o nieco starszych tytułach: http://www.filfre.net/2019/01/life-on-the-grid/

    Te teksty to część serii o dungeon crawlerach na siatce w real time, zatem pojawią się następne, jej!

    #crpg #dungeoncrawler #rpg #staregry
    pokaż całość

    źródło: filfre.net

  •  

    Z okazji 25-lecia powstania settingu Planescape artysta Tony DiTerlizzi opublikował w mediach społecznościowych wczesne szkice i ilustracje, które dały początek niepowtarzalnemu charakterowi wizualnemu Wieloświata. Przypomnijmy, że ćwierć wieku temu to on – nota bene w wieku 25 lat – został głównym ilustratorem settingu.

    Więcej przeczytacie tutaj.

    #rpg #planescape #dungeonsanddragons
    pokaż całość

  •  

    Jaki zajebisty, regenerujący dzień.

    - urlop w pracy
    -festiwal pizzy w Pizza Hutt
    -kawał dobrej drzemki
    -sesja RPG przede mną
    - jutro sobota

    Życzę Wam przynajmniej równiw dobrego dnia

    #czujedobrzeczlowiek #rpg #grybezpradu

  •  

    Nigdy nie przeszedłem Gothic 2 bez kodów a jedynki wcale nie przeszedłem, obie nudziły strasznie a w jedynce brak ekwipunku tak jak i sterowanie jest tak denne że całkowicie odechciewa się grać po godzinie. Ale za to w trójkę gram do dzisiaj, ta gra jest tak zajebista że nawet Skyrim czy inny Wiedźmin przy niej to śmiecie na które szkoda czasu.

    #gry #staregry #gothic #grypc #rpg #skyrim #wiedzmin3 #pc #gimbynieznajo pokaż całość

    źródło: how2play.pl

  •  

    Z nieukrywaną przyjemnością oddajemy w Wasze ręce obszerny artykuł, w którym Kamil 'Wrathu' Kwiatkowski w wyczerpujący, a przy tym bardzo ciekawy sposób analizuje filozoficzne i religijne źródła doktryn frakcji, które możemy spotkać w Wieloświecie.

    Frakcje w Planescape a filozofia

    W Planescape można znaleźć szereg różnych frakcji. Ich doktryny i przekonania czasem brzmią dość znajomo. Bywa, że są adaptacją, niekiedy nieco zniekształconą, prawdziwych filozofii, a czasem połączeniem kilku pokrewnych.

    #planescape #crpg #filozofia #planescapetorment #rpg
    pokaż całość

    źródło: factions.png

    •  

      @Darnath: Planescape jest jednym z ciekawszych settingów dedeków, który dobrze łączy filozofię z mechaniką gry. Jak będą wyglądać rozważania mędrców w świecie, w którym dobro i zło są równie namacalne i możliwe do zmierzenia co w naszym natężenie prądu albo ph roztworu?

      +: Darnath
  •  

    Ile ja bym dał za jakiegoś dobrego rpg z uniwersum Dragon Ball ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #dragonball #rpg

    źródło: embed.jpg

  •  

    Właśnie po raz pierwszy rozpoczynam przygodę.
    Jakieś rady?
    #baldursgate #gry #rpg

    źródło: bgee.jpg

  •  

    Kupiłem kilka dodatków ( ͡° ͜ʖ ͡°) pewnie trochę potrwa zanim wszystko ogarnę xD
    #neuroshima #rpg

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: neuroshima.jpg

    •  

      @lort_fzhut mam tylko podstawkę, zazdro : (

    •  

      @FantasticMrFox: mechanika neuro jest zupełnie spoko po wyjebaniu procentów - zamiast liczyć "10% za hełm, 30% bo jesteś ranny, 20% za ciemność, 40% bo gościu biegnie, a no i 5% bo masz broń zakurzoną" wystarczy, że MG podaje poziom trudności testu strzelania i można grać. A liczenie procentów zostawić na najważniejsze testy w finale kampanii, albo jak gracz się ewidentnie czepia, że powinno być prościej - wtedy bierzesz tabelki i mu pokazujesz, że się myli. Oprócz tego były jeszcze taka wtopa, że z większości broni nie dało się trafić w lewą nogę, bo był to rzut 19-20 na k20, a większość broni w tym zakresie się i tak zacinała. pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Popełniłem mema
    Gdy grasz pierwszy raz w gothic'a
    #gothic #rpg #humorobrazkowy

    źródło: 14.jpg

  •  

    #rpg Pewno wielu z was chce zacząć ale nie wie od czego, więc w krótkich słowach opisze znane mi systemy.
    To co jest potrzebne do gry to :
    -Wyobraźnia
    -2-4 znajomych co też chcą grać (3-5 osób)
    -Podręcznik (w sumie nie jest niezbędny ale to on wyjaśnia co i jak)
    -Kości dopasowane do systemu( tu w razie W można posiłkować się aplikacjami, nie mniej o wiele lepiej jest turlać)
    -stół i 4-5h czasu. (To jest chyba największy problem)
    -Kartki i ołówki (zapis aktualnego stanu gry, notatki i takie tam, nawet #sherlock notuje jak kogoś tropi)

    #dnd Danons and Dragons po polsku Lochy i smoki. Gdy ktoś zielony myśli RPG widzi właśnie DnD Jest to system pełne Epickich akcji, gdzie postaci na wyższych poziomach muszą walczyć z samymi Bogami by był sens rzucać kośćmi.
    System ten tez posiada rozbudowaną mechnikę, a karta postaci wygląda trochę jak arkusz exela. Nie mniej, niezbyt wysokie wymagania do odgrywania postaci (tj gra nie kładzie na to nacisku) zachęcą nowych graczy.

    #warhammer Jest w przeciwieństwie do DnD o wiele mniej epicki. Świat Warhhamrera jest ciemnym średniowieczem, gdzie Bohaterowie graczy (BG) spotkają się z prostymi przeciwnościami (jak bandyci) ale też nie będzie dużym problemem by raz na jakiś czas uratować świat, pokonując przy pomocy raczej sprytu niż statystyk Demona. Mechanika jest o wiele prostsza niż w DnD, za co płacimy np większa śmiertelnością postaci. Ale to właśnie jest fajne. W końcu jestem tylko człowiekiem,krasnoludem czy elfem. Magia występuje, jednak jej moc jest nie za duża, a używanie kończy sie często stosem.

    #warhammer40k Jest odpowiednikiem warhammera w odległej przyszłości. Osobiście nie lubiłem tego systemu ze względu na bardzo duża skale (latanie po galaktyce), duży poziom epickości ( wbijam w powerrarmor i chainswordem kroje demony dla imperatora). Nie mniej polecam pozycje fanom tego bitewniaka.

    #arkona w którą nie grałem jest też ciekawą pozycją, gracze wcielają się w słowian z przełomu X i XIw.

    #dzikiepola też nie grałem, nie mniej fani I-szej Rzeczypospolitej Panowie Szlachta, znajdą w Dzikich polach coś dla siebie.

    fani #wiedzmin znajdą coś dla siebie za pewne łącząc systemy powyższe.

    Wyjdźmy jednak ze średniowiecza i zajmijmy się czymś co jest nam bliższe.

    Fani #lovecraft Znajdą coś dla siebie w RPG o nazwie Call of Cthulhu lub po naszemu Zew Cthulhu. System ten zaprasza nas do świata pełnego macek i przeklętego tatałajstwa. Wg Podręcznika jesteśmy zapraszani do 3 okresów historycznych 1850 1920 i czasy współczesne. System mocno kładzie nacisk na odgrywanie postaci i w przeciwieństwie do wcześniej wspomnianych systemów rozwój postaci wiąże się nie tylko z rozwojem pozytywnym, badając tajemnice przedwiecznych, nasz mózg dostaje rany i to powoduje że ludzie chodzą z koszulkami "Przeżyłem 7 sesji!". (Ciekawostka, Autostrada A2 była budowana wolniej bo sam przedwieczny mieszał.)

    #coldcity Cold City jest systemem o bardzo prostej mechanice, skupia się głównie na interakcji między graczami.
    mamy 1950 pięć lat temu rzesza przegrała wojne, gracze wcielają sie w tajną policję do sprzątania Nazistowskich eksperymentów paranormalnych. By Gra miała więcej koloru nie możne być 2 graczy z jednej z 4 frakcji { USA,Francja,Wielka Brytania,SovieckiSajuz}, więc dość prosto, główny cel kampani (złapanie mutanta na przykład)
    może zejśc na 2 plan, bo na pierwszym jest jak by tu udupic towarzyszy, by samemu wyjśc bez szwanku.

    Jak jesteśmy w czasach współczecnych, serdecznie zapraszam do rzucenia okiem na #d20modern. System ma niestety zbyt rozbudowaną mechanikę by ją stosować i gramy po prostu bez niej. (Problem grania bez mechaniki rozwiązać może tylko ogarnięty Mistrz Gry który umie zdecydować czy nam się udaje czy nie na podstawie doświadcznia).

    #neuroshima Bardzo ciekawy pstrokaty świat w którym coś dla siebie znajdą fani #fallout #stalker #madmax. Mamy 2050 i od 30 lat świat jest w rozsypce. Stany podzielone na strefy wpływów przypominają odzielne światy, tu mutanty zabija się z miejsca, tam pije z nimi piwo. Tu mamy walute inną niż przemioty tam mogę zamontowac sobie spokojnie cyborgizacje.

    Na koniec przypomnę o systemie nieco innym o niż powyższe, #deprofundis Gdzie odrzuca się, kostki i mistrza gry, na rzecz wspólnego tworzenia historii w listach (więcej o De Profundis w tagu)

    Pamiętaj, że to nie koniec i w innych światach #starwars np są też odpowiednie systemy, lub można zaadaptować już istniejące.

    Dziękuje i zapraszam do zadawania pytań:)
    pokaż całość

    •  

      @patseb: Jeżeli masz pytania odnośnie d&d to wal na PW. Od lat prowadzę dedeka i chętnie odpowiem na każde pytanie. Wolę edycje 3 / 3.5 [/Pathfinder] ewentualnie 5, czwartej nie znam za bardzo więc tu niewiele pomogę. :)

      +: patseb
    •  

      @wytrzzeszcz: Odniosę się do kilku rzeczy z posta.

      W Warhammera też możesz grać jak w dedeki, śmiertelność nie jest taka wysoka (PP czynią ją wręcz mniejszą od D&D), a magowie zwykle nie kończą na stosie. Wręcz stanowią odrębny stan społeczny i nic im ze strony chłopstwa nie powinno grozić (zazwyczaj), ponieważ stoją za nimi potężne instytucje (kolegia) i administracja Imperium. W czterdziestce masz kilka systemów o różnych nastrojach i poziomie mocy.

      Nie ma jednych "dedeków". Inaczej gra się w OD&D inaczej w AD&D i inaczej w d20 (3.0 3.5 itp.), które też ma różne settingi i systemy/podsystemy (Midnight lub Ravenloft będzie się różnił istotnie od D&D w Zapomnianych Krainach). Z bogami nie powalczysz zbyt szybko wcześniej zdążysz przelecieć cały bestiarusz (albo nawet trzy, bo jest ich całkiem dużo).
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (37)

  •  

    Cześć! Bardzo długo już nie pisałem pod tagiem #falloutmod, czas już chyba obudzić się z zimowego snu i podzielić tym, co dzieje się w świecie modyfikacji do gier z serii Fallout. To też chyba dobry moment na podsumowanie poprzedniego roku oraz podzielenie się nadziejami na ten rok.

    W 2018 roku mieliśmy przede wszystkim okazję zagrać w dwie bardzo duże fabularne modyfikacje (total conversion): Fallout:Nevada (bazujące na silniku 2) oraz Fallout:New California (New Vegas). Pomijając ich fabułę i ogólną ocenę, oba mody spotkały się z dużym zainteresowaniem fanów serii i dość dużym zainteresowaniem w ogóle. Warto dodać, że twórca Nevady od razu zapowiedział swój następny projekt - Fallout Sonora - a New California zostało uznane przez graczy za najlepszy mod 2018 roku. To powodzenie modyfikacji do Fallouta chyba może nas wszystkich cieszyć (niezależnie od tego, czy te modyfikacje przypadły nam do gustu), tym bardziej, kiedy od dłuższego czasu obserwujemy spektakularną porażkę Fallouta 76 i Bethesdy.

    Inne ważniejsze wydarzenia:

    W 2018 roku do żywych powrócił Hexer, założyciel dużego niegdyś zespołu pracującego nad Van Burenem (oryginalny Fallout 3). Obwieścił przy okazji, że nie rezygnuje ze swoich planów, ale chciałby najpierw zarobić na swojej innej grze. Więcej tutaj.

    Jednocześnie powstał inny zespół tworzący Van Burena - ale tym razem w Unity. Efekty wyglądają obiecująco i bardzo im kibicuję.

    Ukazał się interesujący mod do New Vegas - The Living Desert. Przyznaję, że sam w niego nie grałem, ale założenia są bardzo obiecujące i jest cały czas rozwijany.

    Do tworzenia najpopularniejszego moda do Fallout 1 - czyli Fallout Fixit - powrócił jego twórca, Sduibek. Jednocześnie Phobos2077, twórca uwielbianego przeze mnie moda do Fallout 2 pt. Economy and Combat Rebalance skończył rzekomo z dalszym jego rozwijaniem, co mnie osobiście mocno zasmuciło. Wciąż nie pojawił się Killap, twórca Restoration Project, czyli najpopularniejszego moda do drugiej części serii.

    Przypomnijmy sobie jednocześnie, na jakie mody czekamy i w jakie możemy teraz zagrać:

    Fallout: Shattered Destiny (nie grałem)
    Fallout: Last Hope (dobre, ale zbugowane)
    Oblivion Lost (recenzowałem, dla wybranych)
    Fallout 1.5:Resurrection (to było coś w 2017 roku! warto sobie przypomnieć)
    Fallout Nevada (wraz z minimodem Crazy Edition)

    czekamy na:

    Olympus 2207 (czeka na przetłumaczenie na angielski) wołam nieocenionego @Senior_Mordino który grał
    Fallout: Sonora (od twórców Nevady!)
    Mutants Rising (bardzo ambitny mod)
    Fallout: Shattered Destiny 2 (nie grałem w jedynkę, więc...)
    Van Buren/Fallout 3 (może kiedyś się doczekamy?)

    Jeżeli ktoś z czytających nie grał lub nie mógł się przemóc do izometrycznych, klasycznych Falloutów to mam dla takich dobrą wiadomość - trwają zaawansowane prace nad przeniesieniem tych gier na silnik New Vegas. Mowa oczywiście o Fallout The Story (Fallout 1) oraz projekcie Molten Clouds (ma odwzorować Fallout 2 wraz z zawartością przywróconą przez Killapa). Tak, to wszystko będzie w 3d. Widzę także, że popularność New Vegas na tagu #fallout nie maleje i że fani często pytają o stosowne mody - to też mnie cieszy. Osobiście najbardziej polecam mody dla grających po stronie Legionu.

    ***

    Co ja sam chciałbym osiągnąć w 2019 roku? Dwie rzeczy: 200 obserwujących tag i napisać przynajmniej kilka dobrych notek o modyfikacjach. Myślę, że obie rzeczy da się zrobić.

    A Wy? Jakie są Wasze Falloutowe oczekiwania oraz życzenia? Największe odkrycia i porażki?

    Zainteresowanych tradycyjnie zachęcam do obserwowania tagu #falloutmod

    #fallout #falloutmod #vanburen #rpg #postapokalipsa
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

    •  

      @m00n: Ja jestem jedną z tych osób, dla których zadania w Nevadzie były cholernie pogmatwane. New California znam tylko demo, ale czytałem o fabule i mnie zniechęciło.

    •  

      Fallout: Shattered Destiny

      @Sagez: heh, brałem udział w tłumaczeniu tego moda. Last Hope właściwie też tłumaczyliśmy, ale więcej było w tym naprawy bugów przez Cubika niż realnego tłumaczenia i nawet nie pamiętam czy skończone. Z ciekawszych modów to jeszcze EPA było spolszczone przez nas, ale sam mod jest chyba zawarty w Restoration Project. Ciekawe jak tam konwersja Mutants Rising, pamiętam że było jakieś demo, które też tłumaczyliśmy, a ekipa z Czech plany i ambicje miała ogromne, może warto sprawdzić czy coś się jeszcze tam dzieje? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Było też sporo mniejszych modów, które przetłumaczyliśmy, mi w pamięć zapadł "Beth, the old Hag" polecam bo mod króciutki ale śmieszny :)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    Wygląd awataru Viconi DeVir był wzorowany na zdjęciu czeskiej modelki, gimnastyczki i aktorki filmów erotycznych, Zdenki Podkapovej.

    #ciekawostki #staregry #gry #baldursgate #rpg

  •  

    Niech będzie chwała mirki!
    mam dla was trzy rzeczy, każda z nich została już uruchomiona na tym
    portalu, ale chyba warto wrócić do tematu bo zacny.
    no to lecimy
    Na początek 2x #rozdajo

    Może zanim zacznę rozdawać... Zależy mi przedewszystkim by komuś się morda
    cieszyła i poznał nowy inny świat. Dlatego opiszę tu 3 zabawy
    Które mam nadzieję coś w waszym zyciyu poprawią
    I zdaje sobie sprawę że mogę byś średnio zrozumiały, dlatego zapraszam do
    zadawania pytań, z wieką przyjemnością wyjaśnię niejasności


    Na pierwszy ogień idzie to mniejsze rozdajo a mianowicie
    #wykopowyzeszyt czyli tak jak w dwóch poprzednich edycjach
    z pośród pulsujących wybiorę osobę której wyślę zeszyt, taki niby zwykły
    ale stanowiacy swego rodzaju obietnicę czegoś ciekawego i nietuzinkowego
    Tym który nie brali udziału w poprzednich edycjach tylko przypomnę zasady.
    1. Wysyłający robi Rozdajo i wybiera kogoś kto się wg niego nada
    2. Robi to jako wpis w tagu #wykopowyzeszyt by wszyscy widzieli że będzie wysyłał
    3. Wysyła
    4. Odbierający robi wpis źe doszło, dopisuje coś do zeszytu
    5. Wracamy do punktu 1 tak długo jak zeszyt jest nie pełny

    Tak więc prosta rzecz a naprawdę masa zabawy z takiego #piszzwykopem
    Takie wspólne i troszke losowe budowanie historii mocno wam przypadło do
    gustu, ze nadal słysze echa płaczu że jakieś dzbany zgubiły zeszyt w końcu
    Udało się 2 razy to i uda się tym razem wierzę w to.

    Tak więc zostaw plusa w pierwszym komentarzu jeśli Cię to interesuje.

    Że dziś mi humorek mocno spadł to na tym nie kończę

    Moja druga propozycja to #deprofundis

    Tak jest to moje chorepsychicznie epistolograficzne gówno

    ale od początku. De Profundis to gra #rpg dziejąca się między graczami
    bez mistrza gry. Sama gra nie wymaga spotjkania się czy innego wychodzenia
    z piwnicy zbytnio. Całość jest pomyślana jako korespondencja między postaciami.
    Ale rozgrywka się w tym nie zamyka, zachęca się by starać się wczuwać w
    odgrywaną postać tak często jak to możliwe (ale ostrożnie #psychologia ,
    #psychiatira ), przez co Twój nudny dzień nagle zaczyna być magiczy,bo sam
    tej magi szukasz w świecie. I tak powoli tworzycie razem z innym mirkem
    ciekawy i niepowtarzalny świat. Podstawowy podręcznik
    KTÓRY JEST OBIEKTEM ROZDAJO NUMER 2 JEŚLI TEN WPIS ZDOBĘDZIE PONAD 1000 PLUSÓW
    TO Z POŚRÓD PLUSUJĄCYCH KOMENTARZ NUMER 2 WYBIORĘ KOGOŚ KOMU GO WYŚLĘ.
    A jest to książka dość trudno dostępna w papierze (wiadomo piraty są...)
    Jeśli chodzi natomiast o świat w jakim się gra to podręcznik poleca 3:
    1850, 1920 i "Tu i teraz" wszystko lekko przyprawione pomysłami pisarza
    nazwiskiem #lovecraft. Ja od siebie polecam równierz kolorowy i pokręcony
    świat #postapo czyli #neuroshime, I niech mnie drzwi ścinsą przebijecie
    1234 plusy dorzucę jeszczę podręcznik do neuroshimy i zstaw kości

    W kolejnych komntarzach będą kolejne "światy" i zachęcam do plusowania równierz
    w tym chodiz o to by inni gracze wiedzieli kto chce w jakim świecie grać i
    mozna było łączyć się w pary na PW. Dla tych co się wsytydzą walić na PW mogę
    zorganizowac jakieś akcje w stylu łączenia w pary, spokojnie mam w tym doświadczenie
    btw, tu jest stary wpis na temat może wyjaśnić co nieco
    http://sofaforlife.com/wpis/22905215/a-wiec-mirki-zapytalem-sie-was-czy-chcecie-zagrac-/

    Tak więc mamy załatwione Zeszyt i De Profundis obie te zabawy rozwijają wyobraźnie
    i pozwalają uczynić nudne jak dworzec w katowicach życie czymś ciekawym.

    No i część 3 która jest i propozycja i pośbą do was.

    jeśli ludzie z #bitcoin i #kryptowaluty pamiętają z rok z kawałkiem temu,
    kręciłem #mirkowycznyn czyli akcje gdzie mirki w ciemno zakładały się że wykonają
    i opiszą jak wykonali jakieś zadanie, mające być czymś trunym a ciekawym.
    Zadania miały spowodować efekt "WOW" w ich życiu i tak dalej, wiecie coś
    o czym można opowiedzieć po latach.
    Pieniądze miały być bylko przynentą na tych leniwych.
    Chciałbym na przełomie marca/kwietnia znowu to uruchomić, ale przyznam, że
    brakuje mi pomysłów na zadania. Listę z ostatniej edycji macie tutaj:
    http://sofaforlife.com/wpis/27163749/mirki-z-mirkowycznyn-rozwojosobisty-potrzebuje-was/

    No i to chyba na tyle, do wygrania jest dużo, a właściwie wszystko.
    plusy zbieram do poniedziałku po pracy czy cos w tym guście.
    Mam nadzieję że będzie dobrze i conajmniej parę osób przez chwilę uśmiechnie
    się przez tego szczura.
    #glupiewykowezabawy
    pokaż całość

    •  

      @wytrzzeszcz na pewno wchodzę w zeszyt :D tylko tak: co tam się pisze? Cokolwiek, mogę coś narysować, napisać coś swojego, czy wspólnie tworzymy jakąś jedną spójną historię?

      Co do gier listowych. Między jaką ilością graczy się to rozgrywa? Co ile mniej więcej będzie musiał być wysyłany list?

      Co do wyzwań to zaraz doczytam :D

      Świetna inicjatywa Mirek! Na takie rzeczy liczyłem zakładając tu konto.
      pokaż całość

    •  

      @MeeF: Co do zeszytu to czytasz co pisali inni i wypadało by się dopasować, ale to żaden wymóg, więc cokolwiek tylko szanuj miejsce

      listowe ogólnie gra jest zazwyczaj 1vs1 ale ta sama postać może korespondować z wieloma innymi (wtedy jest ciekawiej)

      zachęcam doczytać

      dziękuje, to bardzo miłe mam nadzieję ze inni też podzielą twoje zdanie bo już kupilem podra do deprofundis na allegro a mam w szafce swoje wydruki więc chciałbym rozdać xD pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    -------------------------------------------------- #stheira --------------------------------------------------

    Oj popadłem w stagnację, a wręcz regres. Żeby przełamać passę popełniłem niedługi artykuł na wiki. Poniżej wersja tekstowa. Dzisiaj rozwinąłem temat odrobinę już poruszany, zahaczający o inne dziedziny.

    ------------------------------------------------ Wołam -----------------------------------------------------

    Osoby plusujące ostatni wpis: @SpaceMonkey, @bscoop, @Lisaros, @JohnMarkII, @PodprzestrzennyKolektywPizzy, @ZukA07B, @Symmachus, @orfan, @Nitrish, @Cronox

    -------------------------------------------- Poprzednie posty -------------------------------------------

    Temat nie wymaga znajomości poprzednich postów. Ale zachęcam do przeczytania tego o magii: [cz1] [cz2]

    Inne posty z tego uniwersum: klik

    -------------------------------------------------- Ankhen --------------------------------------------------

    Ankhen - rzadka mutacja wpływająca na wygląd źrenic, wyostrzająca zmysły i umiejętności posiadacza. Obdarzona kultem jako most pomiędzy światem realnym, a wolą Absoluta. Przekazywana z pieczołowitością w obrębie Najwyższych Rodów i likwidowana przez Zehirów poza nimi. De facto źrenice stanowią stabilizator dla wyrwy pomiędzy strukturą przestrzenną i strukturą Sihr, która wykorzystywana jest podczas kontroli Aury (magii).

    Wyróżnia się dwa poziomy Ankhen, na podstawie wyglądu źrenicy i zakresu możliwości.

    Pierwszy poziom wyostrza wszystkie zmysły i cechy posiadacza, w szczególności te związane z danymi żywiołami (przykładowo: Nir - wytrzymałość, Daear - siła, Agir - emocjonalność, Arr - szybkość). Ponadto pozwala odbierać wiadomości nadane przez posiadacza drugiego poziomu daru. Dzięki Ankhen możliwe jest łatwiejsze pobieranie energii z Sihr, więc posiadacze zdolni są do używania znacznie potężniejszych technik i przy większej częstotliwości niż reszta rasy.
    Pierwszy poziom posiadają permanentnie wszyscy członkowie Najwyższego Rodu od urodzenia. W takiej sytuacji zdolność nie wymaga dodatkowego treningu. Stanowi to jednoznaczny dowód przynależności do Rodu. Występują także sytuacje, w których oczy przebudzają się dopiero po kilku tygodniach, miesiącach czy latach od urodzenia, jednakże zasady spisane po Stworzeniu jasno przeczą dziedzictwu dziecka.
    Przebudzenie Ankhem pierwszego poziomu możliwe jest także poza Najwyższym Rodem w skutek intensywnego treningu i rozwoju Świadomości. Tak zdobyta zdolność charakteryzuje się brakiem stałego związania (permanentności) w wyniku czego posiadacz w stanie jest aktywować i dezaktywować Ankhen. Zehirowie bezwarunkowo tępią tzw spontaniczne przebudzenia.

    Drugi poziom Ankhen w odróżnieniu od pierwszego aktywowany jest czasowo analogicznie do spontanicznego przebudzenia pierwszego poziomu i nie jest możliwy do podtrzymania przez dłuższego okres. W tym stanie właściciel umiejętności osiąga nielimitowaną ilość Aury, którą w stanie jest wykorzystać bez jakichkolwiek skutków ubocznych ze strony fizycznej czy psychicznej, a ponadto cechy wspomniane akapit wyżej zostają jeszcze bardziej wzmocnione. Co więcej po aktywacji drugiego poziomu Mag w stanie jest przesyłać swoje myśli innym posiadaczom Ankhen (na obojętnym poziomie).
    Aktywować ten stan mogą nieliczni członkowie Najwyższego Rodu, najczęściej w prostej linii Wodzów. De facto osoba, która przebudzi ten poziom Ankhen natychmiast ogłaszana jest następcą obecnego Władcy. Nie zachowano żadnych informacji o przebudzeniu drugiego poziomu poza Najwyższym Rodem.

    Całkowicie osobną kategorię stanowią źrenice posiadane przez Zehirów. Nie zaobserwowano podziału na pierwszy i drugi poziom, a sam dar uznawany jest za permanentną cechę tej tajemniczej rasy. Ze względu na problem z badaniem mało licznej i agresywnej grupy nie poznano do końca właściwości ich Ankhen. Jednakże wśród mieszkańców Kontynentu krążyły liczne Legendy związane z tym tematem.

    -------------------------------------------- Dodatkowe tagi ---------------------------------------------
    tradycyjnie #niewiemjaktootagowac #rpg #fantasy #conworld #magia
    noi czekam na fanów #naruto, bo trochę zrzynka idei paczałek; ewentualnie #codelyoko XD
    pokaż całość

  •  

    Redakcja gola co roku już chyba wypuszczać będzie wspaniały żart w postaci listy top 100 RPG wszechczasów. Żart tak wysublimowany że pomija wiele fantastycznych tytułów #crpg i #jrpg, ale to nie wszystko. Prawdziwy humorek pojawia się na 2 miejscu, gdzie pojawił się zabugowany wysryw Todda z elementami RPG xD no ale czego oczekiwać od redaktora o nicku draug (✌ ゚ ∀ ゚)☞
    #rpg #gry #pcmasterrace
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20190103-094141.jpg

    •  

      @poprostumort:

      (...) jest uproszczony, posiadał sporo irytujących bugów, ma krótkie osie fabularne oraz brak konkretnego rozbudowanego scenariusza. Dlatego jak najbardziej nie zasługuje na tak wysokie miejsce.

      Problem ze Skyrimem jest taki, że będąc bardzo dobrą grą, jednocześnie jego elementy RPGowe były robione lepiej w grach które dostały niższe (często sporo) miejsca. Podejrzewam, że stąd taki pisk o 2 miejsce.

      Nazywanie gry gownem lub sraka sugeruje, ze raczej nie stad :) Raczej przekresla ja po calosci, bez krytycznej analizy i niuansowania.

      Ogolnie zas moglbym sie zgodzic, ale napisalbym tak: Skyrim jest bardzo dobra gra, ktora dosc luźno kwalifikuje sie do gatunku crpg, realizujac wiekszosc z jego wypracowanych na dzis kanonicznych elementow w sposob uproszczony, a niekiedy nawet zupelnie pomijajacy.

      Z tym jednak, ze ich realizacja nigdy nie byla ambicja Skyrima, nie byla nawet (w wiekszosci) ambicja zadnego z Pradawnych Zwojow. Jego zaserwowane na froncie, zaakcentowane elementy same z siebie swiadcza, czym Skyrim ma byc. Ani jego tworcy, a zwlaszcza doswiadczeni gracze nie maja co do tego zludzen i watpliwosci. Bo zludzeniem jest oczekiwanie od Skyrima, by byl gra innego rodzaju. To jak "mylenie nieba z gwiazdami odbitymi noca na powierzchni stawu".

      Dla mnie TES-y nigdy nie byly kanonicznymi grami crp, mimo ze kwalifikowalem je do tego gatunku. To chyba jedyna tak wysokiej jakosci seria, ktora wylamujac sie z kanonu jednoczenie pozostaje na jego zaszczytnym miejscu z racji swoich pozostalych wspanialych aspektow. Niczym outsiderka crpg, ale wciaz crpg.

      I podobnie postrzegam te topke GO, jako ranking gier kwalifikujacych sie do gatunku, ale porownywanych w pelnym spektrum, nie tylko przez pryzmat najbardziej wysublimowanych na dzis elementow computer role-playing (jak os fabularna, jej zaleznosc przyczynowo-skutkowa od wyborow gracza czy odpowiednie skomplikowanie i wywazenie mechanik). Istnieja takie rankingi, ale ten nim nie jest i nie musi byc. Najbardziej pelnokrwiste aspekty crpg porownywane sa w innych miejscach, raczej bardziej niszowych, ale zarazem bardziej specjalizujacych sie w tej coraz wezszej dziedzinie.
      pokaż całość

    •  

      @Rv0000: Bo ten system 1-10 jest sam w sobie bez sensu :D, jak sam zresztą zauważyłeś. Graficznie ta gra to takie 7/10, fabularnie może 5-6/10, jako grinder 9/10, jako otwarty świat 8/10, ale już jako immersja to maks 6/10. Czasami daję ocenę wyżej z sentymentu ( ͡° ͜ʖ ͡°), trochę jak gry Piranii.

    • więcej komentarzy (74)

  •  

    Hej, dzionek mija a tymczasem dopiero teraz orientuję się, że dzisiaj bardzo ważna rocznica dla całego gatunku cRPG. Otóż mija właśnie 20 lat od wydania Baldur's Gate!

    O grze powiedziano i napisano przez te 20 lat już chyba wszystko co tylko się dało, na forach do dzisiaj we wszelkich zakątkach internetu nadal toczą się dyskusje na temat, która z części gry jest lepsza, a sama gra okazała się na tyle wpływowa, że nurt gier "balduropodobnych" żyje do dzisiaj i ma się całkiem nieźle.

    A z tej okazji podzielę się kilkoma osobistymi wspominkami z tą grą, która mimo jej wyraźnych (szczególnie dzisiaj) wad nadal pozostaje jedną z moich ulubionych w ogóle. Tak więc... :

    1. Na przestrzeni lat posiadałem w 6 egzemplarzach, na co składały się - pamiętne, pierwsze polskie wydanie zakupione jeszcze przez mojego starszego brata; dwa wydania eXtra Klasyki w niebieskich pudełkach; jedno wydanie DVD w pakiecie z BG2; jedno wydanie DVD w pakiecie z BG2, Icewind Dale'ami i Tormentem; wydanie w wersji EE.
    2. Z wyżej wspomnianego pierwszego polskiego wydania pozostały mi tylko płyty i książka dodawana do gry :( Instrukcja z pięknymi wstawkami Elminstera i Vola została zjedzona przez psa, mapa zagubiła się gdzieś w trakcie licznych przeprowadzek, a pudełko ostatnio widziałem pewnie w okolicach 2000 roku XD
    3. Żonglowanie pięcioma płytami był dramatem, który niestety prowadził do szybko zużywania się płyt. Pamiętam, że w końcu dysk nr4 z oryginalnego wydania nie nadawał się do niczego, przez co musieliśmy wybrać się z bratem do lokalnego 'alternatywnego' źródła pozyskiwania gierek na naszym osiedlu (( ͡° ͜ʖ ͡°)) celem skombinowania kopii tego CD.
    4. Początkowy dialog Goriona z Sarevokiem do dzisiaj znam na pamięć. " -Głupcem jesteś jeśli mniemasz, że dam się zwieść twojej życzliwości! Idź precz, a tobie i twoim poplecznikom nie stanie się krzywda.
    - Przykro mi starcze... że tak to odbierasz!"
    I ten pokaz magii Goriona, który powtórzyć można było dopiero w Tronie Bhaala znając zaklęcie akceleracji
    5. W pamięci wielu mag stojący przed Gospodą Pod Pomocną Dłonią zapisał się jako nemezis masakrujące gracza i potrafiące śnić się do dzisiaj. Dla mnie natomiast tę rolę zajmuje Silke, nadzwyczajna Tespijka, która tak wiele razy zaszła mi za skórę jako dzieciakowi, że ogrywając grę nawet po tylu latach czuję okropny niepokój przy jej spotkaniu.
    6. W zasadzie to samo mógłbym napisać o sirinach, ogrzym magu koło mostu Firewine i bossowi z kopalń w Kniei Otulisko, który na dzień dobry rzucał błyskawicę odbijającą się od ścian kopalni, która potrafiła rozwalić całą drużynę.
    7. Chociaż muszę uznać BG2 za faktycznie grę lepszą od poprzedniczki, tak jedynka zdecydowania wygrywa u mnie pod względem tzw. klimatu :)
    8. Do teraz pamiętam moment, w którym któryś z kolegów pokazał sposób na pozstawienie w drużynie tylko jednej postaci z "nierozwiązywalnych" par NPCów - czyli zabicie i wyrzucenie ciała niepożądanego panolka ( ͡° ͜ʖ ͡°) Byłem zszokowany okrucieństwem i prostotą tego genialnego rozwiązania, hahaha.

    Mógłbym tak pewnie pisać i pisać, ale myślę, że na razie wystarczy. Tak czy owak, wszystkiego najlepszego kochany Baldurku!

    A Wy, moi drodzy, pamiętajcie o zebraniu drużyny przed wyruszeniem w drogę ;) I podzielcie się też jakimiś fajnymi doświadczeniami.

    #crpg #rpg #gry #baldursgate
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #rpg

0:0,0:1,0:0,0:0,0:1,0:1,0:1,0:1,0:0,0:1,0:0,0:1,0:0,0:2

Archiwum tagów

东平网络.rar | Anne Will | Heel Belgium drogisterij