•  

    Belle Gunness, czarna wdowa z Norwegii

    Belle Gunness urodziła się jako Brynhild Paulsdatter Størset w miejscowości Innbygda, niedaleko Trondheim. W 1881 roku przeprowadziła się do USA, gdzie na kartach historii zapisała się jako jedna z niewielu seryjnych morderczyń. Ma na sumieniu około 40 do 70 ofiar.

    Jak Norweżka stała się morderczynią w Ameryce?
    Pierwsze morderstwo
    Według nieoficjalnych opowieści Belle Gunness popełniła swoje pierwsze morderstwo jeszcze w Norwegii. Belle podobno zaszła w ciążę i podczas jednej z wiejskich zabaw pewien chłopak uderzył ją w brzuch, co spowodowało poronienie. Sprawca pochodził z bogatej rodziny, więc nie spotkały go żadne prawne konsekwencje. Kilka miesięcy później umarł, podobno na raka żołądka.
    Przeprowadzka do USA
    W 1881 roku, dzięki pomocy siostry, Belle wyemigrowała do Chicago w USA. Wyjazd z Norwegii był jednym z jej największych marzeń.

    Niedługo po przyjeździe poznała Madsa Ditleva Antona Sørensena, za którego wyszła. Belle przyjęła jego nazwisko. Mads Sorensen miał nieduży sklep, którego prowadzenie nie było szczytem marzeń Belle.

    Kobieta była niezadowolona, ponieważ chciała osiągnąć wysoki status społeczny. Pragnęła bogactwa, pieniędzy i wystawnego domu, czyli wszystkiego, czego Sorensen nie mógł jej dać. W ciągu pierwszego roku trwania małżeństwa ich sklep spłonął w tajemniczym pożarze.

    Za pieniądze z ubezpieczenia Sorensenowie kupili nowy dom.
    Zabiła męża i … własne dzieci?
    Według niektórych źródeł para doczekała się trójki lub czwórki dzieci. Dwoje z nich umarło we wczesnym dzieciństwie na zapalenie jelit, którego symptomy są bardzo podobne do objawów otrucia. Dzieci były ubezpieczone.

    Mąż Belle zmarł w 1900 roku, w dniu, w którym jego obydwa ubezpieczenia na życie się pokrywały. Początkowo jako przyczynę śmierci podejrzewano otrucie strychniną, jednak stały lekarz Madsa zapewnił, że mężczyzna cierpiał na problemy sercowe. Gunness zeznała, że lekarz przepisał jej mężowi „proszki” na jego dolegliwości i śledztwo umorzono bez przeprowadzenia autopsji na nieboszczyku.

    Za pieniądze z ubezpieczenia Belle kupiła farmę w Indianie.

    „Czarna wdowa”
    W 1902 roku Belle wyszła za norweskiego wdowca, Petera Gunnessa. Gunness miał córkę, która wkrótce zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach, gdy ona i Belle były w domu same. Nowy mąż Belle, po zaledwie pół roku małżeństwa, umarł w „tragicznym wypadku”. Podobno sięgał po kapcie, które znajdowały się przy kuchennym piecyku, gdy poparzył się gorącym rosołem. Później Belle przyznała, że Peter umarł w wyniku „przypadkowego” uderzenia w głowę częścią maszynki do mielenia mięsa.

    Drugi mąż również posiadał ubezpieczenie, z którego pieniądze otrzymała Belle. Niedługo po śmierci męża urodziła syna Phillipa. Z dzieci z poprzedniego małżeństwa pozostała jedynie adoptowana córka, Jennie Olsen, która podobno „wyjechała do luterańskiej szkoły”.

    Ciało Jennie znaleziono później na terenie gospodarstwa.

    W 1907 roku Gunness zatrudniła do pomocy w gospodarstwie Raya Lamphere, który stał się jej wspólnikiem w zbrodni.
    Oszustka matrymonialna poluje na ofiary
    W tym okresie Belle zaczęła „polować” na mężczyzn zamieszczając ogłoszenia matrymonialnych w gazetach. Wkrótce zainteresowani ogłoszeniem mężczyźni zaczęli odwiedzać ją w jej domu, i znikali w nim bez śladu. Jedyny adorator, który uszedł z życiem to George Anderson.

    Anderson obiecał poślubić Belle, jednak pewnego razu, gdy nocował w jej domu, gwałtownie się obudził i ujrzał Belle, która stała nad nim „z mordem w oczach”. Mężczyzna przeraził się tak bardzo, że zerwał się z łóżka, chwycił swoje ubrania i uciekł. Już nigdy więcej nie skontaktował się z Gunness.

    Napływ adoratorów nie podobał się Rayowi Lamphere, wiernemu pracownikowi Belle, który sam był w niej zakochany. Stał się zaborczy, co spowodowało zwolnienie go ze służby u Belle w luty 1908 roku. Kobieta wkrótce zaczęła rozpowiadać wszystkim, że obawia się o swoje życie i życie jej trójki dzieci – podobno Lamphere groził, że zabije ją i dzieci, a farmę podpali.
    Makabryczne odkrycie i tajemnicza śmierć
    W kwietniu 1908 roku spłonęła farma Belle Gunness. W zgliszczach domu znaleziono cztery ciała – troje dzieci i bezgłową kobietę. Początkowo zwłok kobiety nie zidentyfikowano jako Belle. Gunness była słusznej postury, zaś znalezione bezgłowe ciało były szczupłe i nieduże. Głowy nigdy nie odnaleziono.

    Nie był to jednak koniec makabrycznych odkryć na farmie.

    Na jej terenie znaleziono około 12 pochowanych zwłok, jednak nie można dokładnie potwierdzić tej liczby przez brak odpowiedniej technologii w tamtym czasie, która umożliwiłaby odpowiednie badania.

    Ray’a Lamphere skazano za podpalenie, jednak nie udowodniono mu morderstwa. Do swojej śmierci powtarzał, że Belle Gunness żyje, mimo że w pewnym momencie śledztwa stwierdzono, że kobieta zmarła.

    Zdaniem Lamphere, Gunness zabiła około 42 mężczyzn. Na morderstwach zyskała majątek wynoszący 250 tys. dolarów (obecnie jej fortuna byłaby warta ok. 6 mln dolarów). Krótko przed pożarem domu, Gunness opróżniła swoje konta bankowe, co może wskazywać na to, że planowała uciec.

    Podobno widywano Gunnes w wielu miejscowościach USA. Kobieta wkrótce stała się tzw. miejską legendą – nie wiadomo gdzie uciekła i jak długo żyła. Zapisała się w historii jako jedna z niewielu kobiet – seryjnych morderczyń

    #seryjnimordercy
    #kryminalne
    http://www.mojanorwegia.pl/historia/belle-gunness-norweska-seryjna-morderczyni-ktora-polowala-na-bogaczy-w-ameryce-11118.html

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Dworzec w Poznaniu to najbardziej debilny dworzec w Polsce.

    Wy nie macie w pyrowskich szkołach matematyki, że Was tam uczą liczyć w taki sposób? Czy jesteście takimi fanami Gwiezdnych Wojen, że też postanowiliście numerować wszystko od dupy strony?

    "Pociąg intersyty ze stacji x do stacji y, odjedzie z peronu 4a tor 57". I już wiesz, że jesteś w czarnej dupie.

    Stoisz na peronie czwartym, słyszysz komunikat, że z peronu trzeciego odjeżdża Twój pociąg, więc myślisz "HMMMMM, trójka jest obok czwórki, jak dobrze, że nie muszę daleko iść"

    Takiego wała

    Idziesz na peron obok, a tam, peron piąty. Myślisz, "o kruca fuks, cofnę się, gapa ze mnie!". Cofasz się, a Tam... teleport, bo jesteś na peronie pierwszym!

    WTF?!

    I biegasz, szukasz, przejścia, tunele w wiecznym remoncie, galerie, te idiotyczne rogale za 10 PLN sztuka, biletomaty, remonty, pętla autobusowa, galeria, makdonald, schody ruchome w dół, przejścia naziemne. Jest! Znajdujesz! Ale przykro mi, Twój pociąg odjechał 40 minut temu, Ty w tym czasie biegałeś po dworcu jak kretyn bo całe życie żyłeś w błędzie uznając, że 1, 2, 3, 4, 5, 6 to właściwa kolejność.

    Albo lepsza sytuacja. Wysiadasz na peronie trzecim i wiesz, że masz przesiadkę na peronie czwartym. Co za szczęście! Tak blisko! Patrzysz, że masz peron drugi po prawej, więc idziesz w lewo a tam...

    Avezgnida

    Idziesz do maka i zastanawiasz się co Cię podkusiło żeby brać przesiadkę w Poznaniu bez przynajmniej godziny zapasu na bieganie po tym ichnim domu wariatów.

    #heheszki #pasta #poznan #kolej
    pokaż całość

    odpowiedzi (76)

  • odpowiedzi (14)

  • odpowiedzi (23)

Advertisement
Chaowalit Teangsap | Big Man on Hip season 08 episode 10 | Ending Soon