•  

    Kupiłem niedawno #ps4, i nadrabiam exy.
    Przy Uncharted 4 seria Tomb Raider to jest jednak dno, naprawdę nie wiem jak ludzie mogą zestawiać ze sobą te dwa tytuły.

    Dopracowanie detali, fabuła, postacie, animacje, mechaniki i grafika w Uncharted to jest kilka półek wyżej.
    Sugerowanie, że obie gry są na podobnym poziomie to jak nazywanie chuja palcem, policzek wymierzony w Naughty Dog.
    #gry #pcmasterrace #uncharted #tombraider

    •  

      @Nolongerhuman: racja, ale w TB oglądasz cyce i dupe a spermiarzy to kręci

    •  
      The_Riddler

      0

      @Nolongerhuman: Nie chcę być złośliwy ale Tomb Raidery wychodziły głównie na poprzednią generację a Uncharted 4 powstał jednak z myślą o PS4. Shadow of The Tomb Raider nie liczę bo to robiło jednak inne studio niż twórcy dwóch pierwszych części które były jednymi z bardziej udanych na poprzedniej generacji.

    •  

      @The_Riddler: Ok, grałem we wszystkie trzy nowożytne TR, które wyszły już po premierze Uncharted 3 (w które nie grałem) a Rise of the TR był głownie na nową generację i pojawił się blisko U4.

    •  

      @Nolongerhuman: grałem w obie i każda z nich tak samo nudna.

    •  

      @Nolongerhuman nie przesadzaj ja osobiscie wole nowe tomb raidery jako gre, uncharted to dla jednak bardziej cinematic experience

    •  

      @grzysztof: No to już kwestia preferencji.
      Sama jakość gier nie podlega dyskusji.

    •  

      @Nolongerhuman: Kilka dni temu skończyłem TR 2013, gierka spoko, aktualnie ogrywam Rise of the TR i jest lepiej, a najnowsza część jeszcze czeka. Ogólnie dla mnie największym problemem są bezpłciowe postacie, poza Larą jest cienko. W Uncharted ta cała paczka na prawdę dobrze ze sobą grała, no i te małe otwarte obszary, których fanem nie jestem, tutaj wole liniowego Uncharteda, chociaż oni też coś takiego próbowali bodajże w dodatku.

    •  

      @Nolongerhuman: TR 2013 jest zajebisty ale za stary by porównywać "postacie, animacje, mechaniki i grafika" (choć mechanik każdy TR ma więcej niż uncharted wiec nie wiem o czym mowa). Jest jednak liniówką (głównie) z duża ilością walki jak U.
      Rise to gówno
      Shadow jest metroidvanią, z ogromem grobowców-zagadek, 1/3 walki i ogromem znajdziek.

      Wiec co tu porównywać? TR2013 jest tym samym gatunkiem ale za stara by mieć podejście do U4 (fabularnie, może #niepopularnaopinia ale dla mnie lepszy tr) natomiast shadow jest innym gatunkiem zwyczajnie. Rise nie liczę bo to gówno niemal zabiło we mnie jakąkolwiek chęć obcowania z serią TR. To są zbyt różne gry. Uncharted to film w który sie gra, więc stawia na postaci, interakcje, cutscenki. Shadow of the Tomb Rider to metroidvania, gdzie Lara zazwyczaj jest sama i rozwiązuje zagadki przestrzenne. TR2013 i Uncharted 2/3 są w tej samej kategorii i obie serie są w tym punkcie dla mnie tak samo dobre.

    •  

      @Naxster: Dobry post
      TR2013 też mi się najbardzie podobał, ale to moim zdaniem też był raczej przeciętniak ze słabą fabułą i bardzo słabymi postaciami. Należałoby go zestawić z U3 w któreg niestety nie grałem, a które wyszło w 2011 roku.

    •  

      też był raczej przeciętniak ze słabą fabułą

      @Nolongerhuman: ja bym tu sprecyzował, bo fabuła to są w sumie dwie rzeczy - plot i story. Plot jest taki sobie, ot rozbicie na wyspie, tajemniczy kult, klątwa, walka z ożywieńcami. Po drodze jakieś katastrofy. Jak Indiana Jones tylko słabiej. Nieco.
      Natomiast story dla mnie jest pierwszorzędny. Jak wspięcie się na szczyt góry, by potem przerażona Lara musiała wspinać się jeszcze na słup radiowy, uderzana wiatrem, zimnem, przerażona wysokością, by dokonać dzieła, dać radę, wezwać ratunek... i widzieć jak nadzieja zmienia siew rozpacz gdy ta sama klątwa niszczy samolot ratunkowy a ocalałego pilota zabija wyspa. Dla mnie to było wspaniałe, a takich momentów jest dużo. Też takie detale jak zbierane obrażenia które pozostają na ciele, niszczące się ubranie, powoli ulepszany ekwipunek, który zaczyna od śmieci sklejonych flextapem.
      To wszystko jest dla mnie story i nie widzę tu przeciętności. Ale oczywiście nie twierdzę, że mówiłeś tylko o plot, mogła ci sie całość niespecjalnie podobać.

    •  

      @Naxster: Szczerze to po tych 5 latach od premiery zapomniałem o rzeczach o których napisałeś, teraz te dwie najnowsze części wydają mi się jeszcze biedniejsze.
      To co zapamiętałem z TR2013 to irytująca, mało wiarygodna Postać Larry Croft i jej towarzysze będący tylko tłem dla niej.
      W U4 zapamiętałem wszystkie postaci, wszystkie były fantastyczne, cała gra to świetna przygoda, opowieść o przyjaźni braterskiej, konflikcie miedzy pogonią za marzeniami a statecznym życiu i dorastaniu.
      Chyba tylko Rockstar I Naughty Dog potrafią pisać tak naturalne i wielowymiarowe postaci.

    •  

      @Nolongerhuman: no tak, postaci zdecydowanie są lepsze w Uncharted. Lara w 2013 jest jeszcze dla mnie spoko, jasne w cutscence płacze nad bambim a potem w gameplayu zabija i skóruje 5 następnych, no ale Nathan jest w cutscenkach spoko gość, zawadiaka, a w gameplayu ma na rękach krew tysięcy ludzi, zabił więcej niż niektóre armie na świecie.
      Ale nadal podobała mi się podróż Lary, jej zmiana od roztrzęsionej i szukającej tylko pomocy z zewnątrz do samodzielnej, silnej, porzucającej ucieczkę z wyspy by ratować przyjaciółkę. Ona w 2013 była ok. W Rise... rise to gówno. W Shadow dodali jej dużo mroku, wzięli pod uwagę ile zabija i jak by to ją zmieniło. Ma nawet śliczną scenę gdzie wpada w szał. Ale jest też niespójna bardziej, jej motywacje są niejasne, odczucia sa niejasne. W 2013 była na poziomie Nathana z U3, tak myślę. Potem już nie.
      A postaci poboczne... w 2013 to tło, ale tak ma być. Zresztą to klisze, mentor, staruszek który odwali coś epickiego, gość który zdradzi bo jest jebnięty, przyjaciółka, przyjaciel. Nie maja nigdzie tyle charyzmy co Uncharted, no ale POWIEDZMY, że tak miało być.
      Są bardziej zewnętrznymi elementami charakteru Lary;
      roth - bohaterstwo, waleczność;
      hipis - fascynacja historią;
      przyjaciółka - łacznik z nadnaturalnym, łagodność, niewinność;
      informatyk - dziecinność, lekkomyślność, "carefreeness";
      ta czarna mechanik - zaradność, opanowanie, taki macgiveryzm.
      Nie bez powodu większość z nich ginie, to są sceny w których ona niejako przejmuje ich cechy. Roth umiera i to teraz Lara musi byc bohaterem. Umiera informatyk i Lara musi całkiem odrzucić niefrasobliwosć, bo nawet jej przyjaciele mogą zginać i to głupio.
      Rise wszystko zjebał, bo ta gra to gówno. Kogo z tej plejady wybrali? Jonah-a. Ktoś w ogóle pamiętał, że on był w 2013? Shadow zasadniczo musiał iść tym samym tropem co upośledzony poprzednik, ale też już bez przesady z dawaniem mu forów. Po co ten Jonah tam? Zwracałem specjalnie uwagę na niego, on NIC nie zrobił. Raz myślałem, że będzie miał powód bycia w fabule, jak zwinął wiesz-co i wpierdalał przed wiesz-kim.

      pokaż spoiler Ale nie, do niczego to nie doprowadziło. Wyjebali go z helikoptera i koniec fantazji o bohaterowaniu.

      Wiec po co mieć go w fabule. Kto też stał z batem i zakazywał dodania ciekawych postaci? Bo nie, spotykanie w !@$%%# postaci z reb&@#$ to nie są postaci to są plot toole bardziej.
      Więc w 2013 jakiś sens mieli, mimo że to klisze bez specjalnego charakteru. Potem wiadomo, a w Shadow nic nie poprawili, po prostu olali temat kompanów.
      Nigdy nie był to poziom Uncharted.

    •  

      @Nolongerhuman: Przygoda z Uncharted zostaje na długo w pamięci. Po TR cieszyłem się, że to już koniec. W mojej opinii deklasacja. TR ma w sobie coś, co mnie momentami męczy, nuży.

    •  

      @Nolongerhuman:
      Jak dla mnie U3 był lepszy niż U4. Fabuła trochę chujowo zrobiona była w 4. W trójce byłem naprawde wniebowzięty jak ją na PS3 przechodziłem.

Paul Chun | Garasu No Kantai ... | Balo học sinh Miti BL1009ML