•  

    Ta się zastanawiam o co chodzi z tą mentalnością Ukraińców.
    U mojego Padre pracuje ich sporo i on jest ich kierownikiem czy coś takiego (rozdziela pracę, pilnuje, ocenia itp itd). Ogólnie spoko jest ,,szefem".
    I sęk w tym, że co tydzień dostaje od nich jakieś gifty. Nic specjalnego (alkohol, słodycze i takie tam drobnostki).
    Czy tylko dla mnie to trochę dziwne?
    On mówi, że dają mu bo jest dla nich miły i w ogóle. Jedyne co przychodzi mi do głowy to to, ze:
    - chcą mu się podlizać aby ich dobrze traktował
    - chcą mu podziękować za to, że dobrze ich traktuje
    - na Ukrainie tak się robi...?

    Nie spotkałam się z czymś takim i się zastanawiam o co chodzi (Nie żeby ktoś cierpiał w tym ukladzie)

    #pytanie #oswiadczenie #oswiadczenie #ukrainiec ??? #ukraina

    •  

      chcą mu się podlizać aby ich dobrze traktował

      @MrsHyde: Pewnie to. W dzikich krajach takich jak Ukraina, bez łapówki i okazania ''wdzięczności'' nic nie załatwisz i nie wkupisz się w łaski. pewnie chcą sobie na przyszłośc zaskarbić łaskę swojego chlebodawcy. xD

    •  

      @MrsHyde taktyczny komentarz, bo nigdy o czymś takim nie słyszałem a chętnie się dowiem

    •  

      @MrsHyde: wydaje mi się ze to po prostu z czystej wdzięczności bo Ukraińcy u innego sefa mają pewnie dużo gorzej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Ja natomiast słyszę jak Ukraińcy w busach klną na pracodawców

    •  

      @MrsHyde: U nich jest jeszcze gorszy chlew obsrany gównem niż w Polsce, więc pewnie twój papaj jest spoko ziomkiem jak na szefa i stąd ta uprzejmość z ich strony. Zdradzę Ci sekret, że generalnie Polacy jako szefowie dla innych nacji to straszne skurwesyny (nie wiem czy to jakaś kwestia podbudowania spolaczałego ego, czy co) :P

    •  

      @Pashontka: o takim ,,przekupiwaniu" szefow rez mówią?

    •  

      @MrsHyde: Kluczowe słowo to "rozdziela robotę" skoro większość pracowników to Ukraińcy to wnioskuje że robota nie jest raczej biurowa. Zainwestują we flaszkę i jest większa szansa że twój ojczulek przydzieli im coś lepszego niż kolegom a zarobią tyle samo. Tym że tak robi pewnie się nie pochwalił ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @MrsHyde: nie wiem dlaczego to robią ale znajomy wynajmuje im pokoje w domu i ma to samo, po każdym powrocie z Ukrainy jakieś słodycze i wodeczka

      +: MrsHyde
    •  

      @MrsHyde: polska w pigułce. Ktoś jest dla ciebie miły to znaczy ze ma w tym interes... Jezu jeszcze z 4 pokolenia musza minąć żeby nasza mentalność się zmieniła.

      pokaż spoiler Bo jakie do cholery ma znaczenie czy są mili z jakiegoś powodu czy tez robią to bezinteresownie. Do momentu w którym nie przychodzą z flaszka mówiąc „szefie daj podwyżkę”, to chyba wszystko jest ok prawda?

    •  

      @DeoLawson: Dokładnie, nie biurowa. A nie pomyślałam, o tym. Zapytam się go dzisiaj o to, ale wątpię aby kogoś faworyzował, raczej nie ten typ człowieka...

      @Andi128: może tzw dobre serce w przypadku Twojego znajomego

      @krzych0: Dokładnie, dlatego mówię, że nikt na tym układzie nie cierpi. Może i masz z rację w tą Polską w pigułce: nie ma nic za darmo i nic nie dzieje się bez przyczyny...¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @MrsHyde: normalne jak pracowalem za granica to tez wiozlem jakies drobiazgi z Polski dla pracodawcy bo byl spoko

    •  

      @MrsHyde: 1. Sądzę że nawet gdyby faworyzował to niekoniecznie powie o tym córce żeby nie stawiać się w złym świetle. 2. On nawet nie musi być tego świadomy, wdzięczność i chęć odpłaty działa na poziomie podświadomości. Nieświadomie może tak postępować myśląc że wszystko jest sprawiedliwie :p

    •  

      @MrsHyde: serio chciałbym żeby było inaczej, trochę jeżdżę po świecie i sam się na tym łapałem ze jak ktoś mi bezinteresownie pomaga w kraju 3ciego świata to znaczy ze chce kase. Jakie było moje zdziwienie kiedy ludzie odmawiali przyjęcia pieniedzy za pomoc. Robili to tylko dlatego żebym sie dobrze czuł, nie dla własnego interesu. Chciałbym żeby w pokoleniu mojego dziecka takie myślenie było abstrakcja, pożyjemy zobaczymy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      nie wiem dlaczego to robią ale znajomy wynajmuje im pokoje w domu i ma to samo, po każdym powrocie z Ukrainy jakieś słodycze i wodeczka

      @Andi128: HMM NO NIE WIEM DLACZEMU LUDZIE SA MILI xD
      ludzie serio wam ktos musi tlumaczyc dlaczego ktos wam z innego kraju slodycze przywozi?
      co za kraj, czlowiek da wam czekolade, a wy juz spisku szukacie xd

      @MrsHyde: jest dla nich mily, najwyrazniej go lubia i tyle ¯\_(ツ)_/¯ co to jest dla nich 5zl na maly prezent dla szefa, a od razu milej w pracy.

    •  

      @krzych0: Jedź najpierw na Ukrainę i zobacz jak to tam działa. Korupcja to jest kręgosłup, dajesz za wszystko i na wszelki wypadek. A nuż coś będziesz z tego miał. U nich jest normalne, że dajesz w łapę za zaświadczenie, które ci się po prostu należy, albo właśnie szefowi, żeby dał lepszy przydział, albo wysłał kiedyś na szkolenie.

    •  

      @MrsHyde:

      na Ukrainie tak się robi...?

      Nie, na Ukrainie w podzięce lachom rąbie się ich siekierami. Taki stary zwyczaj.

    •  

      @krzych0: też bym tak chciała, ale jest jak jest i dlatego tak ciężko mi uwierzyć/zrozumieć bezinteresowność i robienie czegoś dla kogoś z dobrego serca..( ಠ_ಠ)

    •  

      @MrsHyde: Może to jest zwykła wdzięczność, bo wiedzą od kumpli jak mogliby być traktowani. A może to jest próba takiej delikatnej korupcji, że będzie ich bardziej lubił i da lepsze przydziały. Trudno określić, bo tam faktycznie tak to funkcjonuje.

    •  

      @Nemrod: ale ja nie mówię o tym jak szeroko rozumiana władza podchodzi do obywateli. To ze jest tam dzicz to doskonale wiem, moja firma chciała otworzyć tam oddział i byłem w to mocno zaangażowany, problem był nawet z otwarciem rachunku bankowego. Ale nie o tym tutaj mówimy, mówię o zwykłym kowalskim i jego podejściu i nie o łapówkach jak wynika z wpisu opa a o zwykłym prezencie i „dziękuje”

    •  

      @krzych0: To znaczy, że tego nie rozumiesz. Tu nie chodzi tylko o władzę, tu chodzi o władzę w jakimkolwiek znaczeniu: lekarz, urzędnik, szef, nauczyciel etc. Znajomy został na Ukrainie szefem i mu początkowo pracownicy nosili po 100$. Bo przy poprzednim szefie jak chcieli jechać na szkolenie i w przyszłości awansować, to tak właśnie robili. Jak ten nowy nie chciał brać, to się wystraszyli, że stawki wzrosły i próbowali ustalić ile.
      [edit] wiesz, że oni dają łapówki nauczycielom, żeby dzieci miały lepsze oceny?

    •  

      @Nemrod: to Ty dalej nie rozumiesz o czym dyskutujemy. To o czym ty piszesz to łapówka, prosta i oczywista. Jeżeli Twój kolega był prawdziwym managerem to potrafił tym zarządzić tak aby jego ludzie to zrozumieli. Sam w zespole miałem kilku urkow i mieli różne dziwne pomysły, zostało to rozwiązane jedna prosta rozmowa.
      FYI rozmawiamy tu o bezinteresownym byciu miłym, czy to w formie uśmiechniecia się czy tez wręczenia mu upominku.

      pokaż spoiler A co najwazniejsze powyższa dyskusja dotyczy takiego podejścia jak Twoje, ktoś jest miły to znaczy ze coś chce. Spoko Twoja wola, ja raczej preferuje inne podejscie

      +: ypoauy
    •  

      @krzych0: A ty ciągle zapominasz z jakiego kraju oni przyjechali. Kraju, gdzie dajesz zawsze i każdemu i za wszystko. Może są po prostu wdzięczni, a może jeszcze się nie przestawili po 30-40 latach życia w tamtym systemie. Nie wiemy też, czy faktycznie ich polski szef jest idealnie odporny na takie próby zyskania przychylności i czy np. delikatnie ich nie faworyzuje przez przydzielanie ciut lepszych zadań (bo tacy też jesteśmy, mamy elementarne poczucie, że trzeba się jakoś odwdzięczyć, albo przynajmniej być miłym).
      [edit] a zanim zrozumieli, że on naprawdę nie bierze, to przeszli niemal w stan buntu, bo skoro kasa nie działa, to znaczy, że gość jest poj*bany

    •  

      @Nemrod: przeczytałeś wątek i wpis opa? Chyba nie biorąc pod uwagę Twoja opinie.
      Mogą przyjechać nawet i z nepalu, nie ma to w tej sytuacji żadnego znaczenia. Może i w ich głowach jest myślenie w stylu „szefowi trzeba dać flaszkę”, ale na Boga jakie to ma znaczenie jeżeli nie maja z tego żadnych profitów (wpis i komentarze opa). A właśnie z tym naszym myśleniem typu ktoś coś zrobił dla mnie to teraz ja muszę dla niego, jest imo największym problemem. Nie, ktoś jest miły bo tacy powinnismy być, a nie dlatego ze ktoś coś mi dał/zrobił. Latwiej się wtedy żyje (przynajmniej mi).

      +: ypoauy
    •  

      @krzych0: Jeśli Nepal jest na szczycie krajów z największą korupcją/takim myśleniem, to ma to znaczenie. Skoro rozdziela robotę, pilnuje, ocenia, to się nadaje do prezentów. I nie powinien ich przyjmować, skoro ich ocenia. A jeśli przyjmuje, to daje im do zrozumienia, że znany im system działa także w Polsce.

    •  

      @krzych0: Idź spróbuj dać lekarzowi prezent z wdzięczności, albo policjantowi. Spora szansa, że cię ostro pogoni, bo się będzie bał. Ten gość jako szef też powinien tak robić, wtedy by nie było żadnych wątpliwości.

    •  

      @Nemrod: bo? Jak mi zespół w zeszłym roku zorganizował niespodziankę w postaci imprezy urodzinowej z żarciem i alko dla 10 osób to powinienem im powiedzieć ze niestety wychodzę? A może powinienem zorganizować 10 imprez jak każdy z nich ma urodziny?
      Potrafisz zrozumieć ze manager to osoba która potrafi rozdzielić pewne rzeczy? A jeżeli ty nie potrafisz to znaczy ze na taka pozycje się nie nadajesz.

    •  

      @krzych0: Jeśli oceniający przyjmuje od ocenianych prezenty, to jest to korupcja. Możesz być bardzo sprawnym oceniającym oraz miłym i lubianym, ale to nie zmiania faktu. Wyskoczenie na impreze urodzinowa to nie to samo, co przyjmowanie regularnie prezentow, w tym alkoholu. Próbuję sobie wyobrazić aferę, gdyby jacyś nauczyciele/egzaminatorzy co tydzień przyjmowali od niektórych uczniów/rodziców prezenty.

    •  

      @Nemrod: ok przekonałeś mnie xD

      pokaż spoiler Live long and prosper

    •  

      @MrsHyde: ja nie mam problemu z wiarą w bezinteresowność, bo na tej zasadzie rozdaję ludziom chleb.

      +: MrsHyde
    •  

      @MrsHyde: nota bene w Londynie to musi też wyglądać dziwnie :)

      +: MrsHyde
    •  

      @MrsHyde: podlizują się, ja się nigdy nie spotkałem z tym żeby ukraińcy coś komuś w pracy dawali, polacy standardowo wódę do roboty przynoszą i chleją, jak ktoś nie przynosi to jest nie lubiany, standardem jest w polsce wpisowe do brygady - przynajmniej tak jest na dużych zakładach które istnieją dłużej od komuny. Co ciekawe często jest tak że najwięcej łoją brygadziści i dobrzy spawacze bo nikt im palcem nie pogrozi.

      +: MrsHyde
    •  

      @suqmadiq2ama: W sumie, w większości przypadków masz racje. Jak się czasem nasłucham...

    •  

      @MrsHyde: po prostu taka tam jest kultura, widocznie go w jakiś sposób szanują za to. To jest to samo jak u nas nie przychodzi się z pustymi rękoma do kogoś do domu, tak u nich w dobrym tonie jest dać coś niedrogiego za dobrą współpracę.

      +: MrsHyde
    •  

      @MrsHyde: poza tym nie powinno się przynosić giftów przełożonemu bo to jest łapówa i inni pracownicy będą protestować i wytykać paluchami, ja np mam zakaz mówienia pracownikom jak jakąś flache albo srajfona dostane od prezesa bo to demotywuje.

      +: MrsHyde
    •  

      @suqmadiq2ama: Mi się wydaje, że Polacy tam pracujący mają wyjebane co Ukraincy i komu przynoszą. Jak to jest wśród nich to nie wiem, ale wiem, że gifty pochodzą z kilku źródeł (może jakaś cicha rywalizacja między nimi kto da więcej/lepiej).
      W sumie to mi ich trochę szkoda... Wiadomo, że hajsu jakoś dużo nie mają, a taka mentalność z ich kraju... aby coś mieć lepiej to trzeba w łapę dać...

    •  

      @GrubyJ3zus: Tak raz sie slyszy, ze Polacy najgorsi dla swoich, potem ze dla innych. Co na to obcokrajowcy? "Polska gościnność jest niesamowita" XD

    •  

      że generalnie Polacy jako szefowie dla innych nacji to straszne skurwesyny

      @GrubyJ3zus: a to ciekawe
      skąd wytrzasnąłeś takie badania naukowe?

    •  

      @MrsHyde: to nie musi być nic wielkiego, poprostu traktuje ich fair to jakoś się chcą odwdzięczyć, tu gdzie pracuje też często coś dostawałem zwykle od osób które akurat wróciły z Ukrainy albo zaraz wyjeżdżają i chcieli się pożegnać. Poprostu byłem wobec nich fair, to i oni byli fair, i chcieli dodać coś od siebie. Chociaż np właściciel firmy nigdy nic od nich nie dostał.

    •  

      @TwojStaryToKorniszon: Jakościowa technika badawcza z modelem obserwacji nieuczestniczącej (ukrytej) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @MrsHyde: różowa już węszy spisek xD u nas w pracy też jak jadą do siebie i wracają to przywożą szefowej kuchni coś od siebie, nam czasem też dadzą jakieś cukierki itd. z wdzięczności po prostu, jeden Ukrainiec opowiadał, że ma znajomego w Polsce, którego szef tyra, krzyczy, jest uszczypliwy, a u nas opowiadał, że nasza szefowa to taka wymagająca, ale dobra i życzliwa kobieta więc na każdym kroku postanowił, że będzie się jej odwdzięczał, za to że dała Mu szansę i traktuje normalnie bo większość jego rodaków na po prostu przesrane z szefostwem. Twój Ojciec jest dla nich spoko, więc chca się mu odwdzięczyć i tyle, nie szukałabym w tym podtekstów. Oni się cieszą jak ktoś jest po prostu miły i traktuje jak swojego

    •  

      @MrsHyde: @MrsHyde: To Ty nie wiesz o tym? To mentalność dawnej komuny. Gdy byłem mały moja mama często przyniosła z pracy (pracowała w banku) słodycze, kawę lub alkohol bo dawałą kredyty, w sensie pomagała wypełnić formalności itp. Ludzie z grzeczności czy za przysługę dawali właśnie takie gifty. Mówimy o Polakach

    •  

      @MrsHyde: Niekoniecznie jest to ani ich zwyczaj, ani podlizywanie się. Ja pracuję w Finlandii i zawsze szefowi coś z urlopu przywiozę, jakąś wodzeczkę albo ptasie mleczko czy coś podobnego z Polski. Po prostu fajnie usłyszeć, jak szef później powie ''ale dobrą macie tę wódkę/słodycze tam w Polsce'' :D

    •  

      @MrsHyde: po prostu sa mili
      Ja sam mialem akcje jak gadalem z kolega ktory ma stoisko z telefonami etc. I ukrainiec przyszedl do niego tak pogadac
      Ukraina dal mojemu koledze 2 browce i mi jeszcze wciskal 2 browce za to ze po prostu stalem obok nich i zamienilem aby dwa zdania ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      Polacy jako szefowie dla innych nacji to straszne skurwesyny

      @GrubyJ3zus: Dla innych Polaków też xD

      +: MrsHyde
    •  

      @szasznik: Ale bardziej to widać chyba za granicą jak polak polaka zatrudnia :P

    •  

      @MrsHyde: Polacy tez dają takie upominki np. Fizjoterapeutom, lekarzom na NFZ glownie

    •  

      @MrsHyde: to tylko mentalnosc i przyjete normy. Obdarowywanie sie malymi prezentami, slodyczeni alkohol w pracy na ukrainie sa na porzadku dziennym. Mialem szefa z ukrainy, zawsze gdy przyjezdzal przywozil ze soba torbe slodyczy (rosheny, zefiry i takie tam). Ja czasami wpadalem do pracy z dobrymi paczkami lib cikierkami i nie robilem z tego zadnego halo.

    •  

      @MrsHyde: u mnie w robocie zawsze gdy Ukraińcy wracają z domu, to przywóz nam cuksy :)

      +: MrsHyde

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Jaki to był piękny system. Nie zapomnę

    #windowsphone #android #ios

    odpowiedzi (97)

  • avatar

    Tak się czasami zastanawiam ile talentów więcej rozwinąłbym w swoim życiu, gdyby otoczenie i mentalność ludzi dookoła była inna.

    Za dzieciaka uczyłem się grać na skrzypcach. Cholernie to lubiłem, ale trzeba przyznać, że utalentowany raczej nie byłem. Niemniej takim wyrobnikiem mógłbym zostać.

    W szkole podstawowej pojechaliśmy na dwutygodniowe ferie do Niemiec. W naszym "hotelu" były też wycieczki z innych krajów, no i większość dzieci z Niemiec. No taka krótka integracja po prostu, łączona z nauką języka. No i była tam sala do jakichś przedstawień i te cholerne skrzypce. Nieśmiało raz coś zagrałem i... wszyscy tańczą, śpiewają, nagabują żeby grać. Co chwilę do pokoju wpadał jakiś młody Hans, bo podkradli te skrzypce i żebym im coś zagrał. Czy umiem to, a jak nie to żebym spróbował. Tak mi było przyjemnie, że mi się śniło jak zagrać jakiś popularny wówczas kawałek, żeby było chociaż podobnie. Byłem "tym zajebistym od skrzypiec".

    W Polsce za to byłem "tym zjebem od skrzypiec". Jak już ktoś chciał żebym coś zagrał to na jego miejsce było dwudziestu mówiących, że się popisuję, czterdziestu że przeszkadzam i dwustu, że nie umiem grać. Rodzina? A na chuj ci te skrzypce, nimi rodziny nie wyżywisz. Nauczyłbyś się czegoś pożytecznego.

    Tam dzieciaki biegały do swoich wychowawców mówiąc, że tam chłopak super gra i żeby posłuchali. Moi wychowawcy dzwonili do moich rodziców, że jestem złodziejem i podwędziłem sprzęt, oraz zakłócam porządek. Chłopaki z Niemiec i Hiszpanii grali na byle czym, grzebieniach, wymyślonych perkusjach zrobionych z butelek i mebli i było zabawnie. Nasi byli oburzeni, bo dziewczęta miały maślane oczka na te śmieszne granie.

    I tak dupa, bo dzień po dniu było mi to wybijane z głowy. Rób coś pożyteczniejszego, idź spać, bo nie wstaniesz, nie graj bo kabarety leco i nie słyszymy. Znowu ten głąb ze skrzypcami. I zawsze gdy tylko wyjechałem z tego kurwidołka, to było inaczej, było wesoło, sympatycznie. Ludzie się bawili, a nie patrzyli spode łba. Ehh... mentalność "musisz zrobić studia, żeby mieć pracę" wiele rzeczy we mnie zabiła. #zalesie #oswiadczeniezdupy
    pokaż całość

    odpowiedzi (75)

  • avatar

    Krzysztof Piątek (x2)
    Atalanta - Milan 1:[3]

    #mecz #golgif #golgifpl #seriea #acmilan

    odpowiedzi (77)

124 LEGO Marvel Super Heroes Universe In Peril – Nintendo 3DS Torrent9 Téléchargement LEGO Marvel Super Heroes Universe In Peril Nintendo 3DS telecharger torrent Marvel Super Heroes se rassemblent pour une, brique brisant bon moment... | Criminal Intent - Verbrechen im Visier | střední škola